Zdjęcia do "Citizen Vigilante" zakończyły się w lutym 2025 roku. Boll zapowiadał w swoim podcaście, że jego najnowszy film jest bardzo "mroczny i brutalny" oraz odnosi się do obecnej sytuacji w Europie. Produkcja nosiła początkowo tytuł "The Dark Knight". Jednak została on zmieniony po naciskach ze strony wytwórni Warner Bros. Podobny nosiła środkowa część trylogii Christophera Nolana o przygodach Batmana. Boll zgodził się na zmianę, chociaż przez długi czas zapewniał, że nie zamierza tego robić.
"Citizen Vigilante" opowie o człowieku, który bierze sprawiedliwość w swoje ręce i postanawia przeciwstawić się przybierającej na sile fali zbrodni. Chociaż media są po jego stronie, policja postanawia go schwytać za wszelką cenę.
Zwiastun filmu można zobaczyć TUTAJ. Data premiery nie została dotychczas podana.
Będzie to 37. film w karierze Bolla. Pochodzący z Niemiec reżyser zyskał wątpliwą sławę dzięki adaptacjom gier wideo pokroju "Alone in the Dark" lub "House of the Dead". Zrobiło się o nim głośno, gdy zaprosił swoich krytyków na ring bokserski. Wygrał wszystkie pojedynki.
Armie Hammer. Powrót na ekrany po serii skandali
Dla Hammera będzie to jedna z pierwszych ról od dłuższego czasu. W 2021 roku aktor został oskarżony o nieodpowiednie zachowanie przez kilka kobiet. Po śledztwie Departamentu Policji w Los Angeles nie wniesiono żadnych zarzutów. Mimo to w wyniku skandalu stracił wiele prestiżowych ról oraz został porzucony przez reprezentującą go agencję. Rozpadło się także jego małżeństwo z Elizabeth Chambers. Ostatecznie przyznał, że popełnił wiele błędów, których żałuje.
"Zdradzałem swoją żonę. Wykorzystywałem ludzi, aby poczuć się lepiej. Byłem bezduszny i nie zważałem na inne osoby, ich emocje i dobre samopoczucie. [...] Są rzeczy w moim zachowaniu, za które muszę wziąć odpowiedzialność, prawda? Ponieważ jest to dla mnie kluczowe, uczenie się i rozwój" - mówił.











