Reklama

Gdynia 2011

Obrót o sto osiemdziesiąt stopni

"Wymyk", reż. Greg Zgliński, Polska 2011.

Wymyk to ćwiczenie gimnastyczne na drążku, w trakcie którego ciało obraca się wokół własnej osi. W drugim pełnometrażowym filmie Grega Zglińskiego, reżysera wybitnego "Cała zima bez ognia" (2004) byłoby "grzechem" próbować zestawić wyżej wspomnianą definicję z filmową fabułą. Z drugiej strony, obraz Zglińskiego to w końcu historia dwójki braci, którzy nagle zostają wrzuceni w losową sytuację tragiczną, rodem z późniejszych filmów i scenariuszy Krzysztofa Kieślowskiego. Ich świat wywraca się do góry nogami, co niestety ociera się o banał, nie tylko na poziomie frazy, ale niestety również na ekranie.

Reklama

W "Wymyku" zachęcający wydaje się być pierwszy akt opowieści o braciach, Alfredzie (Robert Więckiewicz) i Jerzym (Łukasz Simlat). Obydwaj są właścicielami firmy telekomunikacyjnej, która jest interesem rodzinnym odziedziczonym po ojcu. Alfred ma żonę Violę (Gabriela Muskała), która jest gospodynią domową; Jerzy jest wdowcem z dwójką dzieci. Wszyscy spotykają się na coniedzielnej mszy i obiedzie z rodzicami.

Braterska relacja jest zbudowana na ciągłym, delikatnie wyczuwalnym konflikcie, także w ramach sytuacji rodzinnych, kiedy surowy, częściowo sparaliżowany ojciec nieustannie kontroluje potomków, czy aby na pewno nie zeszli na złą drogę. Żadna z postaci w tym braterskim duecie nie została wykreowana na zasadzie radykalnych przeciwieństw. Nie mamy do czynienia z klasycznym podziałem Kain kontra Abel. Wręcz przeciwnie. Braterska więź mieni się różnymi kolorami, podobnie jak różnie przedstawiają się charaktery tej dwójki mężczyzn.

Przyznaję, może to być "pociągające", szczególnie w polskim kinie, pełnym sztampowych, ogranych czarnych, białych i czerwonych charakterów. Problem pojawia się w punkcie kulminacyjnym filmu, w trakcie niespodziewanej podróży podmiejskim pociągiem. Jerzy reaguje na grupę młodych mężczyzn, zaczepiających samotną kobietę Klarę (przykuwająca uwagę Karolina Kominek). Dochodzi do bójki, która niespodziewanie kończy się wyrzuceniem Jerzego z pociągu. Alfred nie reaguje, pozostaje niewzruszony i sparaliżowany sytuacją. Od tego momentu towarzyszy mu nieustannym lęk przed ludzkim wzrokiem, wyrzutami sumienia i męskim niespełnieniem.

Wypadek w pociągu działa u Zglińskiego na zasadzie narracyjnej wywrotki, która ma stanowić punkt zwrotny w życiu wszystkich bohaterów i automatycznie stanowić punkt wyjścia do zmiany o sto osiemdziesiąt stopni wszystkich życiorysów. Jerzy, leżący w śpiączce w szpitalu, staje się mitycznym symbolem "kruchości egzystencji", "przemijalności", a także przysłowiowym wyrzutem sumienia, który doprowadza Alfreda na skraj załamania. Oczywiście pokuty za swoje czyny tchórzliwy brat poszukuje w pracy; domu rodzinnym, a przede wszystkim w Kościele, w którym do spowiedzi przywołuje go osobiście z konfesjonału ksiądz. Ukojenia brak. Nawet pozorna zemsta na jednym ze sprawców nie pomaga. Koniec końców - odrzucenie przez rodziców, w szczególności brak akceptacji ojca; bunt niepozornej dotychczas żony i dojmująca samotność.

W tym emocjonalnym, patetycznym wręcz świecie wykreowanym przez Zglińskiego, wspomniana wcześniej wielobarwna braterska relacja zaczyna przeradzać się w sztucznie momentami wyreżyserowany dramat o samotności i niemożności cofnięcia czasu i dokonania raz jeszcze niektórych wyborów. Pokuta Alfreda jest jak jątrząca się rana (używając trafnej w stosunku do samej fabuły metafory). Gdyby nie mocna kreacja Roberta Więckiewicza, byłaby prawdopodobnie mało przekonującą próbą zmagania się z "tragicznym losem".

"Wymyk" Grega Zglińskiego miał niepokoić, poruszać, momentami wręcz atakować widza i szarpać jego emocjami. Niestety, mimo szczerych chęci powstał poprawnie zrealizowany film, w którym wielkie emocje spotykają się z wielkimi metaforami, a tchórzostwo i lęk stają się punktem wyjścia do zastanowienia się nad życiowymi wyborami. Symbolicznie od samego początku, do samego końca.

6/10


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wymyk | Greg Zgliński