Reklama

Oscary 2019

Oscarowa Lady Gaga

Lady Gaga ma w tym roku szansę na dwa Oscary. Gwiazda pop dostała nominację za rolę w filmie "Narodziny gwiazdy" oraz za piosenkę "Shallow".

Lady Gaga dobrze gra i jeszcze lepiej śpiewa w "Narodzinach gwiazdy"

O ile nominacja Lady Gagi za piosenkę nie dziwi, o tyle jej kariera aktorska nie była taka oczywista...

Reklama

Wokalistka zagrała główną rolę w kolejnej ekranizacji hollywoodzkiego przeboju "Narodziny gwiazdy". Początkowo powierzenie jej głównej roli spotkało się z różnymi ocenami wyjadaczy w Hollywood. Clint Eastwood, który początkowo miał reżyserować film, nie ukrywał wątpliwości, czy decyzja obsadzenia Lady Gagi jest słuszna. "Gdy ogłosili, że główną rolę zagra Lady Gaga, miałem wątpliwości. Myślałem, że nie nadaje się do tej roli" - wyznał aktor i reżyser.

Eastwood przyznał, że nie miał racji. "Poradziła sobie znakomicie" - powiedział legendarny "Brudny Harry" po premierze filmu. Bradley Cooper, który reżyserował "Narodziny gwiazdy", i Clint Eastwood spotkali się ostatnio na planie filmu "Przemytnik", który właśnie wszedł do kin w USA.

"Narodziny gwiazdy" to nowa wersją popularnego musicalu. Lady Gaga występuje pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem, Stefani Germanotta, i wciela się w Ally, aspirującą piosenkarkę, której talent odkrywa gwiazdor country, Jackson Maine (Bradley Cooper). Para zaczyna romans i współpracę, jednak im większą popularność zdobywa dziewczyna, tym trudniejsze stają się jej relacje z mentorem...

W obsadzie znaleźli się również Sam Elliott, Andrew Dice Clay i Dave Chappelle. Scenariusz napisał Eric Roth ("Monachium", "Forrest Gump"). Cooper zadebiutował za kamerą jako reżyser.

W razie wygranej w kategorii najlepsza piosenka ("Shallow"), Lady Gaga będzie musiała podzielić się nagrodą z Markiem Ronsonem, Anthonym Rossomando oraz Andrew Wyattem.

Za muzykę nominację do Oscara dostali w tym roku: Alexandre Desplat za "Wyspę psów", Ludwig Goeransson za "Czarną Panterę", Marc Shaiman za "Mary Poppins powraca", Terence Blanchard za "Czarne bractwo. BlacKkKlansman" oraz Nicholas Britell za film "Gdyby ulica Beale umiała mówić".

PAP

Reklama