Reklama

#MeToo - zaczęło się od Harveya Weinsteina

81-letni reżyser oskarżony o gwałt

Prokuratura w Monachium postawiła reżyserowi Dieterowi Wedelowi zarzuty dotyczące gwałtu. Chodzi o zdarzenie z 1996 roku. Aktorka Jany Tempel twierdzi, że Wedel zmusił ją do seksu w hotelu w Monachium, podczas przesłuchania do roli. To najbardziej znana sprawa w niemieckiej debacie #MeToo.

Dieter Wedel

Zarzuty stały się znane na początku 2018 roku. W tym czasie trzy aktorki oskarżyły Wedla na łamach magazynu "Zeit" o molestowanie seksualne w latach 90.

Jest to najbardziej znana sprawa w niemieckiej debacie #MeToo, rozpoczętej w 2017 roku. Pod hashtagiem #MeToo kobiety publikowały w sieciach społecznościowych miliony swoich doświadczeń związanych z napaściami na tle seksualnym - pisze w piątek dziennik "Bild".

Wedel, który jest jednym z najbardziej znanych niemieckich reżyserów telewizyjnych, zaprzeczył tym zarzutom. Pod koniec sierpnia 2018 roku powiedział "Bildowi": "Teraz cieszę się, że śledztwo jest w toku. Ufam prokuratorowi".

Dochodzenie prokuratury ciągnęło się długo - zwłaszcza, że trzeba było przesłuchać świadków za granicą. Pod koniec stycznia prokuratura w Monachium odrzuciła skargę złożoną przez prawnika Tempel, dotyczącą długiego czasu trwania postępowania.

Reklama

Według prokuratury, 20-stronicowy akt oskarżenia, jako dowody w sprawie cytuje ponad 20 świadków, biegłego oraz wpisy do kalendarza.

Ani Tempel, ani jej prawnik Alexander Stevens nie chcieli komentować decyzji prokuratora.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dieter Wedel