Brad Pitt o swoim problemie z alkoholem
Wokół rozwodu Brada Pitta i Angeliny Jolie krążyło w ostatnich latach mnóstwo plotek i teorii spiskowych. Byli małżonkowie wciąż walczą w sądzie o podział gigantycznego majątku, jednak tematem, który zelektryzował opinię publiczną, było odcięcie się dzieci aktorskiej pary od ojca. Jak donosiły wówczas media - artysta nie stronił od używek i miewał napady agresji w obecności swoich pociech.
Mając świadomość tego, jak wiele może stracić, w 2019 roku Brad Pitt pożegnał się z alkoholem. Aktor wytrwał w trzeźwości przez siedem lat, jednak w ostatnim czasie złamał daną sobie obietnicę i wrócił do picia.
Podczas wywiadu z magazynem "Esquire" Brad Pitt zaproponował dziennikarzowi kieliszek wina. Reporter skorzystał z okazji, by zapytać aktora o jego obecny stosunek do picia alkoholu. "Byłem trzeźwy przez siedem lat. A potem znowu wróciłem do picia. W najbardziej powściągliwy sposób!" - zapewniał zdobywca Oscara.
Pitt przyznał, że kilka razy zdarzyło mu się przekroczyć granicę. "Kilka razy nabrałem zbyt dużej pewności siebie, a potem pomyślałem: 'Nie, to nie jest dla mnie dobre'. Nie w dużych ilościach" - mówił.
Jak doprecyzował aktor, górną granicą jest dla niego kilka kieliszków wina. "Muszę podchodzić do tego profesjonalnie" - podkreślił.
Rozwód Brada Pitta i Angeliny Jolie. Aktorowi nie chciało się żyć
Temat używek powraca w kontekście Brada Pitta jak bumerang. W 2017 roku w wywiadzie dla "GQ" aktor wyznał, że od ukończenia studiów nie pamiętał dnia, w którym nie pił alkoholu albo nie sięgał po inne używki. Z kolei w 2019 roku Pitt poinformował swoich fanów, że sięgnął po pomoc, uczęszczając na spotkania grupy wsparcia Anonimowych Alkoholików. W wytrzeźwieniu miał mu pomóc m.in. kolega po fachu, Bradley Cooper.
W najnowszym wywiadzie dla Esquire Pitt zdobył się na rzadkie wyznanie o głośnym rozwodzie z Angeliną Jolie. Gwiazdor "Pewnego razu... w Hollywood" zdradził, że był to jeden z najgorszych okresów w jego życiu.
"Nigdy nie miałem myśli samobójczych, z wyjątkiem jednego krótkiego okresu. I w tym jednym krótkim okresie po prostu nie widziałem innego wyjścia. Ból był tak uciążliwy, że - choć nie zamierzałem nic zrobić - czułem chłód stali kuli w głowie i wydawało się to ulgą" - powiedział. Aktor dodał, że odebranie sobie życia wydawało mu się wówczas "ulgą od cierpienia".
Dopytywany o to, co dokładnie przyczyniło się do tego stanu, odpowiedział, że były to "sprawy rodzinne".
Brad Pitt wystąpił niedawno w "F1" Josepha Kosinskiego. W listopadzie 2026 roku swoją premierę będzie mieć spin-off "Pewnego razu... w Hollywood", który skupi się na losach niepokornego kaskadera Cliffa Bootha. "The Adventures of Cliff Booth" w reżyserii Davida Finchera nie będzie jednak przypominać typowej kontynuacji. Zdaniem Pitta będzie to raczej seria epizodów połączona w jeden pełnometrażowy film.






!["Ópi" [teaser]](https://i.iplsc.com/000NAPID2KNN9D4H-C401.webp)


!["Primetime" [trailer]](https://i.iplsc.com/000NAP4A0DU6C83T-C401.webp)


