Już 26 stycznia w Kinie Iluzjon poznamy tegorocznego laureata Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego dla młodych aktorów odznaczających się wybitną indywidualnością. Szansę na zdobycie nagrody w tym roku mają (kolejność alfabetyczna): Bartłomiej Deklewa za rolę w filmie "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej", Sebastian Dela za rolę w filmie "Błazny", Izabella Dudziak za rolę w filmie "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej", Karolina Rzepa za rolę w filmie "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej", Agata Turkot za rolę w filmie "Dom dobry".
W dniu 12 stycznia odbyła się konferencja z nominowanymi. Pojawili się na niej: Bartłomiej Deklewa, Sebastian Dela, Izabella Dudziak oraz Karolina Rzepa.
Sebastian Dela, który w "Błaznach" w reżyserii Gabrieli Muskały wcielił się w postać Olo, opowiedział o kulisach pracy na planie filmu dyplomowego oraz o wyjątkowej atmosferze, jaka towarzyszyła realizacji projektu.
"To, że to był film dyplomowy, było jedynie pretekstem, by większością roku stanąć przed kamerą" – przyznał aktor podczas konferencji. "Mogliśmy spróbować czegoś, co już więcej nam się nie uda. Na pewno w takim składzie już się nie zbierzemy. Zacierało się tam wszystko. Relacje prywatne czasami pomagały, czasami przeszkadzały. Na pewno było nam łatwiej sobie zaufać, bo ufaliśmy sobie od dłuższego czasu i byliśmy takim rokiem, który w większości po prostu kochał się nawzajem. Nie trzeba było zastanawiać się, na ile mogę sobie pozwolić. To było też cudowne, że reżyser jest również aktorem. Gabrysia [Muskała] wiedziała, kiedy odpuścić i zostawić nam przestrzeń. A gdy ktoś potrzebował pomocy, wiedziała, jakich słów użyć i czego potrzebujemy. Nie nazwałabym tego pracą ani nawet egzaminem. To była wspaniała przygoda" – podsumował.
O relacjach, które przeniosły się z życia prywatnego na ekran, mówił również Bartłomiej Deklewa. Aktor zdradził, że przed trafieniem na plan filmu "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej" w reżyserii Emi Buchwald znał się prywatnie z Tymoteuszem "Szczylem" Rożynkiem, dla którego był to aktorski debiut. W filmie Deklewa i "Szczyl" wcielają się w role braci.
"Mija 12 lat, odkąd się znamy. To zdecydowanie pomogło w odegraniu tej relacji. To także pomogło Tymkowi, żeby czuł się komfortowo, kiedy grał po raz pierwszy" – mówił aktor.
Podczas konferencji zwrócono także uwagę na fakt, że w kinie rzadko podejmowany jest temat relacji między rodzeństwem.
"Nie porusza się tego tematu, ale też w takim sensie, że nie są to wielkie dramaty – temat nie dotyczy rozpadu rodziny ani przemocy – tylko ukazane są problemy, które w rodzeństwie spotyka się na każdym etapie. One są potraktowane z delikatnością, precyzją i czułością. To są rzeczy, których może nawet nie zauważamy, a Emi [Buchwald] zwraca na nie uwagę. Takie relacje nie są łatwe. Mogą mieć miejsce drobne wydarzenia, rzeczy, które wydają się malutkie, a są bardzo bolesne. Dorastamy jako takie stadko, a potem trzeba się rozdzielić. I mimo że tego nie chcemy, bronimy się przed tym, to trzeba, bo każdy ma swoje życie. Ale jak to zrobić i nadal być dla siebie?" - opowiadała Karolina Rzepa.
Konferencja Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego. Rozmawiamy z nominowanymi
Rozmawialiśmy z nominowanymi do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego. Sebastian Dela w wywiadzie Interii wrócił wspomnieniami na plan "Błaznów".
"Z rozrzewnieniem wracam do tamtych czasów, kiedy nagrywaliśmy 'Błazny', ponieważ był to film dyplomowy naszego roku w Szkole Filmowej w Łodzi, w reżyserii Gabrieli Muskały. Bardzo dobrze go wspominam, bo do dziś uwielbiam swój rok z łódzkiej filmówki. Był to moment, w którym mogliśmy spotkać się i zagrać razem na nieco innej płaszczyźnie, filmu, a nie szkolnych desek, oraz wspólnie coś przeżyć. Mam też poczucie, że był to film bardzo osobisty, osobisty dla nas wszystkich jako roku. Dlatego zawsze wracam zarówno do samego filmu, jak i do wspomnień z czasu jego realizacji, z bardzo ciepłymi uczuciami" - mówił aktor.
Zapytaliśmy także, czym jest dla niego nominacja do nagrody.
"To jest cudowne docenienie. Bardzo jestem wdzięczny za to, że grono osób, które mnie nie zna, zdecydowało się przyznać mi te nominacje. Dla mnie to już jest spełnienie... Może nie oczekiwań, ale na pewno jest to wielkie wyróżnienie i czuję z tym związaną ogromną wdzięczność" - przyznał Dela.
Dla Karoliny Rzepy to kolejne wyróżnienie za rolę Jany w filmie "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej". Wcześniej wygrała statuetkę na festiwalu w Gdyni w kategorii najlepsza drugoplanowa rola kobieca. Nie ukrywa, że 2025 był dla niej dobrym rokiem.
"To był dla mnie bardzo miły rok. Myślę, że można powiedzieć, iż był to dla mnie rok przełomowy, choć nie chcę zbyt mocno wybiegać w przyszłość. To w końcu moja pierwsza nagroda" - mówiła w rozmowie z Interią.
Dodała także, że film urzekł ją już na etapie czytania scenariusza.
"Bardzo chciałam w tym zagrać i po przeczytaniu scenariusza bałam się, że mogę tu nie trafić, że nie dostanę się na plan tego filmu. Ten scenariusz bardzo mnie poruszył, wydawał mi się niezwykle aktualny. Też jestem najstarszą siostrą i być może dlatego tak mnie poruszył" - przyznała.

O Emi Buchwald w pozytywnych słowach wypowiadał się Bartłomiej Deklewa, który w filmie wciela się w postać Benka.
"Emi jest genialną reżyserką. Jest fantastyczną osobą. Kontaktową, z poczuciem humoru, wrażliwą, empatyczną, oryginalną, charyzmatyczną i też taką jest reżyserką. Od początku czuliśmy się bardzo komfortowo. To w jaki sposób rozmawia o roli o pracy, o kinie jest super, więc szybko odnaleźliśmy wspólny język komfort pracy. Bardzo się lubimy. Te relacje zostały jeszcze po filmie, bo to był świetny plan. Jestem ogromnie wdzięczny za tę przygodę" - mówił Deklewa.
Izabella Dudziak podkreśliła, że wszyscy nominowani z filmu "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej" sobie nawzajem kibicują w starciu o Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego. "To jest największa wygrana, że możemy tutaj siedzieć razem na tej kanapie" - przyznała, dodając, że trzyma kciuki za Karolinę i Bartka.
Czytaj więcej: Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego 2025: Kto jest najlepszym młodym aktorem w Polsce?











