Sprawa Polańskiego
Reklama

Wspierają Romana Polańskiego

Prawie 500 e-maili zawierających żądanie zwolnienia Romana Polańskiego z aresztu ekstradycyjnego w Szwajcarii napłynęło już od artystów i fanów reżysera na adres Stowarzyszenia Filmowców Polskich (SFP).

E-maile są wyrazem poparcia dla twórców opublikowanego na stronie internetowej Stowarzyszenia listu pt. "Uwolnić Romana Polańskiego!". Wystosowali go w niedzielę przedstawiciele polskiego środowiska filmowego, m.in. reżyserzy Andrzej Wajda, Janusz Morgenstern, Jerzy Skolimowski, Feliks Falk i Jacek Bromski oraz dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Agnieszka Odorowicz.

Autorzy listu zwrócili się "do prezydenta RP i rządu, a w szczególności ministra spraw zagranicznych i ministra kultury i dziedzictwa narodowego o podjęcie natychmiastowych, energicznych działań zmierzających do uwolnienia obywatela Rzeczypospolitej Polskiej Romana Polańskiego i zapobiegających jego ekstradycji do Stanów Zjednoczonych Ameryki".

Reklama

"Od niedzielnego popołudnia e-maile popierające to żądanie wciąż do nas napływają. Jest ich już prawie pół tysiąca. Zamierzamy, począwszy od poniedziałkowego wieczoru, publikować na naszej stronie listę nadawców" - powiedziała w poniedziałek kierownik Działu PR i Marketingu w SFP Anna Wróblewska.

Wśród autorów e-maili są m.in.: reżyserzy Kazimierz Kutz, Borys Lankosz, Magdalena Łazarkiewicz, Janusz Kijowski, Maciej Ślesicki, Wiesław Saniewski, aktorzy Daniel Olbrychski i Bożena Dykiel, scenograf Allan Starski oraz dyrektor Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Stefan Laudyn.

76-letni Roman Polański miał odebrać nagrodę za całokształt twórczości na Festiwalu Filmowym w Zurychu w Szwajcarii. W sobotę wieczorem został zatrzymany na lotnisku w Zurychu i umieszczony w areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 roku. W niedzielę szwajcarski resort sprawiedliwości powiadomił, że o kwestii wydania reżysera Stanom Zjednoczonym rozstrzygnie postępowanie ekstradycyjne.

Amerykański wymiar sprawiedliwości zarzuca Polańskiemu, że w roku 1977 w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. W stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest automatycznie jako gwałt.

Więcej informacji na ten temat znajdziecie w naszym raporcie specjalnym!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Roman Polański | SFP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy