- To były niezwykłe dni. Dzisiaj ważna uroczystość, bo nagrody, ale chciałem zacząć przekornie od refleksji i podziękowań. Najpierw refleksje... W czasie tej edycji często słyszałem pytanie, związane z naszym tegorocznym hasłem "Kino, które zmienia". To pytanie brzmiało: "Czy kino jest w stanie zmieniać rzeczywistość?". To jest bardzo dobre pytanie. Ja myślę, że nie, ale... jest w stanie zmienić nas, uczynić nas lepszymi, bardziej wrażliwymi, może bardziej odważnymi, a na pewno bardziej świadomymi. To my ludzie, widzowie potrafimy zmieniać rzeczywistość i zmieńmy ją - powiedział otwierając finałową galę dyrektor festiwalu Marcin Pieńkowski.
- Chciałem podziękować wszystkim osobom, które panują nad tym magicznym żywiołem, zwanym festiwal - dodał.
- Cieszę się, że spotykamy się po raz 25. na gali wręczenia nagród. Absolutne przyłączam się do podziękowań. Piękne słowa padły ze sceny. Ja też chcę podziękować przede wszystkim tym, którzy ten festiwal tworzą - Małgorzacie Sadowskiej, Ewie Szabłowskiej, Alicji Kowalskiej - producentce festiwalu i tobie Marcinie - dyrektorze. Festiwal jest w świetnych rękach. Dziękuję też tym, którzy w rożny sposób wspierają nasz festiwal. Dziękuję też Państwu, że jesteście z nami, bo ten festiwal robimy dla Was - wyznał Roman Gutek, pomysłodawca i założyciel festiwalu Nowe Horyzonty.
W Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu 26 lipca odbyła się finałowa gala 25. jubileuszowej edycji festiwalu.
25. MFF BNP Paribas Nowe Horyzonty: Grand Prix dla filmu "Punku"
Jury 25. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego BNP Paribas Nowe Horyzonty przyznało Grand Prix oraz nagrodę 10 tys. euro filmowi "Punku" w reżyserii J. D. Fernándeza Molero.
- Jestem ogromnie szczęśliwy. 10 lat temu byłem tu z moim krótkometrażowym filmem "Widoefilia" i od tamtej pory zajmowałem się robieniem tego filmu, za który właśnie odebrałem nagrodę. Nie do końca wiedziałem, dokąd zmierzam. Chciałem zrobić coś politycznego, coś dużego, opowiadać o wielkich tematach. Czułem, że brakuje mi szczerości w tym wszystkim, co robię i postanowiłem wrócić do małego miasteczka, w którym się urodziłem, do swoich rodzinnych stron, żeby móc mówić o lokalnych problemach. Chciałem słuchać tego głosu, który spontanicznie ze mnie wypływał. Jestem zaskoczony, że to tak trafia do publiczności. Jednocześnie nie jestem zaskoczony, bo jestem trzeci raz na tym festiwalu i za każdym razem jest tu magicznie. Festiwal jest wspaniały. Widać tu prawdziwego ducha i chciałem wszystkim podziękować - powiedział, stojąc na scenie z nagrodą J. D. Fernández Molero.
"Sensoryczny, kalejdoskopowy obraz, głęboko zakorzeniony w topografii pewnej ziemi i ludzkim doświadczeniu, wydający się łączyć to, co rzeczywiste, z tym, co nadprzyrodzone, ponadczasowość z nowoczesnością, a także duchowość z codziennością. Dzięki zastosowaniu różnych stylów filmowania i formatów filmowi udaje się uchwycić sprzeczności i złożoności konkretnego miejsca i czasu, jak również życia jako takiego, a jako całość proponuje on wyjątkowy sposób patrzenia zarówno na kino, jak i na świat" - tak swój werdykt uzasadnili jurorzy.
Decyzję o nagrodzie podjęło jury w składzie: Marija Kavtaradze (autorka nagrodzonego na Sundance filmu "Powoli"), Lucile Hadžihalilović (reżyserka wyróżnionej Srebrnym Niedźwiedziem na Berlinale "Wieży z lodu"), Damian Kocur (twórca nagrodzonego w Wenecji "Chleba i soli"), Yorgos Krassakopoulos (dyrektor programowy festiwali kina fabularnego i dokumentalnego w Salonikach) oraz Barbara Wurm (wieloletnia selekcjonerka europejskich festiwali, w tym Berlinale).
J. D. Fernández Molero to peruwiański reżyser, którego debiutanckie "Reminiscencias" zebrało uznanie na wielu światowych festiwalach, a kolejny film - "Wideofilia" - został nagrodzony Złotym Tygrysem w Rotterdamie (Molero jest pierwszym Peruwiańczykiem, który zdobył tę nagrodę) i trafił do Konkursu Nowe Horyzonty podczas 15. edycji festiwalu. W 2016 roku Molero był także jednym z nowohoryzontowych jurorów.
Jury postanowiło przyznać także wyróżnienie dla filmu "Bądź wola moja" w reżyserii Julii Kowalski.
