Nowy film Stevena Spielberga. Emily Blunt o kulisach kluczowej sceny
37. film w reżyserii utalentowanego Stevena Spielberga zmierza do światowych kin. "Dzień objawienia" opowie o kontakcie ludzkości z cywilizacją pozaziemską. W rolach głównych wystąpią Emily Blunt, Josh O'Connor, Colin Firth, Eve Hewson, Colman Domingo, Wyatt Russell i Henry Lloyd-Hughes.
Emily Blunt w rozmowie z Seanem Evansem z "Hot Ones" opowiedziała o kulisach jednej z kluczowych scen w filmie. Mowa o ujęciu, w którym jej bohaterka mówi w innym języku. Pomysłem było, by użyć w tej scenie AI do generowania dziwnych dźwięków, lecz Blunt przyznała, że sztuczna inteligencja ją przeraża.
"To czterominutowa scena, którą nakręciliśmy, prowadząca do momentu, w którym stopniowo się rozpada. Można to zrobić na wiele sposobów. Można pójść drogą sztucznej inteligencji, której trochę się boję. Pomyślałam, że mogłabym wydawać naprawdę dziwne dźwięki" - wyznała aktorka.
"Powiedziałam, że może mogłabym wejść i po prostu wydać szereg dziwnych dźwięków. I tak właśnie zrobiliśmy. Wydawałam coś w rodzaju klikania, buczenia, dziwnego oddechu" - dodała gwiazda i zaznaczyła, że dobre rozmieszczenie mikrofonów przez ekipę było kluczowe, by zarejestrować wszystko, co działo się w tej scenie.
"Dzień objawienia": kiedy premiera?
Film Stevena Spielberga wejdzie do kin już 12 czerwca.
Zobacz też: Jubileuszowa Tarnowska Nagroda Filmowa. Znamy laureatów. "Franz Kafka" triumfuje










