Najlepszymi kumpelami, a jednocześnie współlokatorkami są tu Frankie i Molly. Pierwsza zamiast kontynuowania studiów inżynierskich na prestiżowej uczelni, konstruuje bongotrony i dorabia jako kurierka, z nieodłącznym jointem w ustach. Druga, realizuje drobne zlecenia, a w wolnych chwilach piecze marihuanowe babeczki z serem blue. Każda z nich posiada też kota, będącego niemym (do czasu!) świadkiem tej niekończącej się imprezy.
Początkowo stawka opowieści nie wydaje się zbyt wysoka, bo jest nią uzbieranie na miesięczny czynsz, ale nic bardziej mylnego. Szybko okazuje się, że droga do tego wiedzie przez fluorescencyjne psychodeliki z kałamarnic olbrzymich, eleganckich duńskich gangsterów pracujących dla pana Huya oraz nieoczekiwaną zdolność telepatii (i telekinezy). Dzięki temu bohaterki mogą porozumiewać się bez słów - podobnie zresztą jak ich koty, które (jak to koty) zlizały z podłogi to, co nie trzeba. Jeżeli w tym momencie zdecydujecie się przestać czytać tę recenzję i odpuścić sobie "Wrong Girls" - zrozumiem. A jeżeli narobiło wam to tylko smaka, to najpewniej będziecie się na filmie Dylan Meyer wyśmienicie bawić. Nawet na trzeźwo.
"Wrong Girls" podzieli publiczność
Momentami głupawe i zwykle niecenzuralne żarty budują atmosferę tej amerykańskiej komedii, która wymaga od widza sporego dystansu. Nie tylko do fabuły filmu, ale przede wszystkim do samego siebie. Wydaje mi się, że na niewiele by to się jednak zdało, gdyby reżyser popełnił błędy obsadowe, bo "Wrong Girls" w dużej mierze oparty jest na dwóch głównych bohaterkach. W role Frankie i Molly wcielają się Kristen Stewart i Alia Shawkat. To były dobre strzały, bo nie dość, że ich postaci wypadają przekonująco, to jeszcze widać dużą chemię między amerykańskimi aktorkami. Stewart jest zbuntowana, uparta, dominująca. Shawkat z kolei ujmująco nieporadna i marzycielska.
Drugi plan (w tym Geena Davis) zdominowały jednak koty Frankie i Molly. Mała dawka fluorescencyjnego psychodeliku sprawiła, że one także posiadły zdolność telepatii. Tym samym, w równie wulgarny sposób, głosami Setha Rogena i Kumaila Nanjianiego, komentują otaczającą rzeczywistość, a przede wszystkim swoje nieogarnięte właścicielki. Jeżeli zastanawialiście się co wasz kot myśli w danej chwili, to prawdopodobnie jest to zdanie, które pada w pewnym momencie w filmie Meyer: "Smaczki, dzi...".
"Wrong Girls" to nie jest film dla wszystkich i wydaje mi się, że to wybrzmiało w tej recenzji. Ktoś wyjdzie oburzony, ktoś inny z uśmiechem od ucha do ucha. W ciemno obstawiam, że ekipie na planie towarzyszyło raczej to drugie. I nie wnikam, czym ten dobry humor był spowodowany.
7/10
"Wrong Girls", reż. Dylan Meyer, USA 2026, dystrybutor: Best Film, premiera kinowa: 21 sierpnia 2026 roku.






!["Ópi" [teaser]](https://i.iplsc.com/000NAPID2KNN9D4H-C401.webp)


!["Primetime" [trailer]](https://i.iplsc.com/000NAP4A0DU6C83T-C401.webp)


