Reklama

Smarzowski nie odebrał od Kurskiego nagrody za "Wołyń"

Jacek Kurski przyznał filmowi "Wołyń" Nagrodę Specjalną Prezesa TVP w wysokości 100 tys. złotych. Nagroda miała zostać wręczona tuż po gali, kończącej Festiwal Filmowy w Gdyni, ale Wojciech Smarzowski jej nie odebrał. Co się stało?

Jacek Kurski i Wojtek Smarzowski we foyer Teatru Muzycznego po zakończeniu gali wręczenia nagród 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni

Finałowa gala 41. edycji festiwalu w Gdyni odbyła się w sobotę, 24 września, w Teatrze Muzycznym.

Reklama

Jak informuje press.pl, podczas sobotniego wieczoru prezes TVP Jacek Kurski oświadczył, że przyznał "Wołyniowi" Nagrodę Specjalną Prezesa TVP w wysokości 100 tys. zł. Jego zdaniem, to najlepszy film nie tylko tegorocznego festiwalu, ale ostatnich lat. O przyznaniu tej nagrody i jej wręczeniu, które miało nastąpić w kuluarach po zakończeniu gali, poinformowała ze sceny prowadząca uroczystość Aleksandra Rosiak.

Wojciech Smarzowski jednak nagrody nie odebrał. Dlaczego?

Reżyser "Wołynia" w rozmowie z Radiem TOK FM zaznaczył, że przyjąłby tę nagrodę, gdyby wręczano ją na scenie podczas uroczystości, a pieniądze przekazał którejś z fundacji wołyńskich.

"Zaskoczyło mnie, że pan Kurski nie chciał zrobić tego na scenie, tylko po ceremonii, co wydaje mi się kłopotliwe i dziwne. Bardzo ważne jest dla mnie, żeby mój film nie był wykorzystywany w żadnych rozgrywkach politycznych" - powiedział Smarzowski.

Jacek Kurski poinformował dziennikarzy, że reżyser "zgodził się przyjąć nagrodę we wtorek". Jak na razie brak potwierdzenia tej informacji ze strony Wojciecha Smarzowskiego.

Przypomnijmy, że w Gdyni "Wołyń" został nagrodzony za najlepsze zdjęcia, charakteryzację i debiut aktorski. Złote Lwy otrzymał film Jana P. Matuszyńskiego "Ostatnia Rodzina".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wojtek Smarzowski | Jacek Kurski | Wołyń (film)