Chwilę po odebraniu statuetek laureaci pojawiają się w tzw. press roomie, gdzie spotykają się z dziennikarzami i odpowiadają na pytania, dotyczące kulis powstawania nagrodzonych produkcji. Artur Zaborski, który był na konferencji prasowej z autorami piosenki "Golden" z filmu "K-popowe łowczynie demonów", relacjonuje dla nas, co powiedzieli laureaci.
Na konferencji obecni byli: EJ, Max Sonnenblick, Jung Joy Kwak, Yuhan Lee, Hee Dong Nam, Jong Hoon Seo i Teddy Park.
Wielkie gratulacje. "Golden" jest ogromnym hitem, bije rekordy, a teraz zdobyło Oscara. Jak się czujecie stojąc tutaj jako zwycięzcy?
EJ: - Czujemy ogromną wdzięczność. To wielki zaszczyt i to jest naprawdę szalone. Wszyscy bardzo ciężko pracowaliśmy nad tą piosenką i był to prawdziwie wspólny wysiłek wielu osób. Chcemy podziękować naszym niesamowitym reżyserom - Maggie Kang i Chrisowi Appelhansowi. Stworzyli piękny film. Ta piosenka powstała dzięki współpracy naprawdę wielu ludzi, także reżyserów. Jesteśmy po prostu bardzo szczęśliwi, że ta ciężka praca się opłaciła.
Max Sonnenblick: - I Ray i Audrey za śpiewanie.
EJ: - Tak! Właśnie chciałam im podziękować na scenie, ale nam przerwano. Chciałam podziękować Rayami i Audrey Noona. Śpiewały niesamowicie. Są cudownymi ludźmi i bardzo je kocham. Kochamy was!
Przerwano wam przemówienie na scenie. Publiczność zareagowała bardzo emocjonalnie - słyszałam nawet buczenie. Jak się z tym czuliście? I czy chcecie teraz dokończyć podziękowania?
Teddy Park: - Chciałbym podziękować naszym rodzinom, wszystkim członkom 24 i Teddy'emu Parkowi. To dla nas niesamowity zaszczyt.
Max Sonnenblick: - Ja też chciałbym podziękować moim bliskim. Mojej rodzinie - niektórzy z nich są dziś tutaj - i mojemu mężowi Isaacowi. Ale także wszystkim, którzy pracowali przy tym filmie. Wszystkim animatorom. To była naprawdę pełna współpraca wielu ludzi. Ten film opowiada między innymi o tym, że czasem patrzymy na kogoś, kogo nauczono nas nienawidzić lub się go bać, i zaczynamy mu ufać - może nawet go kochać. To jedna z jego głównych idei. To nie jest historia o tym, że ja wznoszę się coraz wyżej, ale że wszyscy razem wznosimy się wyżej. Dlatego stoimy dziś na tej scenie. Film to wspólnota - jak wioska. My mamy szczęście być tu teraz, ale jest mnóstwo ludzi, którzy sprawili, że ten film istnieje. Dziękujemy też fanom, którzy pokochali film i ścieżkę dźwiękową. Dziękujemy wszystkim.
Zaprezentowaliście dziś wspaniały występ na oscarowej scenie. Jakie to uczucie wystąpić na tak wyjątkowej gali?
EJ: - Przede wszystkim byłam bardzo zdenerwowana. Ale to ogromny zaszczyt. To było dla mnie niewyobrażalne marzenie. Nie mogłabym tego zrobić bez mojego zespołu. Najbardziej poruszył mnie początek występu - ten fragment z tradycyjną koreańską muzyką. To był moment, który najbardziej mnie wzruszył. Podczas prób wszyscy płakaliśmy. Jako Koreańczycy wychowani w Stanach często nie znamy dobrze własnej kultury. Dlatego móc zaśpiewać ją tutaj razem i pokazać ją w USA było dla nas ogromnym prezentem.
Max Sonnenblick: - Był moment, kiedy pomyśleliśmy: może mamy małą szansę, żeby kampania oscarowa się udała.
EJ: - Podczas jednej z naszych rozmów na zoomie powiedziałam: "Nie ma mowy - mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała śpiewać tego na żywo". A teraz jesteśmy tutaj. Jestem bardzo wdzięczna. Szczególnie jako Koreanki-Amerykanki stojącej na tej scenie. To było niesamowite doświadczenie - poczuć więź z naszymi przodkami. Na początku występu była tradycyjna koreańska muzyka i jesteśmy z niej bardzo dumne. Dorastając w USA często próbowałyśmy ukrywać naszą koreańską tożsamość, bo bywałyśmy wyśmiewane za jedzenie czy kulturę. A teraz mogłyśmy wrócić do naszych korzeni i być z nich dumne. Jesteśmy ogromnie wdzięczne. Dziękujemy wszystkim.
Wszystkie informacje na temat Oscarów znajdziecie w naszym serwisie specjalnym Oscary 2026!












!["Ekipa zwierzaków" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MNYGRAVLBT8NK-C401.webp)