"Ze względu na ogromną różnorodność ekscytujących odkryć w konkursie festiwalu filmowego Nowe Horyzonty 2025, czujemy się zobowiązani przyznać, obok przyznanej jednogłośnie i zasłużonej nagrody jury, również wyróżnienie. Bardzo nam miło, że trafia ono do filmu, który ma pewne powiązania z Polską, i to pod wieloma względami. Większość fantastycznej obsady pochodzi z Polski, reżyserka (jest to jej drugi film pełnometrażowy) ma polskie korzenie; gatunek mistycznego horroru, do którego się odwołuje, jest ostatnio mocno obecny w polskim kinie, a wreszcie trzeba wspomnieć, że ten hipnotyzujący film, opowiadający o życiu i pracy rodziny migrantów na francuskiej wsi, w swojej najgłębszej istocie wiąże się z polską kulturą: paternalistycznymi rytuałami, matczynymi klątwami i dziedzictwem przodków" - brzmi uzasadnienie jury.
- Jestem bardzo poruszona i bardzo wzruszona. Bardzo dziękuję, to jest kameralny, nieduży film, który od początku nas poruszył, nas producentów w Polsce. Dziękuję naszym francuskim partnerom, Marcie Krzeptowskiej, która ze mną wyprodukowała ten film. I dziękuję Julii Kowalski, która o sobie mówi, że w Polsce czuje się Francuską, a we Francji czuje się Polką. To chyba z ekranu najbardziej przemawiało - intymność, walka, przywiązanie do głównej bohaterki. Raz jeszcze bardzo dziękuję - powiedziała producentka Magdalena Zimecka, która w imieniu nieobecnej na gali reżyserki odebrała wyróżnienie.
Warto zaznaczyć, że "Bądź wola moja" to polska koprodukcja, prowadzona po stronie naszego kraju przez zespół ORKA Film.
25. MFF BNP Paribas Nowe Horyzonty: Nagroda Publiczności
Swojego laureata wybrali również widzowie i widzki festiwalu. Nagroda Publiczności i 7,5 tys. euro trafiły w ręce Ernesta Martíneza Bucio, autora filmu "Diabeł pali (a wypalone zapałki odkłada do pudełka)".
Ernest Martínez Bucio zabiera widzów do rodzinnego Meksyku, ale w samej historii pojawia się polski akcent. Oto podczas jednej z meksykańskich pielgrzymek Jana Pawła II piątkę dzieciaków odwiedza w nocy diabeł. Zostawia im po parze butów - tak przynajmniej twierdzi gromadka pozostająca pod opieką ekscentrycznej babci. Czy to spotkanie pomoże bohaterom przetrwać nieobecność rodziców? Kamera z ręki i bliskie plany budują efekt ekstremalnego realizmu, który miesza się ze światem wyobraźni.
Krótko, ale pięknie, czyli nagroda w sekcji Shortlista
Laureatką Nagrody im. Zuzanny Jagody Kolskiej została Anja Zalewska. Reżyserkę krótkiego metrażu "Soap Opera" doceniono za "imponującą fantazję i nieokiełznaną wyobraźnię, która pozwoliła rzucić się na głęboką wodę i zrealizować w szkolnych warunkach tak śmiały inscenizacyjnie, dobrze zagrany i zaśpiewany film". Laureatce nagrodę wręczyła aktorka Grażyna Błęcka-Kolska.
- Bardzo dziękuję. Myślałam, że nagrody będę po filmie... Już wiem, dlaczego miałam się nie spóźnić. Dziękuję jury za przyznanie nagrody, która powstała z tak głębokiej miłości. Dziękuję organizatorom festiwalu i dziękuję publiczności za spotkania i śpiewania. Dziękuję też mojej ekipie, rodzinie, opiekunom artystycznym i moim przyjaciołom - powiedziała Anja Zalewska, odbierając nagrodę.
Zwyciężczynię wybrano spośród twórczyń i twórców, którzy nie ukończyli 30 lat. Najlepszy film wyselekcjonowało jury - prezes zarządu Fundacji im. Zuzanny Jagody Kolskiej (współfundator nagrody) oraz członkinie i członkowie Stowarzyszenia Nowe Horyzonty.

25. MFF BNP Paribas Nowe Horyzonty: co jeszcze można obejrzeć?
Film "Punku" będzie można zobaczyć jeszcze w niedzielę, o 16:00 w Kinie Nowe Horyzonty, zaś "Diabeł pali (a wypalone zapałki odkłada do pudełka)" o 19:00, także w KNH. Oba filmy, podobnie jak "Soap Opera", do 3 sierpnia są również dostępne w ramach festiwalu online.
To nie koniec festiwalu - jeszcze do 3 sierpnia trwają Nowe Horyzonty online. Do wyboru jest blisko 100 tytułów! Interia jest patronem medialnym festiwalu.
26. edycja Nowych Horyzontów odbędzie się w dniach 23 lipca - 2 sierpnia (i online do 9 sierpnia) 2026 roku.












