12 listopada 2025 roku Ryan Gosling skończył 45 lat. Trzykrotnie nominowany do Oscara aktor jest uważany za jednego z najzdolniejszych i najbardziej wszechstronnych w swoim pokoleniu. O jego talencie świadczą uznane kreacje w filmach "Szkolny chwyt", "Miłość Larsa", "Blue Valentine", "La La Land" oraz "Barbie". Z okazji jego urodzin przypominamy kilka ciekawostek o najlepszym Kenie w historii kina. Tego mogliście o nim nie wiedzieć.
Rodzice Goslinga rozwiedli się, gdy miał on 13 lat. Zamieszkał razem ze swoją rodzicielką i starszą siostrą Mandi. Później zaznaczał, że to one go wychowały. "Nie mogę tego inaczej określić. Moja siostra była moją najlepszą przyjaciółką i bohaterką, gdy dorastałem" – przyznał w wywiadzie dla "Independent". Gdy byli dziećmi, razem śpiewali "When a Man Loves a Woman" na weselach. "Występowaliśmy zaraz przed ceremonią. Panna młoda siedziała na krześle, ja padałem na kolana i śpiewałem jedną piosenkę, moja siostra wchodziła z drugą, a potem razem wykonywaliśmy ‘Old Time Rock & Roll’. A jak dobrze nam szło, to śpiewałem jeszcze ‘Runaround Sue’".
Gdy Gosling miał 12 lat, dołączył do obsady "Klubu Myszki Miki". Oprócz niego wśród nastoletnich wykonawców znaleźli się między innymi Christina Aguilera, Britney Spears, Justin Timberlake i Keri Russell. Jak wyznał w rozmowie z "Interview", podczas realizacji programu miał dużo wolnego czasu. Szybko uznano, że jest najmniej utalentowany z grupy i często pomijano go w kolejnych segmentach. "To było dołujące, bo gdy pojawiłem się na planie, doszło do mnie, że nie mam się co porównywać do pozostałych dzieciaków i tego, co potrafią" – wyznał. "Pamiętam, że wykonywaliśmy w czwórkę jakiś taniec, ale nie potrafiłem zgrać się z resztą. Postawili mnie na samym końcu, a potem zrobili zbliżenie, by obejmowało tylko trzech gości przede mną".
Jako nastolatek Gosling zaczął pojawiać się gościnnie w serialach telewizyjnych, między innymi "Czy boisz się ciemności?" i "Gęsiej skórce". W 1997 roku otrzymał jedną z głównych ról w lubianym także w Polsce "Liceum na morzu", które doczekało się dwóch sezonów. Następnie przeniósł się do Nowej Zelandii i przez dwa lata występował w "Młodym Herkulesie", prequelu popularnej produkcji z Kevinem Sorbo w roli tytułowej. W 2013 roku w rozmowie dla kanału youtube'owego "Jake’s Take" przyznał, że to jedna z jego ulubionych ról w karierze. "Miałem sztuczną opaleniznę i skórzane spodnie. Walczyłem z wyimaginowanymi potworami. Nie było ich tam, ale ja grałem tak, jakby były". Dodał także, że ma wrażenie, iż serial nie został odpowiednio doceniony.
Przełomem w karierze Goslinga okazał się "Pamiętnik" Nicka Cassavetesa na podstawie powieści Nicholasa Sparksa. Film opowiada o starszym mężczyźnie, który czyta swojej cierpiącej na demencję żonie losy ich miłości.
Młodemu aktorowi partnerowała Rachel McAdams. Chociaż widzowie uwielbiali ich jako ekranowy duet i wyróżnili nawet nagrodą MTV dla najlepszego pocałunku, na planie filmowym oboje nie przepadali za sobą. Niemal dziesięć lat po premierze zdradził to reżyser. Jego rewelacje potwierdziła McAdams w rozmowie z "The Times". "Nie rzucaliśmy w siebie porcelaną, to nie była nienawiść. Niemniej, nasza relacja nie przypominała tego, co mogliśmy zobaczyć w filmie". Co zabawne, aktorzy zaczęli się spotykać po zakończeniu zdjęć. Byli parą przez trzy lata.
Uznanie przyszło wraz z rolą w "Szkolnym chwycie" Ryana Flecka. Kreacja uzależnionego nauczyciela historii przyniosła Goslingowi pierwszą nominację do Oscara w karierze. Nagle upomniały się o niego wysokobudżetowe produkcje. Za sprawą komedii romantycznej "Kocha, lubi, szanuje" stał się jednym z najbardziej pożądanych młodych aktorów w Hollywood. Gosling pozostał jednak wycofanym, nieco nieśmiałym chłopakiem.
W rozmowie z "Interview" zaskoczył wszystkich wyznaniem, że jego największą aktorską inspiracją jest Gene Wilder. "To jakby mój Marlon Brando" – mówił o zmarłym w 2016 roku komiku znanym z "Płonących siodeł", "Młodego Frankensteina" i komedii z Richardem Pryorem. "Zostawia cię z wieloma emocjami i pozwala wybrać jedną z nich. Gdy grał Willy’ego Wonkę, było w nim coś przerażającego, wściekłego, wręcz sadystycznego. To wszystko powinno odebrać filmowi magię. Zagrał to jednak w taki sposób, że skupiasz się na jego samotności".
Gosling był trzykrotnie gospodarzem programu komediowego "Saturday Night Live". Jego występy są szczególnie popularne, ponieważ aktor nie potrafił zachować powagi i często wybuchał śmiechem w trakcie skeczu. Jak się okazało, on także potrafił sprawić, by inni nie mogli okiełznać rozbawienia. Przyznał to między innymi Russell Crowe, który wystąpił z Goslingiem w komedii sensacyjnej "Nice Guys. Równi goście". "Spróbujcie popracować z tym dzieciakiem" - śmiał się zdobywca Oscara za "Gladiatora" w rozmowie z "GQ". "Jestem znany z tego, że nie wychodzę z postaci. Ridley Scott się z tego nabijał. Koloseum może się za mną walić, a ja będę robił swoje. W aktorstwie zdarza się śmiech w najgorszym możliwym momencie. Temu małemu gnojkowi zawsze udaje się mnie podpuścić".
W 2015 roku Gosling stał się bohaterem wiralowych filmików stworzonych przez Ryana McHenry’ego. Youtuber wykorzystał klipy z filmów, do których dodawał łyżkę z płatkami zmierzającą powoli w kierunku ust aktora. Ten zawsze odwracał się w kluczowym momencie lub gestem odmawiał. "Nie mogłem opuścić mojego domu w Los Angeles i pójść na spacer bez kogoś krzyczącego w moim kierunku: 'Dlaczego nie zjadłeś płatków'" - wspominał podczas rozmowy z Ann Lewnes w czasie wydarzenia zorganizowanego przez firmę Adobe. "Doszedłem do momentu, gdy grałem jakąś scenę i w wyobraźni widziałem łyżkę z płatkami. […] Miałem z tymi memami dziwną relację. Były częścią mojej codzienności".
McHenry zmarł w 2015 roku z powodu choroby nowotworowej. "To było dziwne, bo nigdy go nie poznałem, a jednak był częścią mojego życia. I w jakiś niewielki sposób ja byłem jego" - przyznał aktor.