Jerry Lundegaard (William H. Macy), sprzedawca samochodów z Minneapolis, mierzy się z kłopotami finansowymi. Wpada na pomysł, że zleci porwanie swojej żony, a za okup od swojego majętnego teścia rozwiąże wszystkie swoje problemy. Wynajmuje dwóch przestępców, Gaeara Grimsruda (Peter Stormare) i Carla Showaltera (Steve Buscemi), którym zleca wykonanie zadania. Obiecuje im 40 tysięcy dolarów, chociaż sam zażąda od teścia miliona. Po uprowadzeniu jego żony sprawy się komplikują - Gaear zabija policjanta, który zatrzymuje samochód do kontroli, a później dwóch przypadkowych świadków. Śledztwo w sprawie zabójstw prowadzi Marge Gunderson (Frances McDormand), optymistycznie nastawiona do życia policjantka w zaawansowanej ciąży.
"Fargo". Pomysł na film dojrzewał przez bardzo długi czas
Pomysł na "Fargo" chodził Coenom po głowach przez długi czas. W 2021 roku podczas rozmowy z "Entertainment Weekly" z okazji dwudziestopięciolecia premiery filmu Steve Buscemi zdradził, że po raz pierwszy usłyszał o nim w czasie prac nad "Bartonem Finkiem" z 1991 roku. Joel Coen przyznał, że razem z bratem Ethanem rozpoczął pisanie bez wiedzy, jak zakończy się ta historia. W pewnym momencie przerwali prace, a scenariusz trafił do szafy. "Leżał tam jakieś cztery lub pięć miesięcy. Wtedy nawet o nim nie myśleliśmy" - wspominał w rozmowie z "Entertainment Weekly".
Role Buscemiego i McDormand zostały napisane z myślą o aktorach. Także Peter Stormare był pierwszym i jednym wyborem do zagrania socjopaty Gaeara. Aktor był od lat fanem twórczości Coenów i w pewnym momencie napisał do nich list, w którym dał znać, że byłby chętny do występu u nich. Duet napisał dla niego małą rolę w "Ścieżce strachu" z 1990 roku. Jednak Stormare nie mógł w niej zagrać z powodu innych zobowiązań. Na szczęście Coenowie nie zapomnieli o nim. Współpraca doszła w końcu do skutku przy okazji "Fargo".
"Fargo". William H. Macy błagał i groził w sprawie roli w filmie
William H. Macy starał się początkowo o rolę Stana Grossmana, księgowego teścia Jerry'ego Lundengaarda. Jednak w czasie castingu poprosił o przeczytanie kwestii pechowego sprzedawcy samochodów. Coenowie byli sceptyczni. Planowali, że postać będzie niechlujna, otyła i sprawiająca bardzo niekomfortowe wrażenie. Dali jednak Macy'emu szansę. "To była lepsza wersja tego, co sobie wymarzyliśmy. W pewnym sensie [Macy] napisał tę postać dla siebie" - przyznał Joel Coen dla "EW".
Aktor bardzo walczył o swój angaż. Gdy po dwóch przesłuchaniach nie otrzymał odpowiedzi, poleciał do Nowego Jorku, by spotkać się z reżyserami. "Bardzo, bardzo boję się, że popsujecie swój film, bo powierzycie tę rolę komuś innemu. To moja rola i skrzywdzę wasze zwierzęta, jeśli mi jej nie dacie" - miał powiedzieć. Później utrzymywał, że groźba była żartem.
"Nie sądzę, że wtedy zdawaliśmy sobie sprawę, jak trudne zadanie aktorskie daliśmy Billowi Macy'emu. Jerry to fascynująca mieszanka naiwności i szczerej nikczemności. Jednocześnie jest taki niewinny. Zapoczątkował te straszliwe wydarzenia, ale jest zaskoczony, gdy wszystko idzie nie tak" - mówił Ethan Coen w rozmowie z "The List" z 1996 roku.

"Fargo". Prawdziwa historia?
Zdjęcia do "Fargo" rozpoczęły się zimą 1995 roku w Minneapolis. Owa pora roku była zwykle przeraźliwie zimna i pełna śniegu w stanie Minnesota. Pech chciał, że tamten sezon był najcieplejszy od lat. Plenery były kręcone na północy Minnesoty, a także w Dakocie Północnej - gdzie tylko można było znaleźć pola pokryte śniegiem. W wielu wypadkach posiłkowano się sztucznym puchem.
Film rozpoczyna się planszą informacyjną. "To prawdziwa historia. Wydarzenia przedstawione w filmie miały miejsce w Minnesocie w 1987 roku. Na prośbę tych, którzy ocaleli, imiona zostały zmienione. Z szacunku dla zabitych reszta zostanie przedstawiona zgodnie z prawdą" - czytamy w niej. Dopiero po dwóch tygodniach zdjęć reżyserski duet powiedział swoim aktorom, że przedstawiona w "Fargo" historia jest fikcją. Przez lata bracia zmieniali wersje podczas rozmowy z prasą. Raz mówili, że podobna tragedia wydarzyła się lata temu, ale postaci zostały wymyślone przez nich. Kolejnym razem, że do wydarzeń doszło w innym stanie. "Zupełnie to zmyśliliśmy. Albo, jak lubimy mówić, jedyna prawda w twierdzeniu 'prawdziwa historia' jest taka, że jest to historia" - mówił Joel Coen w 2015 roku.
"Fargo". Worek nagród dla filmu
"Fargo" wzięło udział w Konkursie Głównym 49. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. Jury pod przewodnictwem Francisa Forda Coppoli przyznało Joelowi Coenowi nagrodę dla najlepszego reżysera. Następnie film pokazywano na innych prestiżowych festiwalach. Krytycy byli zachwyceni. Chwalili braci za umiejętne połączenie chłodnego thrillera z absurdalnym i groteskowym poczuciem humoru.
W 1997 roku film otrzymał siedem nominacji do Oscara, w tym za produkcję roku, reżyserię, scenariusz oraz pierwszoplanową rolę McDormand i drugoplanową Macy'ego. Wygrał w dwóch kategoriach. Bracia otrzymali statuetkę za scenariusz oryginalny. Natomiast rola Marge przyniosła McDormand pierwszego Oscara w karierze.
"Fargo". Serialowa kontynuacja powtórzyła sukces filmu?
"Fargo" stało się w 1997 roku podstawą niewyemitowanego serialu telewizyjnego. W Marge wcieliła się Edie Falco, przyszła gwiazda "Rodziny Soprano", a za kamerą stanęła Kathy Bates, laureatka Oscara za "Misery". Coenowie nie byli w żaden sposób związani z produkcją. W 2014 roku w stacji FX debiutował serial analogiczny "Fargo", którego wydarzenia były osadzone w uniwersum filmu. Spotkał się z uznaniem widzów i krytyków. Pięć sezonów otrzymało łącznie siedem nagród Emmy i trzy Złote Globy.










