Reklama

Najlepsze dokumenty

Reklama

Louis C.K: Powstanie dokument o skandalu seksualnym z udziałem komika

W 2017 roku popularny komik Louisa C.K. został oskarżony przez kilka kobiet o to, że masturbował się przed nimi. Artysta przyznał się do winy i w konsekwencji musiał zrezygnować z kilku projektów. Wydawało się, że po takim skandalu jego kariera jest skończona, ale Louisowi C.K. udało się wrócić do show-biznesu. I właśnie ten powrót będzie tematem filmu dokumentalnego realizowanego przez stację Showtime.

W 2017 roku popularny komik Louisa C.K. został oskarżony przez kilka kobiet o to, że masturbował się przed nimi. Artysta przyznał się do winy i w konsekwencji musiał zrezygnować z kilku projektów. Wydawało się, że po takim skandalu jego kariera jest skończona, ale Louisowi C.K. udało się wrócić do show-biznesu. I właśnie ten powrót będzie tematem filmu dokumentalnego realizowanego przez stację Showtime.
Louis C.K. / Frederick M. Brown /Getty Images

"Louis C.K. jest w trochę innej sytuacji niż Harvey Weinstein. Jest znakomitym, znakomitym komikiem, któremu na własny sposób udało się powrócić" - powiedział w rozmowie z portalem "Variety" David Nevins ze stacji Showtime, tłumacząc decyzję o tym, dlaczego jego firma realizuje dokument o powrocie komika do show-biznesu. Powrocie udanym. Komik niedawno zdobył swoją trzecią w karierze nagrodę Grammy - tym razem za komediowy album "Sincerely, Louis C.K.". Artysta, który dobrze radził sobie także na dużym ekranie, w 2022 roku pokazał też swój nowy film zatytułowany "Fourth of July" ("Czwarty lipca").

Reklama

Louis C.K.: Dokument o komiku wywoła protesty?

Film dokumentalny o Louisie C.K. wciąż jest w fazie produkcji. Reżyseruje go Caroline Sun, a jedną z producentek jest Amanda Branson-Gill ("Mrs. America"). Autorzy filmu skupią się na minionych pięciu latach życia komika począwszy od oskarżeń pod jego adresem. Wśród osób, które wypowiedzą się w filmie, będą dziennikarze gazety "The New York Times", którzy jako pierwsi opisali nieobyczajne zachowanie Louisa C.K.

David Nevins zdaje sobie sprawę z tego, że film wywoła protesty i będzie krytykowany przez osoby związane z ruchem #MeToo. Nie jest jednak tym szczególnie przejęty. "Nie wydaje mi się, aby zmiana społeczna, jaka zaszła za sprawą ruchu #MeToo, została w pełni zakończona. Wciąż mamy głosy sprzeciwu przeciwko temu ruchowi i temu, kto powinien przepaść raz na zawsze, a kto może wrócić pomimo oskarżeń" - dodał w tej samej rozmowie Nevins odwołując się m.in. do zdecydowanych reakcji przeciwko powrotowi do zawodu Jamesa Franco, który też został oskarżony o przestępstwa seksualne. A mimo to dostał niedawno rolę Fidela Castro.

Po przyznaniu się do winy, Louis C.K. wyprzedał bilety na swoją trasę koncertową zorganizowaną w dwudziestu czterech miastach. Gdy zdobył nagrodę Grammy, jedna z pięciu kobiet, które oskarżyły go o nieobyczajność, Julia Wolov, nie kryła rozgoryczenia. "Wielkie marki nie mogą mieć Louisa C.K. jako gwiazdy w swoich filmach. U Disneya go nie zobaczymy. Ale małe kluby komediowe mogą robić, co tylko zechcą. Jeśli są w stanie sprzedać bilety na jego występ, to zrobią to. Nie wierzę w kulturę unieważnienia. Louis C.K. nie został unieważniony. Jak dla mnie ma się świetnie. Jeździ w trasy, wyprzedaje przedstawienia, zdobywa Grammy" - powiedziała artystka. 

Zobacz też:

Danuta Stenka ma poważne problemy z pamięcią. To wina... koronawirusa!

"Listy do M. 5": Kiedy premiera ulubionej świątecznej produkcji Polaków?

Piotr Woźniak-Starak: Wielka tragedia. W Polsce mówili o tym wszyscy

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Louis C.K.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL