Reklama

Gdynia 2014

Krzystek: "Fotograf" stawia pytanie, czym jest prawda

Waldemar Krzystek, reżyser thrillera "Fotograf", pokazanego w środę, 17 września, na 39. Festiwalu Filmowym w Gdyni powiedział, że jego najnowsze dzieło stawia pytanie o to czym jest prawda, szuka jej definicji. Film ma trafić do kin 13 marca 2015 roku.

Film Krzystka, grany głównie w języku rosyjskim, utrzymany jest w gatunku mrocznego thrillera. Mieszkańców Moskwy terroryzuje seryjny morderca. Ścigający go rosyjscy funkcjonariusze nadają mu przydomek "Fotograf", ponieważ przy ciałach ofiar zostawia kartoniki z numerami, stosowanymi przez ekipy śledcze, które fotografują miejsca zbrodni. Tropy prowadzą do dawnego garnizonu Armii Radzieckiej w Legnicy i wydarzeń, które rozegrały się tam w latach 70. ub. wieku. Rosyjska ekipa dochodzeniowa wyrusza do Polski korzystając na miejscu ze wsparcia oficera polskich władz.

Reklama

Zdaniem Krzystka, jego film szuka m.in. definicji prawdy. Jak zauważył, jeden z głównych bohaterów filmu - Lebiadkin, dowódca grupy śledczej, manipuluje prawdą.

"Jego celem nie jest poznanie prawdy, bo to zmuszałoby go do ocen pokolenia ojców i dziadków. A oni tego nie chcą, pozostaje brnięcie w kłamstwo (...). Jest Łubianka stara, utożsamiana z NKWD i KGB, i obok jest Łubianka nowoczesna" - opowiadał na konferencji prasowej reżyser.

Jego zdaniem pokazanego na ekranie zła nie należy łączyć z jakimkolwiek ustrojem i systemem politycznym. "Zło się nie zmieniło. Nie pocieszajmy się i nie uspokajajmy, że to jest przeszłość. To trwa dalej. To zło nie minęło, choć w latach 70. mogło być bardziej wyraziste i bardziej niebezpieczne" - uznał.

Główne role w filmie grają: Tatiana Arntgolts (Natasza), Aleksandr Baluev (Lebiadkin), Andriei Kostash (Kola), Tomasz Kot (Bauman), Adam Woronowicz (Kwiatkowski), Sonia Bohosiewicz (Przybylska) i Agata Buzek (Kasia Przybylska).

Krzystek zapewnił, że nie miał żadnych trudności w pracy z aktorami zza wschodniej granicy, z powodów np. politycznych.

Wyjaśnił, że scenariusz filmu (jego autorem, oprócz Krzystka, jest Krzysztof Kopka - PAP) był gotowy w 2011 roku. Przyznał, że rosyjscy aktorzy przystali na pracę w jego filmie m.in. dlatego, że "jako artyści cenią to, żeby sztuka była wielka i bezinteresowna, a nie - lokalna i koniunkturalna". "Teraz akurat pewne rzeczy się wyostrzają, bo jest Putin, ale oni mówią 'to nie będzie trwało wiecznie', a film musi zostać" - mówił.

Krzystek powiedział też, że film prawdopodobnie nie trafi na ekrany rosyjskich kin, mimo wielkiej popularności w tym kraju jego poprzednich obrazów - serialu o Annie German oraz "Małej Moskwy", która w 2008 roku dostała Złote Lwy na gdyńskim festiwalu filmowym.

"Pewien Rosjanin napisał mi w jednym mailu: 'nie ma szans na dystrybucję filmu w Rosji (...), bo neoimperializm, oparcie funkcjonowania państwa na strachu powraca'. Dostałem drugiego maila, że film jest antyrosyjski. Odpisałem, że chyba antyradziecki, a on mi odpowiedział: 'teraz to znaczy to samo - bo to jest nasza przeszłość, to jest jedna Rosja i nie pozwolimy, żeby była obiektem krytyki'" - mówił Krzystek.


W konkursie głównym 39. Festiwalu Filmowego w Gdyni, obok filmu Krzystka, rywalizuje jeszcze 12 filmów: "Bogowie" (reż. Łukasz Palkowski), "Kebab i Horoskop" (reż. Grzegorz Jaroszuk), "Hardkor disko" (reż. Krzysztof Skonieczny), "Jack Strong" (reż. Władysław Pasikowski), "Jeziorak" (reż. Michał Otłowski), "Miasto' 44" (reż. Jan Komasa), "Obietnica" (reż. Anna Kazejak), "Obywatel" (reż. Jerzy Stuhr), "Pod Mocnym Aniołem" (reż. Wojciech Smarzowski), "Onirica - Psie Pole" (reż. Lech Majewski), "Sąsiady" (reż. Grzegorz Królikiewicz) i "Zbliżenia" (reż. Magdalena Piekorz).

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Waldemar Krzystek | Fotograf | Prawda