"Peaky Blinders: Nieśmiertelny": pełnometrażowa kontynuacja kultowego serialu
"Peaky Blinders: Nieśmiertelny" nie do końca łatwo ocenić. W niecałych dwóch godzinach wyczekiwanego filmu Netfliksa zawarta została opowieść, dla której fundamentem jest historia złożona z 36 odcinków brawurowego serialu telewizyjnego. Pełnometrażowy "Peaky Blinders" to również niejako koniec pewnego rozdziału i postawienie kropki nad "i", niejako najprawdopodobniej pomost między kolejnymi rozdziałami losów rodziny Shelbych. Odbiór "Nieśmiertelnego" będzie zależał więc w dużej mierze od oczekiwań widzów oraz tego, czy pogodzą się z decyzjami narracyjnymi Stevena Knighta.
"Peaky Blinders" zawładnął wyobraźnią widzów na całym świecie. Niepozorna historia fikcyjnej rodziny z Brimingham już po pierwszych minutach premierowego odcinka zaintrygowała widzów, a serial z każdym sezonem powoli stawał się telewizyjnym i globalnym fenomenem. Świetnie dobrana obsada, klimat, scenariusz, muzyka oraz postać nieustannie zmagającego się z demonami przeszłości Tommy'ego Shelby (Cillian Murphy) sprawiły, że "Peaky Blinders" nadal są chętnie oglądaną produkcją.

"Peaky Blinders: Nieśmiertelny": lekcje życia i poczucie winy
W finale szóstego sezonu Tommy Shelby, po odkupieniu win, pożegnaniach oraz pozostawieniu Duke'owi (Barry Keoghan) "swojego królestwa" odjeżdża na białym koniu i zostawia przeszłość za sobą. Sześć lat później, w 1940 roku, zmuszony powraca z wygnania, aby ocalić syna, który stanowi zagrożenie dla Birmingham i samego siebie. Tyle że to już nie ten sam Tommy - ten nowy jest zmęczony, dręczony wyrzutami sumienia oraz niepotrafiący wybaczyć sobie jednego czynu. W chwili, kiedy widzimy go ponownie, pisze książkę, aby przestrzec swoich synów przed zgubnymi decyzjami. Raczej nie podejrzewa, że ważne lekcje będzie musiał wpoić Duke'owi podczas spotkania w chlewie, gdzie spuści mu manto.
Z wygnania do "świata żywych" pomaga Tommy'emu wrócić tajemnicza kobieta z przeszłości bohatera. Kaulo (Rebecca Ferguson) ma swoje motywy, którymi kieruje się starając się przemówić Tommy'emu do rozumu. Kiedy ten, po dość zaskakującej i intymnej scenie, zgadza się na powrót, w Birmingham czekają na niego nowe problemy. Razem z Duke'em pomoże bowiem krajowi w walce z wrogiem.
"Peaky Blinders: Nieśmiertelny": film czy jednak miniserial?
Zanim podjęto decyzję o realizacji "Peaky Blinders: Nieśmiertelny" rozważano zrealizowanie siódmego sezonu serialu. W planach twórcom przeszkodziła pandemia. W trakcie prac powstało kilka wersji scenariusza - jak mówił Cillian Murphy w wywiadzie z Deadline "film musiał mieć podstawy do realizacji", w końcu finał serialu był niezwykle satysfakcjonujący i niedopowiedziany. Nikt nie wiedział, co stanie się z Tommym. "Peaky Blinders: Nieśmiertelny" odkrywa tę tajemnicę, czy dobrze, czy źle - to zależy od wrażliwości jak i oczekiwań widza.
Nie można czasami oprzeć się wrażeniu, że choć świetnie zrealizowany, mający tak specyficzny dla serialu klimat film, powinien być miniserialem. Chciałoby się w końcu pobyć z bohaterami chwilę dłużej, ale biorąc pod uwagę zewnętrzne czynniki nie wiadomo, czy taki miniserial miałby rację bytu. Zabrakłoby, podobnie jak w filmie, Paula Andersona, czyli serialowego Artura, brata Tommy'ego, którego z wszystkimi jego wadami, zaletami i problemami widzowie po prostu pokochali. Aktor od dłuższego czasu zmaga się z problemami w życiu prywatnym i na długo przed premierą "Nieśmiertelnego" zapowiedział, że nie powróci do swojej roli. Jego brak mocno się odczuwa, jednak nieobecność Artura pozwala na pewne decyzje narracyjne, które silnie wpływają na los Tommy'ego.
