"Zaproszenie": O tym pary boją się mówić
To nie jest kolejna "komedia o związkach". To film, który bezlitośnie obnaża to, o czym pary boją się mówić głośno. Bo co się stanie, gdy rutyna spotka pokusę? Joe i Angela mają wszystko: stabilność, dom, rodzinę. Ale pod powierzchnią ich "idealnego" życia czai się coś znacznie bardziej niebezpiecznego: nuda. Jedno zaproszenie na kolację uruchamia lawinę zdarzeń, w których flirt zamienia się w grę, a gra… w coś, czego nie da się już cofnąć.
"Zaproszenie" balansuje na granicy komedii i emocjonalnego thrillera - z odważnym humorem, erotycznym napięciem i gorzką refleksją o tym, czym naprawdę jest współczesny związek. Film miał swoją premierę na ostatnim Sundance Film Festival, gdzie został przyjęty owacją na stojąco!
Po festiwalowym pokazie dziennikarz Variety pisał z entuzjazmem: "(Ten film) jest taki jak byśmy oglądali 'Kto się boi Virginii Woolf?' przerobiony przez Woody'ego Allena na 'Mężów i żony'". Inni krytycy też nie mieli wątpliwości. "Wyrafinowany, błyskotliwy, uwodzicielski i obłędnie zabawny film" - pisał New York Post. Wtórował mu The Guardian: "Długo oczekiwane zaproszenie do naprawdę inteligentnej komedii dla dorosłych". W opiniotwórczym serwisie Rotten Tomatoes film ma ponad 90% pozytywnych recenzji.
Zobacz również:
Jedno jest pewne: po tym filmie nikt nie spojrzy na "niewinną kolację ze znajomymi" tak samo. Film w kinach od 3 lipca. Czy przyjmiesz Zaproszenie?
"Zaproszenie": Fabuła
Joe i Angela są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Z pozoru ich związek wydaje się wręcz wzorcowy: zgodne, spokojne życie w porządnej dzielnicy, udane dziecko, niezły status materialny. Jednak pod powierzchnią kryją się wzajemne pretensje, drobne konflikty, a przede wszystkim nuda i rutyna. Gdy pewnego wieczoru Joe i Angela zapraszają na kolację parę tajemniczych sąsiadów, swobodna i przyjacielska rozmowa zaczyna zmieniać się w pełną dwuznaczności grę. To, co dotąd skrywane, wychodzi na jaw, a niewypowiedziane pragnienia ducha i ciała zaczynają nabierać niebezpiecznie realnych kształtów. Czy obie pary pójdą dziś spać we własnych łóżkach?










