Reklama

Kowalscy kontra Kowalscy

Reklama

"Kowalscy kontra Kowalscy": Kto jest kim?

Do emisji komediowej nowości Polsatu „Kowalscy kontra Kowalscy” pozostało 5 dni! Co o serialu mówią odtwórcy głównych ról: Piotr Adamczyk, Wojtek Mecwaldowski, Marieta Żukowska i Katarzyna Kwiatkowska?

Serial "Kowalscy kontra Kowalscy" zadebiutuje na antenie Polsatu w sobotę, 6 marca, o godz. 20.05

"Kowalscy kontra Kowalscy" to idealna odpowiedź na potrzeby obecnych czasów. Spragnieni rozrywki na wysokim poziomie będziemy mieli doskonałą okazję, aby rozsiąść się wygodnie na kanapie i śmiać do łez!

- To ciekawa opowieść o ludziach - o tym, jacy są naprawdę. I że choć pozornie mocno się różnimy, to jednak w sferze uczuć, tego, co na koniec jest dla nas ważne - jesteśmy podobni - wyjaśnia Marieta Żukowska, wcielająca się w rolę Anny Kowalskiej.

- Niespodziewany splot wydarzeń powoduje, że spotykają się rodziny z dwóch różnych i skrajnych światów, które - jak się potem okazuje - wiele łączy. Konieczność stykania się ze sobą i konfrontacji powoduje, że Kowalscy zaczynają się zmieniać pod swoim wpływem. A sposobności do kontaktu będzie całe mnóstwo - biedni Kowalscy wprowadzają się do rezydencji bogatych Kowalskich, tworząc przedziwną rodzinę, w której synowie mają po dwie matki i dwóch ojców - dodaje Piotr Adamczyk, serialowy Piotr Kowalski, mąż Anny.

Reklama

Praca przy serialu "Kowalscy kontra Kowalscy" była dla głównej obsady aktorskiej prawdziwą przyjemnością, która nierzadko wywoływała salwy śmiechu wśród całej ekipy, angażującej się w powstanie tego projektu. Ich kreacje to trafna obserwacja otaczającego ich świata połączona z ogromnym kunsztem komediowym.

Marieta Żukowska wciela się w Annę Kowalską. - To postać nieskończenie dobra, bujająca nieco w obłokach, widząca w ludziach wyłącznie pozytywne cechy, co często okaże się dla niej zgubne... Bo Anna dla swojej wygody widzi ludzi i świat dobrymi. W swojej głowie tworzy idealną bajkową rzeczywistość. Wraz z rozwojem akcji w serialu rzeczywistość przyjdzie do niej i wybudzi ją z tego snu - mówi aktorka.


Piotr Adamczyk wcielił się w postać jej męża, Piotra Kowalskiego. - Starałem się ocieplić gburowatość Piotra. To w gruncie rzeczy fajny facet, który naprawdę kocha swoją rodzinę. Nawet wtedy, gdy kłóci się ze swoim niebiologicznym synem, podejrzewając go o wszystko co najgorsze, robi to z pewnego rodzaju troską. Nie można odmówić mojemu bohaterowi także cierpliwości. Przyjmuje pod własny dach nieokrzesanych Kowalskich, którzy wywracają do góry nogami wszystko, czego się dotkną. Daruje im kolejne wpadki, które nierzadko kosztują fortunę. Prawdę mówiąc, nie wiem, czy mnie osobiście starczyłoby tyle cierpliwości - opowiada aktor.

Wojciechowi Mecwaldowskiemu przypadła w udziale rola Henryka Kowalskiego. - Heniek to prosty facet, mieszkający z rodziną poza miastem. Typ osoby, która nie lubi się przemęczać. Wszystko, co robi, robi po najmniejszej sile oporu. Nie można mu odmówić jednak miłości do rodziny. I tego, że mimo wszystko na swój dziwny sposób się stara. Ambicji jednak nie ma. Kocha pić, najlepiej z ojcem. Jest zupełnie inny niż ja. Wprawdzie można trochę posiedzieć, ale przychodzi taki moment, kiedy chcesz wstać i coś zrobić - opowiada aktor.


Jego żonę Jadwigę zagrała Katarzyna Kwiatkowska. - Moja bohaterka to kobieta niezwykle przedsiębiorcza, o anielskiej cierpliwości, dzięki której rodzina Kowalskich jakoś przędzie. W tej rodzinie to zdecydowanie Jadwiga nosi spodnie. Biedni Kowalscy są szczerzy w niekontrolowany sposób, nie zwracają uwagi na panujące konwenanse. I myślę, że dzięki temu będą budzić rozbawienie. Mam nadzieję, że oprócz śmiechu będziemy także wzruszać. W czasach, w których żyjemy bardzo potrzebny jest dialog. A także swego rodzaju otwartość na inność ludzi dookoła nas. I o tym też jest nasz serial - opisuje aktorka.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kowalscy kontra Kowalscy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje