Według plotek fabuła ma opowiadać o Michaelu Fanone. W 2001 roku wstąpił on do policji Dystryktu Kolumbii. 6 stycznia 2021 roku, gdy zwolennicy Donalda Trumpa wdarli się na Kapitol, gdzie zatwierdzano wyniki wyborów prezydenckich z 2020 roku, Fanone odpowiedział na wezwanie o wsparcie od przebywających tam funkcjonariuszy, chociaż sam nie był na służbie. Został zaatakowany przez tłum szturmujący Kapitol. Z powodu odniesionych wtedy ran - fizycznych i emocjonalnych - w grudniu 2021 roku odszedł ze służby. Później zeznawał przed komisją mającą ustalić przyczyny i winnych ataku.
Sean Penn był od zawsze zaangażowany politycznie
Penn, który w marcu 2026 roku otrzymał trzeciego Oscara w swojej karierze za drugoplanową rolę w "Jednej bitwie po drugiej" Paula Thomasa Andersona, zapowiedział, że w najbliższym czasie zamierza zrobić sobie przerwę od aktorstwa. Gwiazdor słynie ze swojego zaangażowania politycznego, przede wszystkim na rzecz Ukrainy. W czasie przesłuchań w kongresie w sprawie ataków z 6 stycznia pojawił się na nich jako obserwator. Mediom powiedział, że "jest jednym z obywateli", którzy zastanawiają się, czy "sprawiedliwości stanie się zadość".
We wcześniejszych wywiadach Penn utrzymywał, że w główną rolę w jego kolejnym filmie wcieli się w Tom Hardy. Nie wiadomo, czy zastąpił go Cooper, czy też jest to zupełnie nowy projekt.
Nowy film Seana Penna zagrożony przez przejęcie Warner Bros. przez Paramount?
Film będzie siódmym projektem reżyserskim w karierze Penna. Zdjęcia mają rozpocząć się w połowie 2027 roku. Dziennikarze wskazują, że jego przyszłość może być niepewna z racji wykupienia Warner Bros. przez Paramount Skydance. Stojący na jego czele David Ellison jest zwolennikiem prezydentury Trumpa. Niektórzy obawiają się, że projekt może zostać skasowany, jeśli fuzja dojdzie do skutku przed wejściem ekipy na plan.












