Shia LaBeouf przyznał się do winy w sprawie trzech zarzutów naruszenia nietykalności cielesnej po incydencie, do którego doszło kilka tygodni temu w Nowym Orleanie. Aktor został zatrzymany w lutym tego roku za agresywne zachowanie podczas obchodów Mardi Gras.
Według serwisu Nola.com cytowanego przez Deadline LaBeouf otrzymał wyrok sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz dwa lata nadzoru kuratorskiego.
"Śledztwo prowadzone przez policję i prokuraturę potwierdziło to, o czym Shia LaBeouf mówił od początku - że całe zajście było jedynie drobną barową sprzeczką podczas Mardi Gras" - powiedziała w oświadczeniu prawniczka aktora, Sarah Chervinsky. "Nie ma żadnych dowodów na to, że doszło do incydentu o podłożu nienawiści, dlatego postawiono mu wyłącznie zarzuty drobnych wykroczeń. Pan LaBeouf stawił się dziś w sądzie, chcąc wziąć odpowiedzialność za swój udział w wydarzeniach, i właśnie to zrobił. Teraz zamierza skupić się na rodzinie, pracy oraz nowych projektach".
Shia LaBeouf: kłopoty z prawem
Pierwsze informacje o zatrzymaniu LaBeoufa pojawiły się 18 lutego. Aktor usłyszał dwa zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej po incydencie, do którego doszło 17 lutego w czasie obchodów Mardi Gras - symbolicznego zakończenia karnawału w Nowym Orleanie, znanego z ulicznych parad i całonocnych zabaw.
Świadkowie twierdzili, że gwiazdor serii "Transformers" był nietrzeźwy i "nieco agresywny". Nie miał na sobie koszulki ani nie posiadał gotówki, a jeden z nich stwierdził nawet, że w ostatnich dniach "terroryzował" miasto. Jednocześnie podkreślano, że jego zachowanie nie odbiegało znacząco od atmosfery panującej w tłumie - w okolicy trwała właśnie parada.
Według relacji świadków LaBeouf początkowo pozował z uczestnikami imprezy do zdjęć i po zwróceniu uwagi założył koszulkę. Nalegał jednak na płatność kartą, mimo że bar przyjmował wyłącznie gotówkę. W pewnym momencie próbował wejść za bar i pytał zgromadzonych, czy wiedzą, kim jest. Został wyproszony z lokalu i oddalił się z miejsca zdarzenia.
26 lutego aktor stawił się w sądzie w związku z oskarżeniami dotyczącymi bójki, do której doszło 17 lutego. Po przesłuchaniu wypuszczono go za kaucją wynoszącą 100 tysięcy dolarów. Na nagraniu z wydarzenia widać, jak wypowiada homofobiczne obelgi i uderza głową jedną z osób.
28 lutego został ponownie zatrzymany w Nowym Orleanie pod zarzutem naruszenia nietykalności cielesnej. Do zatrzymania doszło dzień po wydaniu nowego nakazu w związku z wydarzeniami z 17 lutego.











