Reklama

"Rolnik szuka żony"

Reklama

"Rolnik szuka żony 5": Jessica najsympatyczniejszą bohaterką programu

"Taka byłam i taka jestem. Nic nie udawałam" – powiedziała Jessica, uczestniczka produkcji TVP "Rolnik szuka żony 5". Kandydatka na żonę najmłodszego rolnika, Krzysztofa, była gościem programu "Pytanie na śniadanie".

Jessica na świątecznym spotkaniu rolników (screen z programu)

"Cieszę się, że widzowie mnie taką pokochali" - wyznała Jessica, która została okrzyknięta najsympatyczniejszą bohaterką piątej edycji programu "Rolnik szuka żony".

Początkowo kobieta była krytykowana, ale - jak stwierdziła w programie "Pytanie na śniadanie" - nie przejmowała się tym, co ludzie na jej temat wypisują.

"Na początku było dużo hejtu na mój temat. Była mocna krytyka, ale każdy musi trochę tego hejtu mieć" - przyznała.

"Czytałam te komentarze, ten cały hejt, ale się tym nie przejmowałam" - dodała.

Jessica była również pytana, czy rzuciła palenie. Przypomnijmy, że Krzysztof - rolnik, którego gospodarstwo odwiedziła kobieta - nie tolerował palenia.

Reklama

"Piliłam i nadal palę, ale mało. Po prostu" - powiedziała szczerze Jessica.

Czy jej życie po programie zmieniło się?

"Nic się mnie zmieniło poza tym, że ludzie mnie rozpoznają. Podchodzą do mnie, robią sobie zdjęcia" - wyznała.

Jessica była jednym z gości świątecznego spotkania rolników. Jej pojawienie się wzbudziło sporo emocji.

"Przywiozłam bigos" - powiedziała, wchodząc do studia. "Stałam się bardziej rozpoznawalna, nie żałuję udziału w programie i niczego bym nie zmieniła" - stwierdziła z uśmiechem.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy