Chwilę później wydarzenia przybrały jeszcze bardziej emocjonalny obrót. Na scenie pojawił się Szymon Miszczak - dyrektor festiwalu - i podjął decyzję, która wywołała prawdziwą burzę reakcji. Oddał swoją głowę w ręce Rozbickiego, a aktor… na oczach wszystkich zgolił mu włosy na łyso.
To podwójne, mocne uderzenie było częścią akcji Łatwogang - inicjatywy, która jednoczy ludzi wokół wsparcia dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Jej symbolem stał się utwór "Diss na raka", nagrany przez Bedoesa 2115 wraz z niezwykle dzielną Mają Mecan. Każde jego odtworzenie przekłada się na realną pomoc finansową, a skala projektu osiągnęła już dziesiątki milionów złotych i wciąż rośnie.
Rozbicki podkreślał, że "wszystkie chwyty są dozwolone", jeśli chodzi o nagłośnienie tak ważnego celu - i trudno o bardziej wymowny przykład. Ten moment pokazał, że OFF CAMERA to nie tylko kino. To także przestrzeń realnej solidarności, ogromnych emocji i działań, które mają znaczenie.











