Reklama

Sprawa Polańskiego

Filmowcy nie odwrócą się od Polańskiego

Jacek Bromski - Prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich - podkreślił, że poniedziałkowa decyzja Szwajcarów o niewydaniu Romana Polańskiego Stanom Zjednoczonym "budzi zadowolenie i radość". Bromski zapewnił, że polskie środowisko filmowe nie odwróci się od Polańskiego.

Szwajcarskie ministerstwo sprawiedliwości poinformowało w poniedziałek, 12 lipca, że Szwajcaria nie wyda Romana Polańskiego USA oraz że uchylono ograniczenie wolności stosowane wobec reżysera.

Reklama

Bromski przypomniał, że Polański jest członkiem Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Jak zaznaczył prezes stowarzyszenia, mimo radości z powodu poniedziałkowej decyzji, filmowcy "nie mogą zapominać o tym, że siedemdziesięcioparoletniego człowieka trzymano w zamknięciu przez dziesięć miesięcy", że "zabrano mu dziesięć miesięcy życia".

"Jesteśmy rozgoryczeni, że to tak długo trwało" - podkreślił Bromski.

Jego zdaniem, aresztowanie i ograniczenie wolności były dla Polańskiego "traumatycznym przeżyciem".

"Przede wszystkim był odcięty od rodziny, od swoich dzieci - jeszcze małych. Nie znał swojej przyszłości. Nie wiadomo było, czy go nie wydadzą do Stanów Zjednoczonych" - mówił prezes SFP.

Powiedział, że nie spodziewa się przypadków, że jacyś artyści ze środowiska filmowego nie będą chcieli po sprawie aresztowania współpracować z Polańskim.

Ekstradycji Romana Polańskiego domagały się władze USA, które oskarżają reżysera o seks z nieletnią w 1977 roku.

Więcej informacji na ten temat znajdziecie w naszym raporcie specjalnym!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Roman Polański | Jacek Bromski | Bromski | Nie