Reklama

"Nic się nie stało": Afera wokół filmu TVP

"Nic się nie stało": Dokument Sylwestra Latkowskiego o pedofilii pokaże TVP

Dokument Sylwestra Latkowskiego "Nic się nie stało" na temat pedofilii będzie można obejrzeć w środę wieczorem, 20 maja, w TVP1. Po emisji odbędzie się debata na antenie Telewizji Polskiej. "Będzie dym" - tak zapowiadał film w grudniu 2019 roku Jacek Kurski, ówczesny prezes TVP.

Film "Nic się nie stało" pokaże 20 maja TVP1

Informację o emisji filmu w TVP zamieścił 19 maja na swym Twitterze Sylwester Latkowski - reżyser filmowy, autor i prezenter programów telewizyjnych, a od kilku lat publicysta i redaktor naczelny serwisu Kulisy24.

Reklama

"Powinni obawiać się Ci, którzy krzyczą o pedofilii, ale gdy odbywała się na wyciągnięcie ręki to udawali, że nic nie widzą, odwracali głowę albo oceniali to jako niewinną zabawę. Ci którzy uważali, że obowiązują ich inne zasady. #NicSięNieStało środa, godz 21 w TVP1" - napisał reżyser.

O czym opowiada film "Nic się nie stało"? Informacji na ten temat nie można znaleźć na stronie TVP, producenta dokumentu.

Z informacji, które pojawiały się w internecie w grudniu 2019 i styczniu 2020 roku wiadomo tylko, że dokument dotyczy pedofilii wśród elit i w środowisku celebrytów i ma udowodnić, że problem nie dotyczy tylko polskich księży.

"Kto powinien się obawiać filmu? Powinni obawiać się ci, którzy dziś krzyczą o pedofilii, a gdy miała miejsce na wyciągnięcie ręki, udawali, że nic nie widzą, odwracali głowę albo oceniali to jako niewinną zabawę" - pisze Latkowski na Facebooku.

Reżyser był w środę gościem Michała Rachonia w Polskim Radiu 24. "Kiedy sprawa [pedofili - przyp .red.] dotyczy bogatych i wpływowych, to zawsze udaje im się ominąć prawo i pozostają bezkarni. To poczucie bezkarności jest przerażające, gdy się spotyka z nimi i rozmawia - zawsze są pewni wygranej i tego, że nic im się nie stanie" - mówił Latkowski.

O tym, że TVP realizuje film "Nic się nie stało" Jacek Kurski poinformował w grudniu 2019 roku w wywiadzie dla tygodnika "Sieci".

"Niedługo go pokażemy, wstrząsający. Będzie dym" - zapowiedział wówczas Kurski.

"Gdy atakuje się społeczeństwo propagandą lewicową - pokazujemy, jak to wygląda od kulis w reportażu 'Inwazja'. Gdy próbuje się zredukować problem pedofilii do księży, przypominamy film 'Pedofilia' Latkowskiego" - mówił ówczesny prezes TVP.

Przypomnijmy, że tuż przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi w TVP wyemitowano film dokumentalny "Inwazja", w którym w krytycznym tonie opisano demonstracje na rzecz praw środowisk LGBT. Natomiast w połowie maja 2019 roku, tydzień po udostępnieniu dokumentu "Tylko nie mów nikomu" Tomasza i Marka Sekielskich o pedofilii wśród księży, TVP Info po ponad 10 latach przerwy wyemitowało film dokumentalny "Pedofile" Sylwestra Latkowskiego z 2005 roku.

"Zupełnie nie obawiam się tego, że telewizja mogłaby poddać [film] cenzurze. Nie wiem natomiast, jak zareagują środowiska sportretowane w moim dokumencie" - reżyser mówił w grudniu 2019 roku o filmie "Nic się nie stało" w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.

Latkowski nie ujawnił wówczas, kto będzie bohaterem jego filmu. "Mogę powiedzieć, że padną nazwiska osób znanych, które powinny wytłumaczyć się z kilku rzeczy" - dodał reżyser.

"To będzie opowieść o bezsilności. W 2005 roku zrealizowałem film 'Pedofile'. Od tamtego czasu przyglądałem się blisko kilku sprawom. Nic się nie zmienia. Bogaci i wpływowi omijają prawo i czują się bezkarni. Zajmując się pedofilią wśród elit, tylko się obrywa" - Latkowski napisał na Facebooku.

Film "Nic się nie stało" zostanie pokazany w środę, 20 maja, o godz. 21:00 w TVP1. Po emisji ma odbyć się debata, nie wiadomo jednak, kto poza reżyserem Sylwestrem Latkowskim weźmie w niej udział.

Następnego dnia - w czwartek, 21 maja, film Tomasza i Marka Sekielskich "Zabawa w chowanego" ukazujący problem pedofilii w Kościele, pokaże TVN.

"Zabawa w chowanego" to kolejny po "Tylko nie mów nikomu" obraz dokumentalny braci Sekielskich demaskujący zmowę milczenia wśród księży w kościele katolickim na temat ukrywania przestępstw pedofilii.

Film miał swoją premierę w sobotę, 16 maja, na YouTubie. Dokument ma już ponad 5,5 mln odsłon.

W kontynuacji zapoczątkowanego w "Tylko nie mów nikomu" śledztwa w sprawie duchownych - pedofilów, dziennikarz Tomasz Sekielski dociera do kolejnych ofiar molestowania seksualnego przez księży oraz hierarchów, którzy te przestępstwa latami kryli.

"Zabawa w chowanego" jest historią dwóch braci - Bartłomieja i Jakuba, którzy byli wykorzystywani seksualnie przez tego samego księdza z diecezji kaliskiej. Molestował on także inne dzieci, między innymi Andrzeja, którego relację również słyszymy w filmie.

Bartłomiej opowiada w filmie, że do molestowania dochodziło w domu, gdy miał 8-10 lat.

"Perfidia tego księdza polegała na tym, że do spotkań dochodziło nie dość, że w moim domu, nie dość, że w moim pokoju, to zazwyczaj podczas obecności osób starszych, moich rodziców, którzy przebywali gdzieś w kuchni. Nie byli niczego świadomi, po prostu tak uśpił ich czujność, że nie wpadli na to, że coś może się dziać" - relacjonował w filmie Sekielskich. Jego sprawa jest jedyną, która jeszcze się nie przedawniła.

"To jest inny film niż 'Tylko nie mów nikomu', jest zupełnie inaczej opowiedziany. Są oczywiście łzy i emocje. Gdyby film przeszedł bez echa, byłbym zdziwiony" - zapowiadał Tomasz Sekielski.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sylwester Latkowski | TVP | Nic się nie stało