Oscary 2018

Oscar dla dokumentalnego filmu "Ikar" o dopingu sportowym w Rosji

Film w reżyserii Bryana Fogela traktujący o sportowym dopingu w Rosji "Ikar" nagrodzony został w Los Angeles Oskarem w kategorii najlepszy dokument pełnometrażowy.

"Ikar" otrzymał statuetkę Oscara dla najlepszego pełnometrażowego dokumentu

Film powstał na kanwie rozmów z byłym szefem laboratorium antydopingowego w Moskwie Grigorijem Rodczenkowem, którego zeznania przyczyniły się do zdemaskowania systemu dopingu sportowego w Rosji.

Reklama

"Rodczenkow to człowiek nieustraszony. To obraz o Rosji, jednak w większym stopniu o doniosłości mówienia prawdy" - powiedział Fogel, odbierając Oscara.

Producentami filmu oprócz Fogela są Dan Cogan, James R. Swartz i David Fialkow, a zmontowali go Timothy Rode, Jon Bertain i Kevin Klauber. 

Rodczenkow uciekł z Rosji i został informatorem Światowej Agencji Antydopingowej (WADA).

Przed 23. zimowymi igrzyskami olimpijskimi w południowokoreańskim Pjongczangu Rodczenkow pochwalił decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego wykluczająca rosyjskich sportowców, którzy korzystali z niedozwolonego dopingu w rywalizacji o medale. MKOl dopuścił jednak do startu niektórych sportowców z tego kraju pod flagą olimpijską. 

W maju 2016 roku Rodczenkow przyznał na łamach "New York Times", że uczestniczył w tuszowaniu pozytywnych wyników testów antydopingowych oraz podmienianiu próbek rosyjskich sportowców, którzy brali udział w igrzyskach olimpijskich w Soczi w 2014 roku, w tym nawet 15 medalistów tej imprezy. Jak twierdził, w proceder zaangażowane były także Rosyjska Agencja Antydopingowa (RUSADA) oraz służby specjalne (FSB).

Trzy miesiące przed tą publikacją zmarli nagle dwaj byli współpracownicy Rodczenkowa. Jak przyznał Walden, Rodczenkow żyje w strachu o swoje życie, a jego kontakt ze światem zewnętrznym jest ograniczony. 

Kary wymierzono w związku z wielokrotnym łamaniem przepisów antydopingowych przez "Sborną" na poprzednich zimowych igrzyskach w Soczi w 2014 roku. Po wykryciu zorganizowanego procederu, który doprowadził m.in. do manipulacji wynikami Rosjan przez moskiewskie laboratorium antydopingowe, dożywotnio zdyskwalifikowano już 25 sportowców, a Rosja straciła 11 medali tych igrzysk.

Według ustaleń kanadyjskiego prawnika Richarda McLarena, w latach 2011-15 w proceder dopingu było zamieszanych ponad 1000 rosyjskich sportowców.

W połowie listopada 2017 roku WADA podtrzymała zawieszenie rosyjskiego organu odpowiedzialnego za walkę z dopingiem (RUSADA). Podobnie Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) na kongresie w Monako podtrzymało dyskwalifikację Rosji. Dopuściło jednak ich start pod neutralna flagą w zakończonych w niedzielę halowych mistrzostwach świata w Birmingham.

Dowiedz się więcej na temat: Oscary 2018