Urodzony w 1965 roku Sheen kompletnie oddał się nałogom podczas pracy nad "Wall Street" Olivera Stone’a, który przyniósł Michaelowi Douglasowi Oscara za rolę bezwzględnego maklera Gordona Gekko. "Kręciliśmy w Nowym Jorku, więc siedziałem w barze do trzeciej, czwartej nad ranem. A o szóstej wracałem na plan i starałem się dorównać Michaelowi Douglasowi" – wspominał. Dodał, że brał wtedy wszystko, ale wmawiał sobie, że na pewno nie jest uzależniony.
Charlie Sheen zarabiał prawie dwa miliony dolarów za odcinek "Dwóch i pół"
W kolejnych latach Sheen odnosił ogromne sukcesy przede wszystkim w telewizji. Zastąpił Michaela J. Foxa w serialu "Spin City", a co otrzymał Złoty Glob. Później wcielił się w główną rolę w serialu "Dwóch i pół" Chucka Lorre’a. Grał fikcyjną wersję siebie – bogatego obiboka, który skupia się głównie na hedonistycznym trybie życia. Otrzymał za swój występ dwie nominacje do Złotego Globu i cztery do Emmy. W pewnym momencie był najlepiej opłacanym aktorem w telewizji. Za odcinek "Dwóch i pół" zarabiał niemal dwa miliony dolarów.
Charlie Sheen "wygrywa". Czarnoksiężnik z Marsa z krwią tygrysa
Jednocześnie był królem skandali. Media z chęcią informowały o jego przygodach z alkoholem i innymi używkami oraz burzliwym życiem uczuciowym. Punktem krytycznym był przełom lutego i marca 2011 roku. W czasie nieco ponad doby Sheen udzielił kilku wywiadów, a bzdury, które wygadywał, zszokowały oglądających. W TMZ zapewniał, że kiedyś opowie swym dzieciom o najdzikszych imprezach, w których brał udział. Ze wszystkimi szczegółami. Po zakończeniu rozmowy jego długoletni rzecznik Stan Rosenfeld zrezygnował z posady. "W takich warunkach nie jestem w stanie wykonywać swojej pracy" – stwierdził. Jego decyzja rozwścieczyła Sheena. "On nie ma prawa zrezygnować. To ja go zwalniam" – grzmiał aktor.

Następnie pojawił się w programie "Today" stacji NBC, gdzie stwierdził, że właśnie wyszedł ze wszystkich nałogów dzięki niezwykłej sile swego umysłu. "Zamknąłem oczy i sprawiłem, że tak się stało" – zapewniał. Dodał także, że nie wie, czy wróci w kolejnym sezonie "Dwóch i pół", ponieważ… zarabia za mało. "Spójrzcie, przez co teraz przechodzę… Jestem teraz niedoceniany. Przy forsie, którą dzięki mnie dostają, to jest niedorzeczne" – twierdził.
Na koniec dał popis w wywiadzie dla ABC, który przeszedł do historii telewizji — wyłącznie ze złych powodów. Na początku opowiadał o swoich przygodach z zakazanymi substancjami. "To ja jestem używką. Nazywa się Charlie Sheen. Nie jest nigdzie dostępny, bo jeśli go raz weźmiesz, umrzesz" – chwalił się.
Chwalił się przyjmowaniem ogromnych ilości wszystkiego. "Tak właśnie działam. Mam jedną prędkość, jeden bieg: naprzód!". Dodał, że ostatnio imprezował tak bardzo, że "Sinatra, Flynn, Jagger i Richards wyglądali [przy nim] jak zapłakane dzieci bez rączek".
Utrzymywał, że jego organizm potrafi to wszystko przetrwać za sprawą specjalnych uwarunkowań. "Stary, mam w sobie krew tygrysa. Mój mózg pulsuje w sposób, który… Nie wiem, może nie jest z tej konkretnej ziemskiej rzeczywistości" – przekonywał. Viralem stało się jego krótkie stwierdzenie, że "wygrywa". Określił się także mianem Czarnoksiężnika z Marsa.
Charlie Sheen zwolniony z "Dwóch i pół". Aktor cieszył się z tej decyzji
W swoich kolejnych występach Sheen atakował też Chucka Lorre’a, twórcę "Dwóch i pół". "Życzę mu jedynie bólu. […] Pokonałem robala w bitwie na słowa. Wyobraźcie sobie, co zdziałałyby moje płonące żywym ogniem pięści" – groził w liście opublikowanym przez TMZ. Warner Bros. i stacja CBS zdecydowały o wstrzymaniu zdjęć do kolejnego sezonu. 7 marca 2011 roku poinformowano o zwolnieniu aktora. "Po uważnym rozpatrzeniu wszystkich możliwości, Warner Bros. Television zdecydowało się zrezygnować z usług Charlie’ego Sheena przy serialu ‘Dwóch i pół’ ze skutkiem natychmiastowym" – napisano w krótkim oświadczeniu.
"To bardzo dobra wiadomość. Oczywiście wciąż grozi im niebezpieczeństwo, podobnie jak wielu innym wielorybom. […] Teraz mogę wziąć moje pierdyliardy dolarów oraz nigdy więcej nie patrzyć na to coś i nie nosić tych durnych koszulek" – stwierdził Sheen. Jego postać uśmiercono, a w pierwszym odcinku twórcy "Dwóch i pół" przedstawili nowego głównego bohatera – milionera Waldena, w którego wcielił się Ashton Kutcher. Sheen wielokrotnie krytykował ten casting. Groził także samemu aktorowi. "Jeśli jeszcze raz kiedykolwiek każesz mi się zamknąć, zapewnię ci dietę ze szpitalnego żarcia na cały rok" – napisał kiedyś.
Serial zakończył się na 12. sezonie. W ostatnim odcinku ukazana od tyłu postać Charlie’ego powraca przed dom głównych bohaterów cała i zdrowa, ale zanim ktokolwiek może się z nią przywitać, przygniata ją pianino. Kamera oddala się wtedy, ukazując zadowolonego z siebie Chucka Lorre’a. "Wygrywam" – cedzi przez zęby, a po chwili spada na niego drugie pianino.

Charlie Sheen obiektem żartów. "Skoro wygrywasz, to coś się popsuło z tablicą wyników"
W dniu premiery 9. sezonu "Dwóch i pół" stacja Comedy Centra wyemitowała roast Sheena, w którym sławy i komicy wymierzali mu kolejne razy wulgarnymi żartami i ciętymi ripostami. Jego życie prywatne i upodobanie do wszelakich używek było częstym tematem docinek. "Zebraliśmy się tutaj, by uhonorować i, mam nadzieję, aresztować faceta, który był dobry w dwóch rzeczach jakieś 25 lat temu" – zaczął prowadzący wydarzenie Seth MacFarlane. "Dziś w ‘Dwóch i pół’ będzie pogrzeb postaci Charlie’ego. Nie musicie przełączać, poczekajcie kilka miesięcy i zobaczycie ten prawdziwy. […] Przygotowałem już informację pogrzebową… Tak naprawdę skopiowałem tę o Amy Winehouse. Musiałem tylko zmienić trzy rzeczy: płeć zmarłego, lokalizację ciała i wykreślić zdanie ‘talent, którego będzie nam brakowało’".
"To niesamowite. Przez tyle lat doprowadzałeś do skraju wytrzymałości swoje płuca, swoje nerki, swoją wątrobę, a straciłeś jedynie prawo do wychowywania swoich dzieci" – żartowała aktorka Kate Walsh.
"Może jesteś czarnoksiężnikiem z Marsa, ale wiesz, kim nie jesteś? Komikiem z Ziemi. Serio, Charlie, jeśli wygrywasz, to coś się popsuło z tablicą wyników. […] Skoro wygrywasz, to chyba nie jesteśmy na sprawie o prawo do opieki nad dziećmi. Maluchy widzą cię tylko podczas powtórek w telewizji. Charlie, nie chcesz dożyć, by zobaczyć ich pierwszy program dwunastu kroków? […] Twój ojciec wstydzi się fałszywego nazwiska, które z tobą dzieli" – ironizował Jeff Ross.

Charlie Sheen po latach. "Działo się wtedy dużo złego"
O Sheenie zrobiło się ponownie głośno w 2015 roku, gdy ogłosił publicznie, iż jest nosicielem wirusa HIV. "To trzy literki, które bardzo trudno zaakceptować" – mówił w wywiadzie dla NBC. Zdradził, że usłyszał diagnozę cztery lata wcześniej, a utrzymanie jej w tajemnicy kosztowało go 10 milionów dolarów. Twierdził, że podzielił się nią z najbliższymi oraz dawnymi partnerkami seksualnymi. Niektóre z nich zarzucały mu jednak zatajenie tej informacji, co za każdym razem kończyło się ugodą sądową. Po jego oświadczeniu wzrosła liczba badań na wykrywalność wirusa, a także świadomość, jak chronić się przed zarażeniem.
Po latach Sheen pogodził się także z Lorre’em. Zagrał nawet małą rolę w jego serialu "Bukmacher", który był emitowany na HBO w latach 2023-2024. W 2023 roku wspominał produkcję "Dwóch i pół" w rozmowie z "Deadline". "Kilka razy wychodziłem wtedy [z gorszych momentów]. Szukałem pomocy, polepszało mi się, wracałem na plan, a potem… Nie wiem, dlaczego nie potrafiłem tego utrzymać. A kiedy wszystko zaczynało się sypać, próbowałem zrzucić na kogoś winę. To nie było fair. To nie było fair wobec Chucka. To nie było fair wobec programu" – przyznał. "W czasie pracy nad serialem urodziła mi się czwórka dzieci, miałem dwa rozwody. Działo się wtedy dużo złego w moim życiu prywatnym i na tym się skupiałem".










