Akcja "Zabawy w pochowanego 2" rozpoczyna się zaraz po zakończeniu pierwszej części. Grace MacCaullay (Samara Weaving) ledwo uszła z życiem z polowania, w które zamieniła się jej noc poślubna. Jednak śmierć jej męża i całej rodziny Le Domas jest dopiero początkiem jej problemów. Zabawa w pochowanego trwa, a tym razem Grace musi uciekać przed przedstawicielami pięciu innych familii należących do sekty. Nie jest sama - w wyniku zbiegu okoliczności do gry trafia także jej młodsza i od dawna niewidziana siostra Faith (Kathryn Newton).
"Zabawa w pochowanego 2": To sequel, więc wszystkiego jest więcej
Formuła sequela rządzi się swoimi prawami, a historia rodzeństwa MacCaullay nie ma zamiaru z nimi dyskutować. Druga "Zabawa w pochowanego" ma więcej protagonistek, więcej złych rodzin, o wiele więcej krwawych eksplozji i broni, która może sprawić krzywdę każdej z zaangażowanych stron. Czego zabrakło? Klimatu. Pierwsza odsłona serii rozgrywała się w posiadłości Le Domas, która nadawała absurdalnie brutalnej komedii pewnego uroku. W drugiej części Grace i Faith kryją się na polu golfowym oraz za murami luksusowego hotelu. W takich okolicznościach trudno o powtórzenie jednej z największych zalet produkcji z 2019 roku. Nikt nie ukrywa także, że historia jest szyta grubymi nićmi. Wystarczy wspomnieć, że zasady zabawy wydają się pisane wraz z trwaniem rozgrywki. Akurat, by podbudować kolejny zwrot akcji.

Rzecz w tym, że Bettinelliemu-Olpinowi i Gillettowi raczej nie zależało na nakręceniu kalki filmu sprzed siedmiu lat. W pierwszej części Grace była sama w swej walce o przetrwanie. W sequelu towarzyszy jej siostra, a ich przekomarzania, kłótnie i docieranie się okazują się nie przerywnikami między kolejnymi eksplozjami przemocy a sednem fabuły. Gdy Sokolov w "Oni cię zabiją" skupiał się przede wszystkim na rzezi, a narrację wyjął z prostej gry wideo, reżyserski duet znany z piątej i szóstej odsłony "Krzyku" stara się przedstawić historię o przebaczeniu i sile siostrzanej miłości.
"Zabawa w pochowanego 2": Duet bohaterek działa. A co z resztą postaci?
Pomagają im w tym odtwórczynie głównych ról. Weaving powraca jako krwawa panna moda, która z ofiary staje się znów łowcą. Sprawdziła się w tej roli poprzednio, nie inaczej jest teraz. Aktorka bawi się rolą dziewczyny, której najpiękniejszy dzień w życiu zmienił się w koszmar, ale zamiast przyjąć ze zbitką minką niedogodności losu, postanawia ona szczerze i mocno podziękować wszystkim za taki obrót spraw - na przykład za pomocą toporka lub strzelby. Newton prezentuje się natomiast niczym typowa final girl z obowiązkowym białym topem, który wraz z rozwojem akcji staje się coraz bardziej czerwony. Między aktorkami jest chemia i razem potrafią sprzedać nawet gorsze fragmenty scenariusza.
Niestety, tego samego nie można powiedzieć o drugim planie. Polujący na siostry MacCaullay to zestaw płaskich i średnio interesujących postaci, a najczęstszym środkiem wyrazu w ich obrazowaniu jest szarża, a przodują w niej Kevin Durand i Nestor Carbonell. Najsłabiej wypadają główni antagoniści, czyli rywalizujące ze sobą rodzeństwo Danforth wykreowane przez Sarah Michelle Gellar i Shawna Hatosy'ego. Serialowa Buffy ma w swej ofercie jedną minę i ton wiecznie triumfującej korpo-harpii. W scenach dramatycznych jest zupełnie niewiarygodna. Jeszcze gorzej prezentuje się Hatosy, który zachwyca przecież w "The Pitt" jako nieludzko kompetentny i zawsze zachowujący zimną krew doktor Abbot. Być może niektórzy po prostu nie potrafią grać psychopatów. Rodzynkiem w tym zakalcu okazuje się Elijah Wood, który dobrze bawi się małą rolą prawnika sił nieczystych. W obsadzie jest także David Cronenberg - szkoda, że tak szybko znika z ekranu.

"Zabawa w pochowanego 2": Girl Power
"Zabawa w pochowanego 2" nikogo nie przestraszy i raczej nikogo nie obrzydzi. Są tutaj elementy nurtu splatter, ale zapomnijmy o efektach gore, jakie miało do zaoferowania chociażby wspomniane wcześniej "Oni cię zabiją". Kolejnym walkom i śmierciom członków kultu brakuje także inwencji - jeśli ktoś miał nadzieję, że siostry będą likwidowały swoich przeciwników w okolicznościach wziętych z serii "Oszukać przeznaczenie", to mam dla niego złą wiadomość. Film okazuje się jednak zaskakująco przyjemną historią o siostrzanej sile, napędzaną przez świetnie obsadzone aktorki. I jeśli ten gatunkowy twist w stosunku do pierwszej części przyniesie odpowiednie korzyści finansowe, nie zdziwię się, gdy Grace i Faith MacCaullay ponownie zagoszczą na dużym ekranie.
6/10
"Zabawa w pochowanego 2" (Ready or Not 2: Here I Come), reż. Matt Bettinelli-Olpin i Tyler Gillett, USA 2026, dystrybucja: Disney, premiera kinowa: 10 kwietnia 2026 roku.










