"Rolnik szuka żony"

"Rolnik szuka żony 5": Szok i niedowierzanie! "Dla mnie to prostak"

Po drugim odcinku programu "Rolnik szuka żony 5" sporo kontrowersji wywołały spotkania bohaterów z kobietami, które napisały do nich listy. Internauci w swych komentarzach ostro ocenili zachowania Grzegorza i Krzysztofa.

Nie wszystkie spotkania spełniły oczekiwania rolników

Bohaterami piątej edycji programu "Rolnik szuka żony" są: Łukasz (35 lat), Krzysztof (26 lat), Marek (46 lat), Jan (58 lat) i Grzegorz (30 lat). To oni otrzymali najwięcej listów, spotkali się z kandydatkami na żony i teraz muszą zdecydować, które z kobiet zaproszą do swych gospodarstw.

Reklama

Było kilka zaskoczeń, nieporozumień, nawet rozczarowań.

Jedna z kandydatek zapomniała napisać, że... ma dziecko. Inna przesłała zdjęcie sprzed kilku lat i na miejscu okazało się, że w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej. Kolejna kobieta pojawiła się w zbyt mocnym i wyzywającym makijażu. Rolnicy nie kryli zdumienia.

Najwięcej komentarzy (ponad 800!) pojawiło się na oficjalnym profilu programu "Rolnik szuka żony" na Facebooku pod filmikiem, prezentującym rozmowę Krzysztofa z Jessicą.

"Umiem gotować, sprzątać, jestem rozrywkowa i czytam dużo książek" - powiedziała 24-letnia Jessica, która jest uczennicą wrocławskiej szkoły kosmetycznej, zapaloną tancerką i nie obcy jest jej również modeling.

Dziewczyna - jak na kandydatkę na żonę rolnika - zaprezentowała się w bardzo mocnym, odważnym makijażu, doklejonych rzęsach i niesamowicie długich, żółtych tipsach. Gdy Krzysztof zapytał ją, czy umiałaby się odnaleźć na gospodarce i czy może być bardziej "naturalna", odparła, że nie ma problemu, bo może malować się kosmetykami... bezbarwnymi.



Ich spotkanie wywołało sporo komentarzy. Internauci krytykowali dziewczynę i fakt, że Krzysztof w ogóle zdecydował się ją zaprosić na rozmowę. Część wietrzy... spisek telewizji.

Oto kilka wybranych komentarzy (pisownia oryginalna).

"Anatomiczny, żywy przykład braku łączności mózgu z resztą ciała ... zgrabna jak modelka, przemalowana jak lalka i bystra jak pralka - tylko kręci dzióbkiem i oczyma nie wie o czym gada".

"Wygląda prawie jak mlodsza siostra Godlewskich".

"A wiecie czemu ona jest w tym programie? Kasa kasa kasa. Nabijanie wyświetleń komentarzy itp. Zagrywka telewizji".

"A mnie sie wydaję że tą Jessicę specjalnie kazali mu wybrać do programu, po to aby zwiekszyć oglądalnosc. To jest celowe dzialanie producentów. Nie wierze ze sam by to zrobił".

"Szef TVP Kurski zapłaci mu , żeby ją wybrał Wzrośnie oglądalność".

Niemniej emocji wywołało spotkanie GrzegorzaAleksandrą, której rolnik powiedział: "A wiesz, że Cię nie poznałem. Te zdjęcia były kiedy robione?".

Okazało się, że kobieta przesłała w liście zdjęcie sprzed kilku lat i na miejscu okazało się, że w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej i ma o wiele, wiele kilogramów więcej niż mogłoby się wydawać. Rolnik nawet nie udawał, że bardzo go to rozczarowało, a nawet zirytowało.

A co tak wzburzyło internatów? Część zarzuciła rolnikowi brak taktu, niektórzy krytykowali dziewczynę za oszukanie Grzegorza.



Oto niektóre komentarze (pisownia oryginalna).

"Jeśli ktoś wysyła zdjęcie na którym wygląda zupełnie inaczej to jak to nazwać? Niestety ale wysyła się aktualne foto a nie lata wstecz".

"Jakby miała "kilka kg" więcej to zapewne nie było by problemu. Tu jest 30 kg więcej".

"Ok był zawiedziony ale dla mnie to prostak. Dzisiaj wyszedł z niego cham".

"Jak dla mnie to zachował się jak burak..zero taktu i kultury..Powinien się zdecydować czy szuka kobiety do życia czy lalki barbie..ciało można wyrobić,wymodelować a charakteru i duszy nie zmieni".

"Dokładnie chodzi o kłamstwo tej kandydatki a nie o jej wygląd. Byłoby ok gdyby posyłając zdjęcie całej sylwetki spodobała się Grześkowi i by ją zaprosił.A tak to jeszcze w oczy mu kłamała że zdjęcie aktualne".

"Dziewczyna zwyczajnie Go oszukala.To nie w porzadku.Tak sie nie robi. Co na tym zyskala? Sama sobie jest winna".

A co wy o tym sądzicie?

Kolejny odcinek programu "Rolnik szuka żony 5" już w niedzielę, 16 września. Przekonamy się, które kobiety rolnicy zaproszą do swych gospodarstw.