Wielowymiarowa opowieść o Violetcie Villas - jednej z najbardziej fascynujących i tajemniczych postaci polskiej kultury, którą talent i pasja wyniosły na największe sceny Paryża i Las Vegas. To także film o spragnionej miłości kobiecie oraz pochłoniętej przez sławę matce.
W tytułowej roli wystąpiła Sandra Drzymalska, jedna z najbardziej utalentowanych młodych aktorek, nagrodzona Paszportem "Polityki" i nagrodą dla najlepszej aktorki na FPFF w Gdyni. Obok niej, w obsadzie znaleźli się m.in.: Jowita Budnik, Mateusz Banasiuk, Borys Szyc, Cezary Łukaszewicz, Dorota Kuduk i Christo Szopov.
Na ścieżce dźwiękowej filmu usłyszymy największe przeboje Violetty Villas w całkowicie nowych aranżacjach Marcina Maseckiego. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najbardziej poruszających utworów z jej repertuaru "Do Ciebie, Mamo" zaśpiewał Michał Szpak, w niezwykłym duecie z archiwalnym głosem polskiej divy.

"Violetta Villas": Fabuła
Zanim staje się Violettą Villas, jest Czesławą Gospodarek, młodą kobietą marzącą o wielkiej karierze. Na początku lat 60. wspólnie ze swoim synkiem postanawia wyruszyć na podbój wielkiego świata i przeprowadza się do Warszawy, aby tam rozpocząć nowe życie. Mimo licznych przeciwności losu, nie rezygnuje z walki o występy sceniczne i wciąż wierzy, że wielki sukces czeka tuż za rogiem.
To właśnie wtedy przybiera przydomek Violetta Villas, a jej kariera dostaje skrzydeł. Jej fenomenalny głos wynosi ją od prowincji aż po największe sceny Las Vegas. Niestety za blaskiem kryje się rosnące uzależnienie, lęk, samotność i presja władz PRL. Wszystkiemu przygląda się dorastający syn, który widzi jak matka-artystka wymyka się światu, rodzinie i samej sobie. To historia o cenie marzeń, o miłości, której brakuje i o chłopcu, który musi dorosnąć szybciej niż powinien.
Kto stoi za filmem?
Za reżyserię odpowiada Karolina Bielawska - autorka nagradzanego dokumentu "Mów mi Marianna", uhonorowanego m.in. Złotym Rogiem na Krakowskim Festiwalu Filmowym oraz wyróżnieniami w Locarno, Lizbonie i Sankt Petersburgu. Reżyserka była również nominowana do Paszportu "Polityki". Jest współautorką scenariusza, który stworzyła wspólnie z Małgorzatą Gospodarek.
Za charakteryzację Sandry Drzymalskiej odpowiada zespół nominowany do Oscarów w kategorii najlepsza charakteryzacja za film "Brzydka siostra" - Anne Cathrine Sauerberg i Thomas Foldberg. Kreację widoczną na plakacie zaprojektował na potrzeby filmu Tomasz Ossoliński. Projektant odpowiada również za trzy inne sceniczne wizerunki gwiazdy, inspirowane oryginalnymi kostiumami Villas. Efekt wizualny to rezultat jego współpracy z główną kostiumografką Małgorzatą Fudalą, autorką wszystkich pozostałych kostiumów do filmu.
Producentem filmu jest odnosząca międzynarodowe sukcesy firma Lava Films, znana m.in. z głośnego obrazu "Dziewczyna z igłą". Koproducentami "Violetty Villas" są Krzysztof Gospodarek, EC1 Łódź - Miasto Kultury, Mazowiecki Instytut Kultury, Instytucja Filmowa Silesia Film oraz bułgarski Contrast Films. Film powstaje przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i Bułgarskiego Funduszu Filmowego.
Kobieta, matka, artystka
"Nasz film opowiada o postaci absolutnie ikonicznej. Violetta Villas była i wciąż pozostaje zjawiskiem bez precedensu - niekwestionowaną divą, której osobowość i talent są rozpoznawalne dla kilku pokoleń Polaków. To nie tylko legenda muzyki, ale trwały element polskiej popkultury. Pierwsze 10 lat jej kariery to historia spektakularnego sukcesu: dziewczyna z małego miasteczka dzięki talentowi i uporowi trafia na sceny paryskiej Olimpii i Las Vegas, występując obok Edith Piaf, Franka Sinatry czy Paula Anki. W tamtym czasie była artystką światowego formatu, wyprzedzającą swoje czasy" - przekonują Mariusz Włodarski i Agnieszka Wasiak, producenci "Violetty Villas" z ramienia Lava Films.
"Jednocześnie jest to opowieść o cenie sławy, film pokazuje Violettę jako człowieka z krwi i kości - kobietę, matkę, artystkę. Skupiamy się na dekadzie, w której rodzi się legenda i pojawiają się pierwsze pęknięcia, opowiadając tę historię z perspektywy bliskiej, intymnej i wolnej od tabloidowych uproszczeń" - dodają.














