Reklama

Longoria "nigdy nie nosi bielizny"?

Eva Longoria została niekwestionowaną gwiazdą czerwonego dywanu podczas tegorocznego festiwalu w Cannes po tym, jak w trakcie wchodzenia po schodach Pałacu Festiwalowego okazało się, że aktorka... nie ma majtek.

Znajomi gwiazdy serialu "Gotowe na wszystko" twierdzą jednak, że Longoria "nigdy nie nosi bielizny".

Reklama

Do jednej z najżywiej dyskutowanych modowych wpadek tegorocznego Cannes doszło w trakcie premiery filmu "Jimmy P. (Psychotherapy of a Plains Indian)", kiedy Eva Longoria paradując po czerwonym dywanie w najnowszej kreacji Versace nie potrafiła ukryć braku bielizny.

Mimo wielu głosów zdumienia faktem rezygnacji Longorii z ubrania majtek w tak odważnej sukni, śledztwo dziennikarzy magazynu "In Touch" wykazało niezbicie, że nie jest to dla latynoskiej gwiazdy pierwszyzna.

"Eva nigdy nie nosi bielizny" - kategorycznie przyznał informator gazety dodając, że gwiazda "Gotowych na wszystko" stosuje tę odważną odzieżową praktykę na każdej imprezie, czy to oficjalnej, czy mniej formalnej.

Anonimowy znajomy aktorki wyznał, że Longoria nawet na wesele telewizyjnego aktora Mario Lopeza udała się bez majtek. "Kiedy została wrzucona do basenu, wszystko stało się jasne" - przyznał informator "In Touch".

Rzecznik gwiazdy daje jednak odpór tym sugestiom, twierdząc, że wpadka w Cannes była "absolutnym wypadkiem przy pracy".

"Cały czas padało, a on szła po schodach w ciężkiej, wilgotnej sukni. Kiedy skończyła marsz po czerwonym dywanie nie zauważyła, że nadal wycelowane są w nią obiektywy fotoreporterów" - inny z zaufanych współpracowników Longorii powiedział w rozmowie z "EntWise". 'To niemądre twierdzić, że zrobiła to, by zwrócić na siebie uwagę oraz myśleć, że nigdy nie ubiera bielizny".

Interesują Cię plotki z życia gwiazd? Kliknij, a dowiesz się o nich wszystkiego!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Eva Longoria | longoria

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje