Roman Griffin Davies od lat był określany jako aktor "o niezwykłej wrażliwości i intuicji". Urodził się w 2007 roku w Londynie. Pochodzi z rodziny mocno związanej ze światem filmu - jego rodzicami są Ben Davis - operator i Camille Griffin - scenarzystka i reżyserka.
Kariera młodego aktora zaczęła się wcześnie, jednak od tego momentu minęło już wiele lat. Dziś już nie jest tym samym słodkim dzieciakiem, a na koncie ma wiele poważnych ról, za które otrzymał niejedną nagrodę.
Świetne początki młodej gwiazdy
Debiutował w roli Jojo Betzlera w nagrodzonym Oscarem filmie "Jojo Rabbit" z 2019 roku w reżyserii Taiki Waititiego, w którym partnerowali mu Scarlett Johansson i Sam Rockwell.
"Gdy niemiecki chłopiec (Roman Griffin Davis) znajduje młodą Żydówkę (Thomasin McKenzie), którą ukrywa na strychu samotnie wychowująca ją matka (Scarlett Johansson), jego świat staje na głowie. Mając u boku jedynie wymyślonego przyjaciela, którym jest nikt inny jak sam Führera (Taika Waititi), Jojo musi teraz stawić czoła swemu ślepemu nacjonalizmowi" - czytamy w opisie filmu.
Za tę kreację Roman Griffin Davis zdobył nagrodę Critics' Choice Movie Award dla Najlepszego Młodego Aktora oraz otrzymał nominację do Złotego Globu w kategorii Najlepszy Aktor w Filmie Komediowym lub Musicalu.
Produkcja osiągnęła wielki sukces, ale jako młody aktor, kompletnie nie spodziewał się, w jakiego typu produkcji zagra - przyznał, że myślał, że oferowana jest mu rola w filmie o "Piotrusiu Króliku". Nic nie wskazywało na to, że jego bohater będzie miał za najlepszego przyjaciela samego Führera.
Sam Taika Waititi przyznał, że znalezienie Davisa, było dla niego nieprawdopodobnym odkryciem.
"Jest niezwykle wrażliwy, dojrzały emocjonalnie i ma dobry kontakt z innymi ludźmi. Pochodzi z przepięknej rodziny filmowców i był kilka razy na planie z ojcem, ale nigdy wcześniej nie grał, co wydało mi się fascynujące. Jest też niezwykle inteligentny i zorientowany" - opowiadał przed laty reżyser.
Młody aktor bardzo poważnie przygotowywał się do pierwszej roli. Zgłębiał historię z okresu II wojny światowej i był szczerze poruszony tym, z czym musiała zmagać się młodzież w tamtym czasie - jak nią manipulowano i do czego zmuszano.
"Nigdy nie słyszałem o Hitlerjugend. Dowiedziałem się, kiedy zacząłem zgłębiać temat i oglądać filmy dokumentalne, i jak przerażające i psychopatyczne to było, i jak w zasadzie naziści prali mózgi i manipulowali dziećmi" - opisywał.
Co po wielkim sukcesie?
Roman Griffin Davis w 2020 roku ukończył szkołę średnią w Sussex.
W 2021 roku zagrał w komedii w reżyserii i produkcji swojej matki Camille - "Cicha noc". Miał wtedy przyjemność wystąpić u boku Keiry Knightley. Niedawno widzowie mogli go oglądać w adaptacji Stephena Kinga "Wielki marsz", a już od 16 stycznia widzowie mogą poznać go od niecodziennej strony - wystąpił w filmie katastroficznym "Greenland 2".
"Po katastrofie, która niemal zniszczyła naszą planetę i doprowadziła do zagłady większości jej mieszkańców, John Garrity wraz z żoną i synem próbuje zacząć nowe życie w spustoszonym świecie’ - czytamy we fragmencie oficjalnego opisu. W rolach głównych oglądamy Gerarda Butlera, Moreną Baccarin i oczywiście Romana Griffina Davisa.
A już niebawem aktor wystąpi w polskim filmie - pełnometrażowej animacji 3D zatytułowanej "Kraina Snów" ("Wonderland"). Użyczy głosu Jackowi - głównemu bohaterowi filmu i przewodnikowi widza po świecie "Krainy Snów" - w anglojęzycznej wersji produkcji.
Współreżyserem filmu jest Maks Naporowski, doświadczony twórca i supervisor, mający w swoim dorobku pracę przy takich tytułach jak "Matrix Rewolucje", "Harry Potter i Komnata Tajemnic" oraz "Harry Potter i Więzień Azkabanu". Premiera produkcji planowana jest na 2026 rok.










