Reklama

Filmowe podsumowania 2015

2015 najlepszym rokiem dla kina

Rok 2015 był rekordowy, jeśli chodzi o przychody z box office'u. W ubiegłym roku, widzowie na całym świecie zostawili w kasach kin ponad 38 miliardów dolarów. Jest to najlepszy wynik w historii.

W 2015 roku nie brakowało wielkich filmowych hitów

Rok 2015 zostanie zapamiętany również jako najlepszy rok w kinach amerykańskich. Tylko w samych Stanach Zjednoczonych widzowie wydali na bilety do kina 11,01 miliarda dolarów. Mocnym wsparciem jest rynek chiński. Z Państwa Środka pochodzi prawie 7 miliardów przychodu - wyliczyła firma Rentrak.

Reklama

To właśnie Stany Zjednoczone i Chiny są nieprzerwanie najistotniejszymi państwami dla światowego box office'u i stanowią połowę całego rynku.

Należy jednak pamiętać, że aż 27 miliardów pochodzi z innych państw.

Paul Dergarabedian, analityk mediów i współautor raportu podkreśla, jak istotny jest sukces finansowy poza USA i Chinami: "Znaczenie rynku światowego dla ogólnego sukcesu filmu jest nieocenione. Można powiedzieć, że wraz z Ameryką Północną jest to koń napędowy całego przemysłu, który w ubiegłym roku zapewnił ponad 40 miliardów dolarów przychodu".

"Tegoroczny rekord jest dowodem na to, że chodzenie do kina jest ogólnoświatowym sposobem na spędzanie wolnego czasu. Jest to przykład jak różne kultury łączą się we wspólnej pasji" - dodaje Dergarabedian.

W roku 2015 aż pięć filmów zarobiło więcej niż miliard dolarów. Hitem roku był "Jurassic World", który zainkasował 1,67 miliarda. 1,51 miliarda zarobiła siódma część "Szybkich i wściekłych". Niewiele mniej bo 1,40 miliarda zarobił "Avengers: Czas Ultrona". Bardzo dobrze poradziły sobie "Minionki", które przyniosły 1,16 miliarda przychodu. Wciąż "bije licznik" filmu "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy". Po pierwszych trzech weekendach od premiery, obraz J.J Abramsa zarobił 1,5 miliarda dolarów.

Kasowymi hitami roku 2015 były również produkcje: "Spectre", "Mission: Impossible - Rogue Nation", "Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2", "Marsjanin" i "San Andreas".

 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jurassic World | Szybcy i wściekli