Wręczenie Nagrody Publiczności LUX w Parlamencie Europejskim
Wystąpienia twórców, polityków i przedstawicieli branży audiowizualnej pokazały, że współczesne kino europejskie funkcjonuje dziś na przecięciu sztuki, polityki i społecznej odpowiedzialności. Tegoroczna edycja nagrody, której laureatem został hiszpański film "Deaf" w reżyserii Evy Libertad, stała się pretekstem do rozmowy o tym, czym dziś jest europejska wspólnota. I jaką rolę odgrywa w niej kultura.
Laureatka nagrody, reżyserka Eva Libertad, zwróciła uwagę na wymiar społeczny swojego filmu. "Deaf" opowiada historię macierzyństwa z perspektywy osoby niesłyszącej, ujawniając, jak brak dostępności wpływa na najbardziej intymne doświadczenia, łącznie z porodem, z którego odbiorem lekarze mają problem, bo nie wiedzą, co pacjentka do nich miga. Film nie tylko wzruszył widzów, ale przyczynił się do realnych zmian, choćby wprowadzenia nowych procedur w hiszpańskich szpitalach. Teraz to placówka ma obowiązek zapewnić pacjentkom na porodówkach tłumacza. Również na język migowy.
Sama reżyserka podkreślała, że największą zmianą po sukcesie filmu jest reakcja widzów. - To, co się zmieniło, to liczba osób, które się z nami kontaktują, żeby opowiedzieć, co ten film w nich poruszył - mówiła poruszona.
O statuetkę starali się także "Wartość sentymentalna" Joachima Triera, który reprezentował Norwegię, "To był zwykły przypadek" Jafara Panahiego (Niemcy), "Christy" Brendana Canty'ego (Irlandia) i "Love Me Tender" Anny Cazenave Cambet (Francja).
Tematy tych filmów układają się w przekrojowy obraz współczesnej Europy i jej napięć: "Wartość sentymentalna" to opowieść o rodzinnych relacjach, pamięci i emocjonalnym dziedzictwie, które kształtuje tożsamość jednostki. "To był zwykły przypadek" podejmuje temat opresji i niesprawiedliwości systemowej, stawiając pytania o odpowiedzialność i granice moralnych wyborów. "Christy" koncentruje się na wykluczeniu społecznym chłopaka, który próbuje wrócić do normalności po pobycie w poprawczaku. Z kolei "Love Me Tender" to intymny portret miłości i rodzicielstwa, dotykający kwestii praw kobiet i walki o autonomię w relacjach rodzinnych.
Nagroda LUX: kino staje się przestrzenią debaty
Jak podkreśliła wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Sabine Verheyen, Nagroda LUX od początku swojego istnienia miała ambicję przekraczania granic tradycyjnych wyróżnień filmowych.
- Demokracja to coś więcej niż tylko urny wyborcze. To także spotkanie ludzi i rozmowa o wartościach, które kształtują nasze społeczeństwa - mówiła. Właśnie dlatego o zwycięstwie nie decyduje zamknięte jury, lecz wspólnie obywatele i europosłowie. Kino staje się w tym modelu przestrzenią debaty, agorą, jak określiła to Verheyen, w której publiczność aktywnie uczestniczy w europejskim dialogu.
Nagroda LUX została ustanowiona przez Parlament Europejski w 2007 roku jako narzędzie promocji europejskiego kina oraz wspierania jego dystrybucji ponad granicami. Jej wyjątkowość polega na połączeniu dwóch porządków: politycznego i społecznego. Z jednej strony jest to inicjatywa instytucjonalna, z drugiej - oddanie głosu widzom. Od kilku lat funkcjonuje jako Nagroda Publiczności LUX, przyznawana wspólnie przez Parlament Europejski i European Film Academy.
W praktyce oznacza to nie tylko prestiż, ale też realne wsparcie dla filmów, które są tłumaczone na wszystkie języki UE i mają szeroko zakrojoną dystrybucję. W tym sensie LUX jest narzędziem polityki kulturalnej, które ma przeciwdziałać fragmentaryzacji rynku audiowizualnego w Europie. Nominowane do LUX filmy Europejczycy mogli obejrzeć na prawie tysiącu pokazów.
