Dan (Jason Segel) i Lisa (Samara Weaving) są małżeństwem od dekady. Dawny żar ugasiła rutyna, a także rozczarowanie - sobą i drugą osobą. Zamiast komplementów mają dla siebie tylko oschłości lub wymuszone uśmiechy. Porażki osoby partnerskiej irytują, a jednocześnie przypominają o własnych niespełnionych ambicjach. Dan stwierdza, że dłużej tak nie może. Zamierza upozorować wypadek i pozbyć się żony podczas wspólnego weekendu w domku w środku lasu. Rzecz w tym, że Lisa wpadła na ten sam genialny pomysł. Jednak zanim którekolwiek zdąży zakończyć małżeństwo za pomocą strzelby lub młotka, pojawia się nowe zagrożenie.
Remake norweskiego filmu z 2021 roku
"Po twoim trupie" jest amerykańskim remakiem norweskiego filmu "Złe dni", za którego kamerą stanął Tommy Wirkola. Reżyser wyrobił sobie markę twórcy lubującego się w krwawym absurdzie. Wystarczy wspomnieć tylko jego dylogię "Dead Snow", a przede wszystkim "Dziką noc" - krwawą bajkę o Świętym Mikołaju, który dla grzecznych dzieci ma cukierki, a dla złych porywaczy worek pełen nieziemskiego bólu. "Złe dni" były opowieścią o tym, że nic nie uzdrawia więzów małżeńskich tak dobrze jak ekstremalna przemoc. A "Po twoim trupie" próbuje opowiedzieć historię z podobnym morałem.
Aktorzy tworzą zabójczo dobry duet
Za kamerą remake'u Wirkolę zastąpił Jorma Taccone, członek grupy Lonely Island, znanej z internetowych hitów "I'm on a Boat" oraz "I Just Had Sex". Oto przesadzony gorefest spotyka teledysk podlany absurdalnym humorem. To połączenie działa na początku, także dzięki aktorom. Segel od kilku lat kreuje w genialnej "Terapii bez trzymanki" znerwicowanego i pełnego dobrych chęci mężczyznę, który stara się poradzić sobie z tragiczną śmiercią żony. Tutaj gra rewers tej postaci - pozbawiony ciepła i uważający, że zabójstwo zakończy wszystkie jego problemy. Z kolei Weaving czuje się jak ryba w wodzie jako kobieta w opresji, która szybko bierze sprawy w swoje ręce (wystarczy wspomnieć dylogię "Zabawa w pochowanego"). Przy okazji między dwójką głównych wykonawców jest chemia. Niektóre ich wspólne sceny - na przykład, ta, w której oboje udają swe rozmowy z policją po zabiciu drugiej połówki - to wyrównany i szalenie zabawny pojedynek.
Raz komedia, raz brutalny thriller
Jednak z każdą kolejną minutą nawarstwiają się problemy. Wirkola przechodził z krwawej komedii małżeńskiej do brutalnego thrillera, gdy na scenę wpadała (a raczej spadała) trójka uciekinierów z więzienia. Tak jest i tym razem. Jednak Taccone nie może odpiąć wrotek tak bardzo, jak twórca oryginału. Wciąż jest mocno, czasem okrutnie, ale najmocniejsze sceny pozostały w "Złych dniach". Niestety, nagłe zmiany tonacji i gatunkowe volty nie składają się w spójną całość. Wirkola zbudował swoją markę na przesadzonej przemocy i wyrywaniu widzów ze strefy komfortu. Taccone także z radością rzuca się w wir masakry, ale nie zwraca uwagi, że najlepiej bawią się w niej twórcy. Widz odczuwa raczej zagubienie z racji zestawienia skrajnie nieprzystających do siebie tonacji.
Zostajemy z potworkiem Frankensteina, zszytym z zabawnej komedii po bandzie i traktującym się bardzo poważnie torture porn w wersji light. Dodajmy do tego liczne wstawki, które mają nieco urozmaicić narrację, na przykład brawurową ucieczkę ojca Dana (Paul Guilfoyle) z domu opieki, ukazaną w dynamicznym montażu podszytym irytującą muzyką. To zresztą postać wyjęta z jeszcze innej kreskówki - gardzący synem weteran z Wietnamu, który w starciu z Wietkongiem robił straszne rzeczy i nie tylko się tego nie wstydzi, ale chętnie wróciłby do dżungli po jeszcze. Kończy jednak jako dowcip bez puenty.

Okrucieństwo nie do przyjęcia
"Po twoim trupie" to dziwny twór. Dostajemy kino rozrywkowe, które oferuje nam cynicznych bohaterów na pierwszym planie, zwyrodnialców na drugim, a dobrą zabawę kończy po trzydziestu minutach. Później wchodzi żonglerka nietrafionymi dowcipami i kinem dyskomfortu, które może czasem odbierze apetyt, ale nigdy nie trzyma w napięciu. Z biegiem akcji ran jest coraz więcej, twarze bohaterów wykrzywiają się z bólu, a ilość czerwieni na ekranie gwałtownie wzrasta - co z tego, skoro odgrywana masakra nikogo nie obchodzi. Tyczy się to także bohaterów, którzy dotrwają do przerysowanego i niepasującego do wcześniejszych wydarzeń finału. Dan i Lisa mogli jednak iść na terapię.
4/10
"Po twoim trupie" (Over Your Dead Body), reż. Jorma Taccone, USA 2026, platforma streamingowa: Prime Video, premiera VoD: 10 czerwca 2026 roku











