Falk urodził się Stanisławowie (dziś Iwano-Frankiwsku w Ukrainie). Jest absolwentem wydziału malarstwa i grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (1966) oraz wydziału reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi (1973). W 1976 roku ukazał się jego pełnometrażowy debiut fabularny pod tytułem "W środku lata".
"Wodzirej"
Rozpoznawalność i uznanie przyniósł mu "Wodzirej" z niezapomnianą rolą Jerzego Stuhra, który wszedł na ekrany kin w 1978 roku. "Ten film jest dla mnie najbardziej znaczącym ze wszystkich moich filmów, ponieważ to dzięki niemu jestem zapamiętany" - mówił reżyser dla Polskiej Agencji Prasowej.
Falk przyznał, że inspiracją był dla niego "Lenny" Boba Fosse'a. Jego film opowiadał o podrzędnym wodzireju, który ma szansę poprowadzić otwarcie nowego hotelu. By otrzymać wymarzone zlecenie, jest gotowy przekroczyć każdą granicę. "Film miał zatem pokazywać ten niepokój moralny, który towarzyszy nam zawsze wtedy, gdy ludzie, dążąc do tego, aby zrobić karierę i osiągnąć szczyt, robią złe rzeczy wbrew wartościom moralnym" - tłumaczył.

"Komornik"
Falk uważał, że duchową kontynuacją "Wodzireja" był jego "Komornik" z 2005 roku. "Tak jak tam, bohater jest wyrazisty, dynamiczny i bezwzględny w swoim dążeniu do celu. Różni się jednak tym, że działa otwarcie, nie ukrywając swoich intencji ani metod. Najważniejsza jednak różnica to ta, że następuje w nim przemiana. [Komornik] Lucek znajduje w sobie siłę, żeby zbuntować się i przeciwstawić złu. Dzięki temu film uzyskuje inny wymiar; pokazuje widzowi, że są wartości, do których zawsze można wrócić" - tłumaczył reżyser.
"Wodzirej" został zupełnie zignorowany przez jury 5. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku w 1978 roku. Z kolei "Komornik" otrzymał pięć nagród w czasie 30. FPFF w Gdyni. Jury Konkursu Głównego, któremu przewodził Andrzej Wajda, uhonorowało go między innymi Złotymi Lwami dla najlepszego filmu. Wyróżniono także role Andrzeja Chyry i Kingi Preis oraz scenariusz Grzegorza Łoszewskiego i zdjęcia Bartka Prokopowicza. "Komornik" triumfował także podczas 8. rozdania Orłów - Polskich Nagród Filmowych. Otrzymał siedem statuetek, w tym za produkcję roku, reżyserię, scenariusz i pierwszoplanową rolę męską.
"Szansa"
Nie oznacza to jednak, że Falk nie był wcześniej doceniany. Już "Szansa" z 1979 roku, opowiadająca o konflikcie nauczyciela historii (Jerzy Stuhr) z nowym wuefistą (Krzysztof Zalewski), który za wszelką cenę chce dopiąć swego, przyniósł mu nagrodę na FPFF za scenariusz. Produkcję doceniono także na międzynarodowych festiwalach w Locarno i Rotterdamie.
"Samowolka"
Głośno było także o jego "Samowolce" z 1993 roku, która jako pierwsza po "Krollu" Władysława Pasikowskiego ukazywała zjawisko "fali" w wojsku. Opowiadała o nowych żołnierzach, którzy pojawiają się w jednostce. Szybko okazuje się, że jeden z rezerwistów, Tygrys (Mariusz Jakus), słynie z upadlania młodszych poborowych. Przełożeni rozkładają ręce, a on czuje się bezkarny. Postępowaniu Tygrysa przeciwstawia się Kowalski (Robert Gonera), niedoszły student prawa. Gdy nadarza się okazja, agresor postanawia go złamać.
Zaledwie godzinna "Samowolka" została doceniona podczas 18. FPFF w Gdyni. Falk odebrał nagrodę za reżyserię, a wcielający się w Tygrysa Mariusz Jakus za drugoplanową rolę męską. Wyróżniono także montaż Ewy Smal.

"Joanna"
Reżyserski dorobek Falka zamyka "Joanna" z 2010 roku. Film opowiadał o kobiecie (w jej roli Urszula Grabowska) mieszkającej w Krakowie w czasach niemieckiej okupacji. Modląca się o powrót męża z kampanii wrześniowej spotyka w kościele Różę, żydowską dziewczynkę, która uciekła przed łapanką. Kobieta ukrywa ją w swoim mieszkaniu. Musi chronić ją przed wścibskimi lokatorami budynku, a także niemieckim oficerem, który nachalnie daje jej znać o swoim zainteresowaniu.
Inspiracją była dla Falka prawdziwa historia. Nie chciał on jednak skupiać się na wojennej rzeczywistości. "To jest przede wszystkim historia o niesprawiedliwości losu, który może spotkać każdego z nas" - mówił dla dystrybutora filmu.
"Joanna" debiutowała podczas 35. FPFF w Gdyni. Została tam bardzo dobrze przyjęta przez krytyków i publiczność. Jury pod przewodnictwem Andrzeja Barańskiego nagrodziło Falka za reżyserię i scenariusz. "'Wodzirej' jest faktycznie filmem, który odniósł największy sukces. Ci, którzy śledzą moją działalność wiedzą, że mam na swoim koncie inne, równie wartościowe tytuły. Cieszy mnie, że po premierze 'Joanny' niektórzy krytycy uznali ten film za jeden z najważniejszych w mojej karierze" - mówił dla audycji "Sezon na Dwójkę". Polska Akademia Filmowa uhonorowała "Joannę" dwoma Orłami - za kreacje Urszuli Grabowskiej i Stanisławy Celińskiej.










