"The Gentle Monster" opowiada historię dwóch kobiet. Grana przez Seydoux bohaterka przenosi się na wieś, by pomóc cierpiącemu na ataki paniki i wypalenie zawodowe mężowi. Poświęca przez to swoją znakomicie rozwijającą się karierę pianistki. Wkrótce na jaw wychodzi mroczna tajemnica jej partnera.
Léa Seydoux prosi o realizacji trudnych scen
W filmie pojawia się kilka scen nagości między małżonkami. "Mieliśmy koordynatora intymności i bardzo nam to pomogło, bo tworzy to strefę, w której czuję się bezpiecznie" - mówiła Seydoux. "Muszę przyznać, że gdy zaczynaliśmy rozmawiać o tych scenach, czasem pytaliśmy: 'Gdzie mogę dotykać, gdzie nie mogę? Z czym czujesz się komfortowo, z czym nie?'. I w pewnym momencie poczułam się nieco źle, ponieważ nie mogę aż tyle myśleć o tych sprawach. Inaczej nie będę umiała odciąć się od siebie i wejść w rolę".
Aktorka zaznaczyła, że jej doświadczenie z planu "The Gentle Monster" było inne niż w przypadku "Życia Adeli - Rozdziału 1 i 2", które otrzymało Złotą Palmę w 2013 roku. Później Seydoux i partnerująca jej Adèle Exarchopoulos przyznały, że reżyser Abdellatifa Kechiche nadużył ich zaufania. Obie podkreśliły, że nie zamierzają z nim więcej pracować.
Od tamtego czasu Seydoux wie, gdzie postawić granicę. "Nakręciliśmy sceny, które uważam za piękne i potrzebne temu filmowi. Jednak zawsze, gdy pracuję z reżyserem, proszę go o możliwość zatwierdzenia trudnych ujęć. To coś, co należy do mnie i chcę mieć ostatnie zdanie w tej kwestii" - wyjawiła.












