Reklama

"Rolnik szuka żony"

"Rolnik szuka żony 5": Różowe kajdanki? Kobiety przyjechały z prezentami!

I wreszcie nadszedł ten dzień, na który czekali zarówno rolnicy, jak i zaproszone do ich domów kobiety. Kandydatki przyjechały do domów bohaterów piątej edycji programu "Rolnik szuka żony", a niektóre przywiozły dość specyficzne prezenty...

"Rolnik szuka żony 5": Z kim tak czule przywitał się Łukasz? / fot. z oficjalnego profilu programu na Facebooku

To ważny dzień w życiu rolników - szykują swoje domy na przybycie gości. Stres nie oszczędza też kandydatek. Po raz pierwszy zobaczą miejsce, które w przyszłości może stać się ich domem.

Reklama

Co działo się w czwartym odcinku "Rolnik szuka żony 5", który widzowie TVP1 obejrzeli w niedzielny wieczór, 23 września?

Kobiety przyjechały do rolników z różnymi prezentami. Niektóre przywiozły własnoręcznie upieczone ciasta, inne - piękne serwetki z Koniakowa albo szalik zrobiony na drutach, ale największy przebój tego odcinka to... różowe kajdanki!

U Krzysztofa pojawiły się: 21-letnia Ewelina z Lubelszczyzny, 27-letnia studentka z Pomorza Katarzyna oraz 24-letnia Jessica.

Jessica zaskoczyła młodego rolnika - w prezencie przywiozła mu bowiem... różowe kajdanki (obiecała mu to już w poprzednim odcinku). Rolnik wyglądał na oszołomionego...

Katarzyna stwierdziła, że niczego nie przywiozła, bo przecież ona sama jest prezentem dla Krzysztofa. Ewelina początkowo stresowała się całą sytuacją, ale przyznała, że szybko jej przeszło, bo poczuła się "jak w domu".



Do domu Jana przyjechały: Elżbieta - matka trójki dorosłych dzieci, Małgorzata - miłośniczka szydełkowania oraz Maria - rozwódka z Warszawy.

Jan nie ukrywa, że jedna z kobiet jest mu bliższa, ale chce dać szansę pozostałym kandydatkom. Wygląda na to, że na razie najbliżej mu do Małgorzaty. Ona sama przyznała, że nie może przestać myśleć o rolniku. Czy coś z tego będzie?

Na razie Jan powiedział żartobliwie kobietom, że on rządzi w domu, jest tu panem i one powinny się podporządkować. Chyba tak łatwo z paniami mu nie pójdzie...

Wybranki Grzegorza to: 26-letnia fizjoterapeutka ze Śląska Martyna, 25-letnia Monika ze Szczecina - studentka i florystka oraz Dorota z Podkarpacia.

Rolnik chyba jako jedyny równo traktuje wszystkie zaproszone do domu kobiety. Widać, że jeszcze nie wie, którą wybrać. Na razie zabrał dziewczyny na spacer po okolicy i zapytał o poważne związki, w jakich były...

Sam stwierdził, że jest romantykiem, szybko się nie zakochuje, ale marzy o kobiecie, która czekałaby na niego w domu.



Łukasz do swego domu zaprosił: mieszkającą w Holandii PaulinęAgatę z Mazowsza i 31-letnią Iwonę, rodowitą Kaszubkę.

Rolnik powiedział Marcie Manowskiej, że przy jednej z kandydatek serce mocniej mu bije, ale nie będzie ujawniał tego przed pozostałymi kobietami, bo nie chce "psuć atmosfery w domu". Czy to uczciwe? - zapytała prowadząca. Rolnik się zamyślił...

Początkowo wydawało się, że to Paulina tak na niego działa, okazało się jednak, że rolnik - choć na razie nie zdradza swoich uczuć - zauroczony jest Agatą i to ona zajęła jego serce. Co będzie dalej?



W domu Marka pojawiły się: Aleksandra - z zawodu chemik analityk, 39-letnia Aneta - absolwentka ekonomi oraz Joanna - z wykształcenia socjolog, który swoje umiejętności wykorzystuje na co dzień jako rodzina zastępcza.

Wydaje się, że Marek najbardziej zainteresowany jest Joanną, ale jest bardzo ostrożny w okazywaniu uczuć. Jego mama wyznała Marcie Manowskiej, że rok temu odeszła od niego kobieta i Marek bardzo to przeżył. Czy otworzy się na nowy związek? To może być trudne.

Na razie to mama rolnika wykazuje największą inicjatywę i zagaduje kobiety, które przyjechały do jego domu. Zaproponowała nawet, że Marek powinien wypić z nimi wino...



Co wydarzy się w ciągu następnym dni? Czy rolnicy będą już wiedzieli, która z kobiet jest najbliższa ich sercu. Odpowiedź już w kolejnym odcinku "Rolnik szuka żony 5" - 30 września w TVP1.



INTERIA.PL

Reklama