Film jest niezbędny dla zdrowego i demokratycznego społeczeństwa
Współczesny kontekst polityczny był jednym z najczęściej powracających tematów podczas ceremonii. W świecie napięć geopolitycznych i rosnących podziałów kino jawi się jako przestrzeń budowania wspólnoty. Ada Solomon, przewodnicząca Europejskiej Akademii Filmowej, mówiła wprost: - Kino jest narzędziem pokoju. W czasach podziałów musimy trzymać się razem i pokazywać naszą wrażliwość.
To właśnie zdolność kina do budowania empatii uznawana jest dziś za jego największą siłę. - W ciemnej sali kinowej - jak podkreślała Solomon - widzowie mogą utożsamić się z kimś zupełnie innym, przekraczając granice języka, kultury czy doświadczenia.
Podobny ton wybrzmiał w wystąpieniu Mike'a Downeya, honorowego przewodniczącego panelu selekcyjnego Nagrody Publiczności LUX, który przypomniał, że europejskie kino od dekad podejmuje najtrudniejsze tematy: wojny, migracji, kryzysów klimatycznych czy nierówności społecznych. - Film pozwala nam wejść w czyjeś buty, budować wspólne człowieczeństwo i rozliczać władzę - mówił.
To właśnie w tym miejscu ujawnia się fundamentalna różnica między kinem europejskim a kinem Hollywoodu czy Bollywoodu. Europejska kinematografia, często wspierana przez systemy publiczne i koprodukcje międzynarodowe, nie unika tematów politycznych, lecz traktuje je jako integralną część opowieści. Jak zauważył Downey, jest to cecha wyróżniająca europejskich twórców, którzy dysponują zdolnością do podejmowania tematów społecznych z głębią, uczciwością i integralnością. - W tym sensie kino staje się nie tylko odbiciem rzeczywistości, ale także narzędziem jej interpretacji i krytyki - mówił.
Nieprzypadkowo więc Nagroda LUX lokuje się właśnie na styku polityki i kultury. Parlament Europejski wykorzystuje ją jako instrument budowania europejskiej tożsamości - opartej nie na jednolitości, lecz na różnorodności. To właśnie ona stanowi tutaj wartość. Jednym z kluczowych wątków wieczoru była kwestia reprezentacji i różnorodności w kinie. Libertad podkreślała znaczenie obecności nowych głosów za kamerą, wskazując, że przez lata dominowała jedna perspektywa. - To był cis, heteroseksualny mężczyzna z klasy średniej. Ważne jest, żeby ta figura się zmieniła - mówiła. Jednocześnie reżyserka odrzuciła uproszczone podziały na "kobiece" i "męskie" spojrzenie w kinie, wskazując raczej na rolę edukacji i doświadczenia.
W jednej z bardziej wyrazistych wypowiedzi Mike Downey nazwał kino "atutem Europy" - narzędziem, które pozwala opowiadać prawdę o demokracji i współczesnym świecie. To właśnie poprzez kulturę Europa może dziś budować swoją miękką siłę, konkurując nie tylko gospodarczo, ale także narracyjnie. W tym kontekście Nagroda LUX jawi się jako coś więcej niż tylko wyróżnienie artystyczne. To element większej strategii - budowania wspólnoty poprzez opowieść. - Film jest niezbędny dla zdrowego i demokratycznego społeczeństwa, dlatego autokraci się go boją. Słyszysz mnie, Orbán? - grzmiał Downey.
Europa to nie tylko instytucje i polityka, ale także wspólne historie
Wieczór w Parlamencie Europejskim pokazał wyraźnie, że europejskie kino nie istnieje dziś w próżni. Jest odpowiedzią na kryzysy współczesności - polityczne, społeczne i kulturowe. I choć nie rozwiązuje ich bezpośrednio, oferuje coś równie istotnego: przestrzeń do zrozumienia.
- W świecie pełnym podziałów to właśnie wspólne doświadczenie, nawet tak proste jak siedzenie obok siebie w kinie, może stać się fundamentem porozumienia - podsumował Downey.
Nagroda LUX przypomina, że Europa to nie tylko instytucje i polityka, ale także wspólne historie. A jak pokazuje tegoroczna edycja, kino pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi ich opowiadania.











!["Posłani" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MSSXVVHREPCLY-C401.webp)

