Reklama

Depp kontra Heard

Reklama

Jennifer Grey: Dwóch narzeczonych w jednym miesiącu

Jennifer Grey promuje obecnie swój pamiętnik zatytułowany "Out of the Corner: A Memoir". W książce gwiazda "Dirty Dancing" opisuje lata dorastania, karierę w Hollywood i romanse z największymi gwiazdami show-biznesu. W najnowszym wywiadzie aktorka ujawniła, że po zerwaniu zaręczyn z Matthew Broderickiem pocieszenie w ramionach innego mężczyzny znalazła bardzo szybko. Zaledwie kilka tygodni później przyjęła bowiem oświadczyny Johnny'ego Deppa.

Tak teraz prezentuje się Jennifer Grey

Po wielu latach nieobecności w show-biznesie o Jennifer Grey znów jest głośno. Gwiazda kultowego "Dirty Dancing" przypomniała o sobie za sprawą wydanego 3 maja pamiętnika "Out of the Corner: A Memoir", w którym wspomina najważniejsze wydarzenia ze swojego życia. Grey opowiedziała m.in. o dzieciństwie spędzonym w Malibu, dobrze zapowiadającej się karierze oraz operacji plastycznej nosa, której żałuje do dziś. "Jennifer Grey zabiera czytelników w fascynującą podróż. To wyrazista, poruszająca i odważna opowieść o niekończącej się osobistej ewolucji i dojrzewaniu, którą pokochają kobiety w każdym wieku" - czytamy w opisie wydawcy.

Reklama

Sporo miejsca w książce aktorka poświęciła na opisanie swoich płomiennych romansów i burzliwych związków z najpopularniejszymi gwiazdami Hollywood. We wcześniejszych wywiadach Grey ujawniła, że tuż po zerwaniu zaręczyn z Matthew Broderickiem, z którym szykowała się do ślubu, szybko znalazła pocieszenie w ramionach innego sławnego mężczyzny. Mowa o Johnnym Deppie, z którym spotykała się w 1989 roku.

Jak się okazuje, ich związek błyskawicznie wszedł w nową, poważniejszą fazę. Goszcząc w programie "The Drew Barrymore Show" Grey zdradziła, że Depp też się jej oświadczył. "Z Matthew i Johnnym byłam zaręczona w tym samym miesiącu" - powiedziała. "To był znak, że zbliżają się kłopoty" - dodała.

Choć jej związek z gwiazdorem "Piratów z Karaibów" zakończył się po kilku miesiącach, aktorka nadal ciepło wspomina dawnego ukochanego. "Johnny Depp z 1989 roku był niewyobrażalnie, wręcz abstrakcyjnie piękny. Nigdy nie spotkałam piękniejszego faceta" - wspomina byłego narzeczonego Grey i dodaje, że romans z nim był doskonałym lekiem na ból po zerwaniu z Broderickiem. "Między nami był ogień. To było właściwie pie... ognisko. Ta przygoda zrekompensowała mi wszystko, przez co przeszłam" - wyznała. Szybko jednak odkryła, że Depp ma też mroczną stronę i wykazuje cechy "szalonego zazdrośnika i paranoika".

Depp jest obecnie pochłonięty sądową batalią z byłą żoną Amber Heard, którą pozwał o zniesławienie i domaga się od niej 50 mln dolarów zadośćuczynienia. Aktorka oskarżyła go publicznie o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad nią. Filmowy Jack Sparrow twierdzi tymczasem, że "nigdy nie uderzył żadnej kobiety".

Poproszona przez "Entertainment Tonight" o wyrażenie opinii o "procesie dekady" Grey przyznała, że skandal z udziałem Deppa "łamie jej serce". "Myślę, że cała ta sytuacja jest potwornie smutna. Mam nadzieję, że sprawa zostanie szybko rozwiązana. Każdemu życzę dobrze" - stwierdziła dyplomatycznie gwiazda "Dirty Dancing".

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Grey | Johnny Depp

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy