Paramount Pictures w ostatnim czasie nabyło prawa do tajemniczego projektu. Wszystko wskazuje na to, że głośny horror z 2024 roku, "Kod zła", doczeka się kontynuacji.
"Kod zła ": głośny horror 2024 roku
Nicolas Cage i Osgood Perkins chcą rozszerzyć uniwersum. Przypomnijmy, że pierwsza część opowiadała o agentce FBI (Maika Monroe), która tropiła zabójcę o pseudonimie Longlegs (Cage). Film okazał się być wielkim sukcesem kasowym - przy budżecie 10 mln dolarów zarobił aż 128 mln! To prawdopodobnie wynik nie tylko świetnej ekipy filmowej, ale także działań marketingowych. Twórcy starali się nie pokazywać wizerunku Nicolasa Cage'a aż do oficjalnej premiery filmu, by umocnić poczucie grozy.
Wielu widzów doceniło produkcję za prowadzenie historii, grę aktorską i ogólny klimat niepokoju. Na popularnych stronach do oceniania filmów można jednak znaleźć również negatywne opinie o seansie: "spodziewałem się czegoś lepszego" czy "wiele hałasu o nic".
Nie da się ukryć, że mimo ambiwalentnego odbioru, "Kod zła" zdecydowanie zwrócił na siebie uwagę. Maika Monroe, którą znamy z niszowego "Coś za mną chodzi", umocniła swoją pozycję jako "królowej krzyku", a Nicolas Cage, znany z przedziwnych kreacji filmowych, dał świetny popis umiejętności aktorskich.
"Kod zła 2": Nicolas Cage powróci jako Longlegs
Oz Perkins ponownie napisze scenariusz i wyreżyseruje film, a Nicolas Cage powróci jako gwiazda i producent. Szczegóły projektu są na ten moment owiane tajemnicą.
Produkcją filmu zajmą się również Brian Kavanaugh Jones z Range Media Partners; Perkins i Chris Ferguson za pośrednictwem swojej firmy Phobos; oraz Dave Caplan pod szyldem C2, który nabył prawa do produkcji.
Perkins powraca do uniwersum "Kodu zła" po zakończeniu produkcji swojego kolejnego filmu fabularnego "The Young People" z Nicole Kidman, Lolą Tung i Nico Parkerem w rolach głównych dla studia Neon.
Zobacz też: Na taką rolę Tom Cruise czekał aż czterdzieści lat. Zapewni mu pierwszego Oscara?












