Reklama

Oscary 2019

Reklama

Hollywood krytykuje Akademię. Ta odpowiada

Tegoroczna gala Oscarowa wciąż budzi kontrowersje. Gdy ujawniono, że nagrody w czterech kategoriach, w tym za zdjęcia i montaż, zostaną wręczone podczas przerwy reklamowej, środowisko filmowe zareagowało jednoznacznie negatywnie. Grupa uznanych operatorów i reżyserów opublikowała list do Akademii, w którym prosi o wycofanie się z jej ostatniego postanowienia. Organizacja zdążyła już odpowiedzieć.

John Bailey

Wśród osób, które podpisały list, znaleźli się tegoroczni nominowani, między innymi Spike Lee (nominacja za film, reżyserię i scenariusz adaptowany za "Czarne bractwo. BlacKkKlansman"), John Ottman (nominacja za montaż w "Bohemian Rhapsody") i Caleb Deschanel (nominacja za zdjęcia do filmu "Werk ohne Autor"). Prócz nich na liście niezadowolonych znaleźli się Martin Scorsese, Quentin Tarantino, Roger Deakins, Vittorio Storoaro, Janusz Kamiński, Seth Rogen oraz inni. Łącznie prawie sto osób.

"Natychmiastowa reakcja naszych kolegów oraz sprzeciw pionierów naszej branży wobec decyzji Akademii to jasny znak, że nie jest za późno, by cofnąć tę decyzję" - piszą w liście do Akademii jego sygnatariusze.

Reklama

W kolejnych akapitach twórcy przypominają o misji Akademii oraz filmowcach, dla których ta decyzja jest potwarzą. Pod koniec powołują się na słowa jednego z podpisujących - aktora, reżysera i scenarzysty Setha Rogena: "Nie ma lepszego sposobu na uczczenie osiągnięć w kinematografii niż ODMOWA publicznego uhonorowania osób, których praca polega dosłownie na filmowaniu".

W odpowiedzi na list twórców Akademia wydała oświadczenie, pod którym podpisał się jej zarząd, między innymi przewodniczący organizacji John Bailey. Utrzymują oni, że zmiany w ceremonii zostały niekorzystnie przedstawione w mediach.

Jednocześnie Akademia zapewnia, że wszystkie 24 kategorie zostaną uwzględnione w transmisji z gali rozdania Oscarów. Cztery kategorie, które będą wręczone w przerwie na reklamy, zostały zgłoszone przez branże je reprezentujące. Wyczytanie nominowanych i przemowa zwycięzcy znajdą się w transmisji. Wycięte zostanie jedynie dojście wygranego na scenę.

W następnych latach od 4 do 6 innych kategorii będzie prezentowanych w ten sposób. W 2020 roku wśród nich na pewno nie znajdą się tegoroczne. Akademii przypomina także, że zmiany ogłoszono w sierpniu zeszłego roku i zostały one przyjęte jednogłośnie.

Rozdanie Oscarów odbędzie się w nocy z 24 na 25 lutego polskiego czasu. W tym roku ceremonia nie będzie miała prowadzącego. 


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy