Reklama

James Bond

Bond potrzebuje przeszczepu włosów

Czołowy brytyjski ekspert od utraty włosów doktor Asim Shahmalak na łamach "The Sun" wyraził opinię, że najbardziej znany agent Jej Królewskiej Mości o numerze 007 potrzebuje przeszczepu włosów. Do takich wniosków lekarz doszedł po obejrzeniu filmu "Skyfall".

Shahmalak dostrzegł u odtwórcy głównej roli Daniela Craiga, który po raz trzeci wcielił się w tę postać, szybko postępujący proces łysienia typu męskiego.

Reklama

"Tak jak wcześniej u Seana Connery'ego, również u Daniela Craiga włosy cofają się w okolicach skroni. To normalne, bo jest to rola związana z dużym wysiłkiem fizycznym, a ten wymaga specjalnej diety, większej dawki ćwiczeń dla poprawienia masy mięśniowej. To wszystko prowadzi do efektu domina, podnosząc poziom testosteronu, a jego nadmiar przyspiesza wypadanie włosów" - tłumaczy specjalista na łamach brytyjskiego dziennika "The Sun".

"Jestem przekonany, że jeśli Craig nie chce stracić wszystkich włosów, jak Connery, to powinien szybko zasięgnąć profesjonalnej porady i być może poddać się przeszczepowi. W sumie Roger Moore, Pierce Brosnan i Timothy Dalton również mieli lekko cofniętą linię włosów na skroniach, gdy grali Jamesa Bonda. Widać takiego typu mężczyzn grających Bonda poszukiwali zawsze producenci serii" - dodaje.

Problem, który dotknął Craiga, nie należy do rzadkich przypadłości. Z danych statystycznych wynika bowiem, że łysienie typu męskiego jest głównym powodem utraty włosów u co czwartego mężczyzny powyżej 30. roku życia i co trzeciego po 60-tce.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Skyfall | Daniel Craig