"Backrooms. Bez wyjścia": Ponad 200 tys. widzów w premierowy weekend
By zanurzyć się w tajemnicach jednostajnie żółtych korytarzy, do kin ruszyło 206 299 widzów. Film był pokazywany w 225 kinach i zarobił 5 579 841,81 zł. To najlepsze otwarcie horroru w tym roku w polskich kinach.
Film młodego reżysera zarobił już ponad dwudziestokrotność swojego budżetu. Dla studia A24, stojącego m.in. za "Dramą" czy "Wielkim Martyn", to największy sukces w historii. W pierwszy premierowy weekend był numerem jeden w 42 krajach. Ma na koncie już ponad 270 milionów dolarów.
Historia, która jeszcze kilka lat temu była internetową creepypastą i serią krótkich filmów publikowanych przez nastoletniego twórcę na YouTubie, dziś przyciąga do kin miliony widzów na całym świecie. "Backrooms. Bez wyjścia" udowadnia, że internetowy fenomen może zamienić się w jedno z najgłośniejszych filmowych wydarzeń roku.
- "Backrooms" jest pomysłowo i klimatycznie zrealizowany. Surowa scenografia kolejnych niemal pustych pomieszczeń, pełne napięcia zdjęcia Jeremy Coxa, którego kamera zagląda w kolejne kryjące tajemnice zaułki i solidna reżyseria Personsa, który wie, że najbardziej boimy się nie tego co widzimy, ale tego co ukrywa się przez nami w rogu pokoju - to wszystko sprawia, że ta surrealistyczna opowieść działa - pisał o filmie nasz recenzent Łukasz Adamski.
"Backrooms. Bez wyjścia": Fabuła
Clark natrafia w podziemiach swojego sklepu na przejście do niepokojącej, na pierwszy rzut oka pustej plątaniny niekończących się korytarzy. Kiedy opowiada o tym swojej terapeutce, kobieta uznaje, że mogą to być omamy zapowiadające pogorszenie jego stanu psychicznego. Sytuacja zmienia się, gdy Clark przestaje przychodzić na wizyty - zaniepokojona terapeutka postanawia odkryć, co się z nim stało. W trakcie poszukiwań trafia do rzeczywistości, gdzie czas traci sens, przestrzeń ulega dziwnym przemianom, a poza granicą widzialności kryje się coś nienaturalnego.









!["Wielki Łuk" [trailer]](https://i.iplsc.com/000N19LQ9TFO6Q92-C401.webp)


