Reklama

"Rolnik szuka żony"

Reklama

Marta Manowska ostro o hejcie wobec uczestników "Rolnika..."

Przed nami finałowy odcinek szóstej edycji programu: "Rolnik szuka żony". Niedawno prowadząca show - Marta Manowska - podzieliła się z internautami kilkoma kadrami z finału, a w opisie odniosła się do wielu negatywnych komentarzy, jakie nieustannie pojawiają się w mediach.

Marta Manowska z uczestnikami "Rolnika...": Marleną i Sewerynem

W niedzielę, 1 grudnia, widzowie zobaczą ostatni odcinek szóstej edycji programu: "Rolnik szuka żony". O tym, że była to odsłona pełna emocji, świadczyć może sporo nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskakujących decyzji. Odbiorcy byli m.in. świadkami dość burzliwej rozmowy Seweryna i Marleny, w czasie której nie zabrakło mocnych słów, a w pewnym momencie także wyzwisk.

Jeszcze przed emisją odcinka, który pojawił się na antenie TVP 1 w zeszłą niedzielę, do całej sytuacji postanowiła odnieść się prowadząca program - Marta Manowska. Publikując na swoim Instagramie serię zdjęć z finałowego spotkania, pokusiła się również o słowo refleksji dotyczące komentarzy w sieci, jakie raz po raz pojawiały się tuż po emisji odcinków w TV. Dziennikarka w swojej wypowiedzi m.in. odniosła się do zachowania Seweryna.

Reklama

"Będę bronić Seweryna zawsze i wszędzie. Tacy jesteśmy jako ludzie. Upadamy, wstajemy. Nie życzę sobie komentarzy poniżej poziomu. Czasem pewne nasze cechy uwidaczniają się pod wpływem ludzi. Życzę zarówno Marlenie, jak i Sewerynowi szczęścia. I wiem, że go osiągną".

W innym miejscu Marta Manowska zwróciła się także bezpośrednio do internautów.

"To teraz jak napiszę, co mi się nie podoba. Jak łatwo oceniacie Państwo drugiego człowieka. Ot tak. Po prostu. Bo oglądacie program? Jesteście fanami? Co daje prawo do kategorycznego oceniania przez Was drugiego człowieka i to w taki sposób? Tutaj, czy na profilu rolnika. Pytam co? (...)Po tym wszystkim, co dziś przeczytałam pod zdjęciami chciałabym powiedzieć jedno. Wiele osób jest tu chyba przez kompletną pomyłkę. To nie profil osoby, która kurczowo trzyma się show-biznesu. Gdybym nie była zgodna z programem i nie wierzyłabym w jego bohaterów i w to, co robię - nie prowadziłabym go (...)" - tłumaczyła dziennikarka.

Na zakończenie - już w kolejnym wpisie, prowadząca "Rolnika..." podzieliła się także swoim marzeniem dotyczącym jej profilu.

"A że nie lubię się żegnać złymi emocjami napiszę jeszcze jedno. Moim marzeniem było, żeby ten profil był pozytywny, jasny, szerzył dobre emocje i taki przekaz. Mamy w życiu tyle elementów do pogodzenia - wiara, rodzina, przyjaciele, praca... Jak w tym zachować balans, zauważyć drugiego człowieka, pomoc mu, zadbać o siebie i o stan swojego wnętrza! Na tym skupmy swoje moce (...)".

Jak widać, szósta edycja programu: "Rolnik szuka żony" dostarczyła wielu emocji zarówno uczestnikom, widzom, jak i samej prowadzącej. W finałowej odsłonie piątka rolników, którzy wzięli udział w programie, raz jeszcze spotka się z Martą Manowską, by skomentować swój udział w show i zdradzić, jak potoczyły się ich dalsze losy. Po tym, jak Seweryn rozstał się z Marleną, a nieco wcześniej Waldemar nie zaprosił do swojego gospodarstwa żadnej kandydatki, widzowie mogli śledzić historię trzech par: Jakuba i Anny, Sławomira i Marty, Adriana i Ilony.

Czy wszystkie trzy relacje przetrwały próbę czasu czy może jednak coś się zmieniło? Jak będą przebiegały spotkania rolników z kandydatkami, z którymi pożegnali się wcześniej? Przekonamy się o tym, włączając TVP 1 w niedzielę 1 grudnia o godz. 21:15!

Przeczytaj artykuł na stronie RMF!

Sabina Obajtek

RMF

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rolnik szuka żony 6

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje