"Lighthouse" (2019)
W "Lighthouse" w reżyserii Roberta Eggersa Robert Pattinson gra młodego latarnika zamkniętego na odizolowanej wyspie z postacią graną przez Willema Dafoe.
Film rozgrywa się pod koniec XIX wieku na odizolowanej wyspie, gdzie dwóch latarników, granych przez Pattinsona i Dafoe, zostaje skazanych na siebie w obliczu nadciągającej burzy. To opowieść o stopniowym popadaniu w szaleństwo, w której granica między rzeczywistością a urojeniami staje się coraz bardziej płynna.

Pattinson udowodnił, że jest aktorem gotowym na największe wyzwania. Rola ta była dla niego ekstremalnie wymagająca, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym.
"Good Time" (2017)
Kolejną mocną pozycją w karierze gwiazdy jest produkcja "Good Time" z 2017 roku, w której Robert Pattinson wcielił się w rolę drobnego przestępcy. Wyreżyserowany przez braci Safdie film to intensywny thriller osadzony w surowych realiach nowojorskiego półświatka. Pattinson gra Conniego Nikasa - impulsywnego i zdeterminowanego złodzieja, który po nieudanym napadzie na bank przemierza miasto w poszukiwaniu sposobu na zebranie pieniędzy.

Film trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty, a Pattinson w roli Conniego jest magnetyczny - pełen nerwowości i desperacji. Produkcja wyróżnia się neonową estetyką, dynamiczną kamerą oraz pulsującą ścieżką dźwiękową Oneohtrix Point Never, co potęguje uczucie chaosu i niepokoju. Krytycy chwalili zarówno film, jak i samą kreację Pattinsona, podkreślając, że to jedna z jego najbardziej odważnych i transformacyjnych ról.
"Drama" (2026)
Warto zwrócić uwagę na najnowszą rolę w filmografii Roberta Pattinsona. W filmie "Drama" w reżyserii Kristoffera Borgliego stworzył duet razem z Zendayą. Związek ich bohaterów zostaje wystawiony na próbę tuż przed weselem. To, co miało być romantycznym tygodniem ślubnym, szybko zamienia się w serię napięć, konfliktów i emocjonalnych konfrontacji.

"Pattinson dostał szansę, by wybrzmieć w swoim naturalnym, brytyjskim akcencie, co samo w sobie jest ciekawą odmianą, biorąc pod uwagę, jak często obsadzany jest jako Amerykanin. Zaczynał przecież od legendarnego już 'Zmierzchu', a w ostatnich latach dał popis jako Batman. Jego Charlie w 'Dramie' jest pozbawiony chłodnej kalkulacji - sprawia wrażenie postaci bardzo 'tu i teraz'. Można odnieść wrażenie, że gdzieś na poziomie drobnych gestów czy reakcji przemyka coś bardzo osobistego, jakby Pattinson przemycał do tej roli kawałek siebie. A mimo to bohater ani przez chwilę nie traci wiarygodności - pozostaje pełnokrwistą, złożoną postacią" - czytamy w recenzji Justyny Miś z Interii.
"Diabeł wcielony" (2020)
"Diabeł wcielony" okazał się pozytywnym zaskoczeniem, gdy debiutował na Netfliksie. Pattinson gra charyzmatycznego, ale bardzo niepokojącego kaznodzieję. To jedna z jego najbardziej odrzucających i prowokacyjnych ról - przesadzony południowy akcent, manipulacja, seksualna dwuznaczność i moralna degeneracja. To rola drugoplanowa, ale bardzo intensywna i zapadająca w pamięć.
"Zgiń, kochanie" (2025)
W dramacie psychologicznym "Zgiń, kochanie" w reżyserii Lynne Ramsay Pattinson gra partnera głównej bohaterki (Jennifer Lawrence).

Jego postać funkcjonuje w relacji pełnej napięcia i toksycznej bliskości. W takich filmach brytyjski aktor zwykle gra bardzo oszczędnie, zostawiając przestrzeń dla drugiej postaci, ale nadal będąc wyrazistym.











