W 2024 roku na Netfliksie zadebiutował film "Kolory zła: Czerwień", będący adaptacją książki Małgorzaty Oliwii-Sobczak. Dwa lata po premierze doczekaliśmy się drugiej części - "Kolory zła: Czerń".
W głównej roli prokuratora Bilskiego powrócił utalentowany Jakub Gierszał. Na ekranie oglądamy również Mariannę Zydek, Andrzeja Chyrę, Roberta Gonerę, Beatę Ścibakównę, Piotra Żurawskiego, Juliana Świeżewskiego i Adama Bobika. Za scenariusz i reżyserię produkcji odpowiada Adrian Panek.
"Prokurator Leopold Bilski zostaje przeniesiony do pozornie spokojnego miasta na Kaszubach, gdzie zniknięcie kolejnego dziecka odsłania mroczne sekrety, a na światło dzienne wychodzą długo skrywane, niewygodne prawdy. Podążając tropem niepokojących znaków, psychologicznych zagadek i lokalnych legend, Bilski musi zmierzyć się z mrokiem czającym się pod pozornie idyllicznymi fasadami. To opowieść o wysokiej cenie, jaką trzeba zapłacić, stając twarzą w twarz ze złem ukrytym w zwyczajnej codzienności" - czytamy w informacji prasowej.
"Kolory zła: Czerń": zagraniczni krytycy oceniają polski film
Film "Kolory zła: Czerń" zadebiutował 10 czerwca na Netfliksie. Tytuł jest dostępny na całym świecie. Nic więc dziwnego, że w sieci pojawiły się także recenzje zagranicznych krytyków.
Recenzent portalu What's on Netflix zwraca uwagę, że seans "Kolorów zła: Czerń" zdecydowanie nie należy do łatwych doświadczeń.
"Film od samego początku buduje niepokojący nastrój i utrzymuje go niemal przez cały czas trwania. Nie unika trudnej tematyki, ukazując druzgocący wpływ przemocy i przestępczości na życie ludzi. Ponieważ historia w dużej mierze koncentruje się na młodych ofiarach, uderza ze szczególną siłą. Widzowie mający własne dzieci mogą uznać niektóre sceny za wyjątkowo trudne do oglądania. Chwilami ciężar emocjonalny tej historii rozdziera serce" - czytamy w recenzji.
"To zdecydowanie nie jest film do puszczenia w tle podczas składania prania czy wykonywania domowych obowiązków. Wręcz przeciwnie - często wywołuje poczucie dyskomfortu, które pozostaje z widzem jeszcze długo po zakończeniu sceny" - dodaje.

Jonathon Wilson w krótkiej recenzji na Rotten Tomatoes zauważa natomiast, że "Kolory zła: Czerń" bardziej niż klasyczny kryminał przypomina studium miejscowej społeczności.
"To nie jest historia spod znaku: 'kto to zrobił?', ale raczej: 'kto o tym wiedział?'. Analiza współudziału, tchórzostwa i korupcji, która na każdym kroku podważa pojęcia prawdy i sprawiedliwości poprzez przyzwolenie" - napisał krytyk.
Z kolei portal Heaven of Horror ocenił film bardzo entuzjastycznie:
"Film uderza z pełną siłą i porusza niezwykle intensywne oraz tragiczne tematy na wielu poziomach. Ostrzegam was, ale jednocześnie polecam, by obejrzeć go już teraz na Netfliksie".
Na portalu IMDb produkcja otrzymała średnią ocenę 6/10 na podstawie ponad 160 głosów użytkowników.












