Konflikt między Blake Lively a Justinem Baldonim, gwiazdami filmu "It Ends With Us", rozpoczął się w 2024 roku i szybko przerodził się w głośną sprawę sądową. Lively oskarżyła Baldoniego o niewłaściwie zachowania, twierdząc, że aktor wywołał u niej "poważny niepokój emocjonalny". W odwecie Baldoni zarzucił aktorce próby sabotażu, utrudnianie pracy na planie oraz przerabianie scenariusza bez jego wiedzy i zgody.
Zaledwie dwa tygodnie przed rozpoczęciem rozprawy sądowej obie strony zawarły ugodę. Sprawę skomentowali prawnicy aktorów w oficjalnym oświadczeniu.
"Produkt końcowy - 'It Ends With Us' - jest powodem do dumy dla wszystkich, którzy pracowali nad jego powstaniem. Podnoszenie świadomości i wywieranie znaczącego wpływu na życie ofiar przemocy domowej - oraz wszystkich ofiar - to cel, który popieramy. Zdajemy sobie sprawę z wyzwań, jakie niósł ze sobą ten proces, i uznajemy, że obawy wyrażone przez panią Lively zasługiwały na wysłuchanie. Wciąż jesteśmy za miejscami pracy wolnymi od nieprawidłowości i bezproduktywnej atmosfery. Mamy szczerą nadzieję, że to doprowadzi do zamknięcia dyskusji i pozwoli wszystkim zaangażowanym na konstruktywny i pokojowy rozwój, w tym na tworzenie pełnego szacunku środowiska online".
Justin Baldoni przerywa milczenie w sprawie Blake Lively
Po zakończeniu burzliwej batalii sądowej z Blake Lively Justin Baldoni postanowił zabrać głos. Do sieci trafiło nagranie, na którym wraz z żoną Emily Baldoni opowiedzieli o "niesprawiedliwości i bólu", jakich mieli doświadczyć podczas trwającego dwa lata sporu z gwiazdą "It Ends With Us".
"Przez większą część ostatnich dwóch lat nie zabieraliśmy publicznie głosu. Nie dlatego, że nie mieliśmy nic do powiedzenia, bo uwierzcie, mieliśmy" - powiedział Justin na nagraniu opublikowanym na Instagramie. "Za każdym razem, gdy chcieliśmy nagrać taki film i zabrać głos, coś podpowiadało nam, żeby tego nie robić. Po prostu nie wydawało się, że to właściwy moment" - dodał.
"Musieliśmy zmierzyć się z wieloma trudnymi rzeczami i próbować zrozumieć, jak coś takiego w ogóle mogło się wydarzyć. Tym bardziej że zostało przedstawione jako walka w obronie kobiet. Pozostaje wiele kwestii do przeanalizowania. Prawda jest taka, że jako rodzina doświadczyliśmy ogromnej traumy, co również utrudniało nam publiczne zabranie głosu" - uzupełniła Emily.
Justin dodał, że w ciągu ostatnich dwóch lat padło wiele bolesnych oskarżeń, które wywołały ogromny szum medialny.
"Nie chcieliśmy dokładać kolejnego głosu do tego chaosu. Chcieliśmy po prostu pozwolić, aby wymiar sprawiedliwości zrobił swoje" - powiedział.
Sędzia orzekł, że Justin Baldoni i jego Wayfarer Studios mają pokryć koszty poniesione przez Blake Lively związane z procesem. Kwota wynosi dokładnie 8 035 040,88 dolarów. Przedstawiciele Baldoniego mają czas do 13 lipca, aby zaakceptować obowiązek zapłaty lub zakwestionować tę decyzję.












