Oscary 2026: Zwycięzca może być tylko jeden
Tego wykluczyć nigdy nie można, natomiast to filmy Andersona i Cooglera opanowały tegoroczny sezon nagród. Świetny "Wielki Marty" (9 nominacji) Josha Salfdiego straci chyba nawet szanse na Oscara dla Timothy'ego Chalameta, który wywołuje kontrowersje w wywiadach, natomiast moim zdaniem zbyt mocno melodramatyczny i manipulujący emocjami "Hamnet" Chloe Zhao jest faworytem tylko w kategorii aktorskiej (Jessie Buckley).
Reszta filmów znalazła się w tej kategorii, bo jest w niej miejsce dla aż dziesięciu tytułów, więc postanowiono znów zrobić przegląd amerykańskiego kina z danego roku. "F1" Josepha Kosinskiego to rasowe kino samochodowe, które zachwyca głównie techniczną stroną, "Bugonia" jest dowodem, że Yorgos Lanthimos ma jeszcze czasami coś mądrego i niepretensjonalnego do powiedzenia, "Frankenstein" Guillermo del Toro to plastycznie najciekawszy film tegorocznej oscarowej stawki, zaś "Sny o pociągach" Clinta Bentleya jest kinem kontemplacyjnym. Każdy z nich to solidny film, ale bez szans na Oscara. Faworytów jest dwóch.
Oscary 2026: Kto okaże się lepszy?
Nagrody BAFTA i Złote Globy w liczbie statuetek wygrała "Jedna bitwa po drugiej", natomiast w Critics Choice lepsi byli "Grzesznicy". Na bazie dotychczasowych nagród można się spodziewać, że Oscary aktorskie powędrują do obsady filmu Cooglera, ale statuetki za reżyserię i film odbierze Anderson. Słusznie. Reżyser "Aż poleje się krew" i "Mistrza" od dawna zasługuje na Oscara. P.T Anderson od czasu przełomowego "Boogie Nights" (1997) regularnie jest nominowany do Oscara za scenariusz i reżyserię.
Anderson nigdy nie krył się z krytycznym spojrzeniem na USA. Dowodem tego jest nie tylko radykalnie antykapitalistyczne arcydzieło "Aż poleje się krew", ale również głęboko ironiczna "Magnolia" czy "Mistrz". "Jedna bitwa po drugiej" jest kwintesencją jego mocowania się z mitologią "amerykańskiego snu". W czasach radykalnej politycznej polaryzacji i podziału wśród Amerykanów jego film nabiera jeszcze większej siły.
"Grzesznicy" Ryana Cooglera, który zgarnął rekordową liczbę nominacji, również opowiada o podziałach w amerykańskiej historii. W szatach wampirycznego horroru dostajemy opowieść o rasizmie, supremacji białych i zawłaszczaniu czarnej kultury. Temat od lat jest modny w Hollywood, zaś Coogler nakręcił piękny wizualnie film, w którym też inteligentnie pomieszał ze sobą tak różne gatunki jak musical, horror i kino społeczne. Jest tutaj jednak wielkie (zbyt wielkie?) podobieństwo do "Od zmierzchu do świtu" duetu Rodriguez/Tarantino i też ciężar naznaczonej rasizmem historii USA został już w ostatniej dekadzie mocno oscarowo wyeksploatowany ("Zniewolony. 12 Years a Slave", "Django", "Green Book", "Moonlight", "Uciekaj").
Oscary 2026: W cieniu faworytów
Choć w bitwie między tymi dwoma filmami oba kciuki trzymam za "Jedną bitwę po drugiej", to dwa inne filmy w tej kategorii zrobiły na mnie jeszcze większe wrażenie. Chciałbym by czarnym koniem tegorocznej gali okazała się norweska "Wartość sentymentalna" Joachima Triera. Jest to wybitny film o rodzinnych sekretach, który pewnie zdobędzie Oscara dla najlepszego filmu międzynarodowego i aktora drugoplanowego (Stellan Skarsgaard). W moim idealnym świecie ta przenikliwa i zabawna wiwisekcja rodziny triumfowałaby w głównej kategorii.
Nie obraziłbym się też, gdyby Oscara za film roku dostał brazylijski "Tajny agent" Klebera Mendoncy Filho. To głęboko poruszający esej o ucieczce przed skorumpowanym systemem i dyktaturą w Brazylii, która genialnie balansuje między różnymi gatunkami filmowymi (od "Zawodu reporter" Antonioniego po kiczowato pulpowe ekranizacje książek Elmore'a Leonarda). Może chociaż Oscar aktorski dla znakomitego Wagnera Moury?
Oscary 2026 - moje typy:
Najlepszy film: "Jedna bitwa po drugiej"
Najlepszy reżyser: Paul Thomas Anderson - "Jedna bitwa po drugiej"
Najlepszy aktor pierwszoplanowy: Michael B. Jordan - "Grzesznicy"
Najlepsza aktorka pierwszoplanowa: Jessie Buckley - "Hamnet"
Najlepszy aktor drugoplanowy: Stellan Skarsgaard - "Wartość sentymentalna"
Najlepsza aktorka drugoplanowa: Amy Madigan - "Zniknięcia"
Najlepszy scenariusz oryginalny: Ryan Coogler - "Grzesznicy"
Najlepszy scenariusz adaptowany: Paul Thomas Anderson - "Jedna bitwa po drugiej"
Najlepszy film międzynarodowy: "Wartość sentymentalna"
Najlepszy film dokumentalny: "Pan nikt kontra Putin"
Najlepsze zdjęcia: Michael Bauman - "Jedna bitwa po drugiej"















!["Buntownik" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MMPXK7MKY6X9F-C401.webp)