"Peaky Blinders: Nieśmiertelny": film podzielony na dwie części
"Peakly Blinders: Nieśmiertelny" podzielony jest w zasadzie na dwie części. Pierwsza przedstawia wygnanie Tommy'ego i buduje fundamenty pod jego spór z synem, druga - ukazuje misję, na jaką wybiera się nasz bohater, aby wspomóc kraj w wojennych zmaganiach. W tej pierwszej znajdziemy wiele odniesień do wcześniejszych wydarzeń, lubianych postaci, emocjonalnych scen. W drugiej podobnie - ale z większą stawką, widowiskowymi scenami czy pięknie zrealizowanymi scenami, w których bardzo się wzruszymy.
Nie zabraknie też specyficznego humoru - kłótnia w chlewie, czy scena, w której Tommy po latach przekracza próg pubu Garrison. Steven Knight zawsze wiedział, jak napisać może i krótką, ale pełną znaczeń scenę. Najlepszym tego przykładem jest chyba scena z Tommy'm i Arturem z czwartego odcinka szóstego sezonu, kiedy piją whiskey. W zaledwie kilka minut Knight wyjaśnia, na czym polega relacja braci i jej dynamika - jeden jest liderem, drugi jego tarczą.
W "Peaky Blinders: Nieśmiertelnym" ważne role odgrywają nowi bohaterowie. Rebecca Ferguson, którą zawsze dobrze widzieć na ekranie, wciela się w tajemniczą Kaulo, Tim Roth (trochę w filmie niewykorzystany) - Becketta, głównego antagonistę rodziny Shelbych. Wracają Stephen Graham jako Hayden Stagg, który pomaga Shelbym; Sophie Rundle, jako Aida, siostra Tommy'ego, która jest zresztą jedną z moich ulubionych postaci. Ponownie zobaczymy również Packy'ego Lee w roli Johnny'ego Dogsa, chyba najbardziej lojalnego bohatera serialowego świata "Peaky Blinders".

"Peaky Blinders: Nieśmiertelny": film spoczywa na barkach Cilliana Murphy'ego
Cały "Peakly Blinders: Nieśmiertelny" spoczywa jednak na barkach jak zawsze wspaniałego Cilliana Murphy'ego. To on nadaje filmowi potrzebnej emocjonalnej głębi i przedstawia zmagania Tommy'ego w najtrudniejszym rozdziale jego opowieści. To ten Tommy, którego pokochaliśmy w oryginalnym "Peaky Blinders", jednak jeszcze bardziej doświadczony przez życie i z bagażem, pod którym ugięłaby się niejedna osoba. Prowadzi swojego bohatera od zmęczonego, steranego, udręczonego mężczyzny do chwili, w której podejmuje jedną z najważniejszych decyzji i odzyskuje upragniony spokój.
"Peaky Blinders: Nieśmiertelny" debiutuje dzisiaj w Netfliksie. Jak najbardziej można obejrzeć go bez znajomości serialu - wstęp, rozwinięcie i zakończenie są przystępne dla widza, który nie oglądał serialu, jednak odziera to produkcję z emocji. Większość fanów przed premierą pewnie obejrzała ponownie sześć sezonów (należę do tego grona), więc jeżeli nie znacie serialu, obejrzyjcie go. Zobaczycie jeden z najlepszych seriali ostatnich kilkunastu lat (w tym roku mija 13 lat od premiery pierwszego sezonu), a w przypadku "Peaky Blinders: Nieśmiertelny" zakończenie pewnego rozdziału.
Ocena: 8/10
"Peaky Blinders: Nieśmiertelny" ("Peaky Blinders: The Immortal Man"), reż. Tom Harper, Wielka Brytania 2026, dystrybucja: Netflix, premiera: 20 marca 2026
Zobacz też: Epickie widowisko akcji. Uwielbiany aktor powraca do kultowej roli











