W dniach 23 lipca - 2 sierpnia we Wrocławiu ma miejsce 26. MFF TAURON Nowe Horyzonty. W trakcie festiwalu obejrzeć można wszystkie filmy z dotychczasowego dorobku Łukasza Rondudy. Polski reżyser nagrał m.in. dokument "Rave", we współpracy z Dawidem Nickelem, którego premiera miała miejsce w 2024 r. Na Nowych Horyzontach opowiedział o kulisach powstawania dzieła, które jest swoistym portretem polskiej kultury rave'u i opowieścią o historii rozkwitu muzyki techno na naszym podwórku.
Historia filmu sięga 2016 r., kiedy to powstał kolektyw Wixapol. Jak podkreślił Ronduda, był to moment, w którym polska scena elektroniczna przestała kopiować zachodnie wzorce i zaczęła czerpać inspiracje z własnej estetyki lat 90. Reżyser przyznał również, że gdy pojawił się pomysł opowiedzenia o tym w formie filmu, przez lata bezskutecznie starał się o dofinansowanie projektu. Temat techno nie był wówczas traktowany poważnie.
Współreżyser Dawid Nickel wniósł do filmu własne doświadczenia związane z dorastaniem w małych miejscowościach i lokalną kulturą klubową. Z kolei Gregor Różański zwrócił uwagę, że polskie techno bardzo szybko wypracowało własną tożsamość. To właśnie z niej wyrosły miejsca takie jak klub Ekwador w Manieczkach czy charakterystyczne brzmienie "pompy". Jak podsumował DJ: "Wszystko, co kiedyś było wieśniackie, potem staje się mainstreamem".
Sam dokument nie ogranicza się jednak do historii gatunku. Ronduda śledzi losy młodych twórców - DJ-ki Marysi i tancerza Janusza - zestawiając ich doświadczenia z opowieściami pionierów polskiej sceny techno, takich jak Marcelo Zammenhoff. Dzięki archiwalnym materiałom, energetycznej muzyce i szczerym rozmowom z bohaterami "Rave" staje się opowieścią nie tylko o muzyce elektronicznej, lecz także o wspólnocie, zmianie pokoleniowej i poszukiwaniu własnego miejsca.
Chcesz dowiedzieć się więcej o filmie "Rave" i spotkaniu z twórcami podczas Nowych Horyzontów?
Czytaj więcej:
Relacja z seansu "Rave" podczas 26. MFF TAURON Nowe Horyzonty











