Reklama

Reklama

"Rodzinne rewolucje" na płytach DVD i Blu-ray

"Rodzinne rewolucje" z głównymi rolami Adama Sandlera i Drew Barrymore - ciepła opowieść o parze samotnych rodziców skazanych na wspólne wakacje i... miłość - debiutuje dziś na płytach DVD i Blu-ray.

Lauren Reynolds (Drew Barrymore) jest rozwódką samotnie wychowującą dwóch synów: Brendana (Braxton Beckham) i Tylera (Kyle Red Silverstein). Jim Friedman (Adam Sandler) jest z kolei wdowcem pod którego opieką pozostają trzy córki Hilary (Bella Thorne), Espn (Emma Fuhrmann) i Lou (Alyvia Alyn Lind). Oboje nie tracą nadziei na to, że uda im się znaleźć jeszcze "drugą połówkę", z którą wspólnie będą w stanie rozpocząć nowe życie.

Po raz pierwszy Lauren i Jim spotykają się na randce w ciemno, która kończy się katastrofą po której oboje są zgodni w jednej kwestii - nie chcą się już nigdy więcej widzieć. Los miał jednak wobec nich inne plany. W wyniku nieoczekiwanego zbiegu okoliczności Lauren i Jim wraz z dziećmi spotykają się na wspólnych wakacjach w Afryce. Mimo początkowej niechęci ich wcześniejsza nienawiść zaczyna ustępować sympatii, a wkrótce przeradza się w miłość. Czy kobiecie z przeszłością i mężczyźnie z przeszłość uda się stworzyć nową, szczęśliwą rodzinę?

Reklama

Reżyser filmu "Rodzinne rewolucje" Frank Coraci jest pierwszym, który wpadł na pomysł połączenia w jednej produkcji talentów Adama Sandlera i Drew Barrymore powierzając im główne role w swoim filmie "Od wesela do wesela" z 1998 roku. ? Wszyscy byliśmy bardzo młodzi i świetnie się bawiliśmy. Ten film to w dużym stopniu zasługa tego, z jaką łatwością weszli w swoje role, żartowali i rozśmieszali się nawzajem. W "Rodzinnych rewolucjach" są naprawdę w szczytowej formie. Dzięki temu, że dobrze się znają i czują się ze sobą swobodnie, nie boją się komicznych scen. A ponieważ darzą się wzajemnym szacunkiem i sympatią, bez względu na to, jak daleko posuną się w zadziornym przekomarzaniu, zawsze da się wyczuć, że ich relacja oparta jest na czułości - mówi Frank Coraci.

- Myślę, że Adam i ja zawsze byliśmy zgraną parą i potrafimy wydobywać z siebie nawzajem to,co najlepsze. Uwielbiam z nim pracować. Ciągle zastanawiamy się, jak sprawić, aby nasi bohaterowie byli bardziej ludzcy i autentyczni. Bardzo o to dbamy, a jednocześnie potrafimy się wyluzować i razem się wygłupiać - dodaje Drew Barrymore.

W filmie "Rodzinne rewolucje" Adam Sandler i Drew Barrymore wcielają się w parę samotnych rodziców po przejścia. Ona ma za sobą bolesny rozwód, on głęboko przeżył śmieć żony. Oboje wierzą jednak, że spotkają się jeszcze swoją drugą połowę, aczkolwiek - o czym boleśnie się przekonują - samodzielne wychowywanie dzieci i poszukiwanie miłości to rzeczy, które trudno pogodzić.

- Ona niedawno się rozwiodła, a mój bohater, Jim, jest wdowcem. Oboje byli mężem/żoną przez długi czas i tak naprawdę nie są gotowi znów zacząć się z kimś spotykać, ale ich przyjaciele powtarzają im, że muszą iść naprzód. W końcu ktoś umawia ich na randkę w ciemno i nie kończy się to dobrze. Są zdenerwowani. On mówi wszystko, czego nie należy mówić na pierwszej randce i wypija jej piwo, a ona krztusi się zupą i to był właściwie punkt kulminacyjny wieczoru - mówi o parze głównych bohaterów Adam Sandler, odtwórca roli Jima i jeden z producentów komedii "Rodzinne rewolucje".

- Podobnie jak ich bohaterowie Drew i Adam są teraz rodzicami i mają wiele dodatkowych obowiązków. Wcześniejsze filmy były o pierwszej miłości i jej początkach. Natomiast ten film jest o dwójce ludzi, którzy nigdy nie wyrzekli się zabawy i romansu, ale mają już na swoim koncie więcej doświadczeń. Tę mądrość i perspektywę wnieśli do swoich ról - zauważa Frank Coraci.

Inspiracji do napisania scenariusza "Rodzinny rewolucji" dostarczył producent Mike Karz, który przeczytał gdzieś o nowej ofercie hoteli "familymoon" przeznaczonej dla par mających dzieci z poprzednich małżeństw. Nowożeńcy mogli dzięki niej zabrać na swój miesiąc miodowy również dzieci by wspólnie przeżyć z nimi ten wyjątkowy czas.

- Opowiedzieliśmy ciekawą i zabawną historię, która porusza również głębsze tematy dotyczące życia i miłości, i bycia otwartym na propozycje. Jeżeli wzbudzi ona w widzach jakieś emocje, to będzie super. Będę wtedy zadowolony - podsumowuje Frank Coraci.

Scenarzyści Ivan Menchell i Clatre Sera postanowili wykorzystać ten pomysł w swoim tekście. - Pomyśleliśmy, że będzie ciekawiej, jeśli dwie osoby najpierw wybiorą się na fatalną randkę w ciemno, a następnie zostaną zmuszone do wybrania się na wspólne rodzinne wakacje, wraz z ich dziećmi. Na dodatek bohaterowie przejmują ten pakiet od kogoś innego, z wszystkimi elementami, które te inne osoby zamówiły (romantyczną kolacją i rozrywkami dla dzieci), więc teraz realizują czyjeś marzenia, które dla nich okazują się koszmarem - mówi Ivan Menchell.

W wyniku nieoczekiwanego zbiegu okoliczności Jim i Lauren wraz z dziećmi trafią do Afryki - miejsca, gdzie nawet nie wyobrażali sobie, że mogliby trafić. Przeżywają tam przygody, dzięki którym poznają się lepiej a ostatecznie zakochują się sobie.

Na ekrany amerykańskich kin komedia "Rodzinne rewolucje" weszła 23 maja w pierwszy weekend odnotowując w box office przychód w wysokości 14 milionów dolarów. Polska premiera filmu odbyła się 4 lipca. W sumie na całym świecie w samych tylko kinach najnowsza komedia Drew Barrymore i Adama Sandlera zarobiła ponad 126 milionów dolarów.

21 listopada na płytach DVD i Blu-ray debiutuje również zwariowana komedia "Tammy", w której Melissę McCarthy zobaczymy w szalonym połączeniu humoru z klasycznym kinem drogi.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rodzinne rewolucje

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy